Zwycięstwo było tak bliskie…

Orlen Liga. *KSZO Ostrowiec – Grot Budowlani Łódź 2:3 (25:19, 17:25, 25:22, 23:25, 12:15).


KSZO: Kapturska 16, Polak 1, Brzóska 12, Ściurka 14, Soter 10, Piotrowska, Pauliukouskaya (libero) oraz Szpak 1, Stroiwąs 7, Szałankiewicz 1. Trener: Dariusz Parkitny.

Budowlani: Beier 12, Vincourowa 2, Pycia 14, Grobelna 29, Polańska 15, Twardowska 5, Maj-Erwardt (libero) oraz Pelc 1, Tobiasz, Grajber 7. Trener: Błażej Krzyształowicz.

MVP: Kaja Grobelna.

Sędziowali: Marcin Włodarczyk – Grzegorz Sołtysiak. Widzów: 600.

Siatkarki KSZO po zaciętym i emocjonującym meczu przegrały z trzecią siłą obecnego sezonu w Orlen Lidze. Kibice mają mieszane uczucia, bo przed meczem ten wywalczony punkt w konfrontacji z Budowlanymi braliby w ciemno. Tymczasem nasze panie mogły się pokusić o zwycięstwo i to za całą pulę. Prowadziły 2:1 w setach i przy stanie 22:23 i 23:24 miały piłki w górze…
Mecz nie zapowiadał takiej niespodzianki. W I secie łodzianki objęły prowadzenie 3:0. Co prawda ostrowczanki doprowadziły do wyrównania, ale stan meczu uzależniony był od jakości przyjęcia w obu zespołach. Było więc 5:7, a później 11:11. Nie myliły się tylko atakujące – Joanna Kapturska w KSZO i Kaja Grobelna w Budowlanych. Podopieczne trenera Dariusza Parkitnego dobrze serwowały. Rywalki „pocelowały” Magdalena Soter i Ewelina Polak i dzięki zagrywce KSZO wyszedł na kilkupunktowe prowadzenie – 16:14 i 19:15. Łodzianki zmniejszyły ten dystans do stanu 20:18, ale kiedy w polu zagrywki pojawiła się Roksana Brzóska nie potrafiły już odmienić losów seta.
W II secie tylko do stanu 6:6 trwała walka punkt za punkt. Trzy punktowe bloki łodzianek pozwoliły im odskoczyć ostrowczankom, które przegrywały 9:12, a po akcjach Grobelnej i Vincurovej 11:15. KSZO przegrywał rywalizację na siatce i choć były momenty, kiedy wydawało się, że dogoni przeciwniczki (11:13, 14:17), to jednak w samej końcówce partii Budowlane były nie do zatrzymania. Na przerwę obie drużyny schodziły więc przy stanie 1:1.
Na początku III seta co prawda dwupunktowe prowadzenie objęły łodzianki, ale nasze siatkarki szybko wyrównały na 5:5. Dobrze na bloku spisywała się wprowadzona do gry Paulina Stroiwąs, skutecznie serwowała Roksana Brzóska i po błędach rywalek KSZO objął prowadzenie najpierw 9:6, a następnie – po efektownym bloku Magdaleny Soter – 14:10. Myliłby się jednak ktoś, kto uważałby, że nie będzie w tej partii emocji. W końcówce, głównie dzięki dobrej zagrywce Sylwii Pyci, łodzianki doprowadziły do wyrównania na 22:22. Nie były jednak w stanie przebić się przez nasz blok i ostrowczanki wyszły w meczu na prowadzenie.
IV set oznaczał nadzieje KSZO na wygraną za trzy punkty. Na początku tej partii zaczęło jednak szwankować w naszej drużynie przyjęcie. KSZO przegrywał 5:9. Sytuacja zmieniała się jednak, bo oba zespoły pozwalały sobie na starty punktów w tym samym ustawieniu. Po chwili było bowiem 10:10, ale kiedy nie do zatrzymania znów okazała się Sylwia Pycia, ostrowczanki straciły pięć punktów z rzędu i przegrywały już 10:15. Prowadząc 19:14 i 23:18 podopieczne Błażeja Krzyształowicza poczuły się jednak zbyt pewnie. Ostrowczanki zmniejszyły straty do stanu 22:23 i 23:24, ale zabrakło i szczęścia i dokładności, zwłaszcza w obronie, a set padł łupem Budowlanych.  
W tie-breaku KSZO, zdeprymowany nieco nieskuteczną końcówką IV seta, przegrywał już 1:4 i trener Dariusz Parkitny ratował sytuację przerwą na żądanie. Później na zagrywce pojawiła się Sylwia Pelc i było 4:8. Ambitne siatkarki KSZO jednak walczyły i kiedy wyrównały na 10:10 kibice znów uwierzyli w zwycięstwo. Niestety, rywalki zagrały pewnie zarówno w ataku, jak i w obronie i to one cieszyły się z wygranej za dwa punkty…

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *