Dyrektor nowej jednostki

Radni powiatu opatowskiego podjęli uchwałę o utworzeniu Powiatowego Centrum Kultury, Turystyki i Rekreacji w Opatowie.
Zasadności powołania nowej jednostki podległej powiatowi nie kwestionował żaden z radnych. Nowa instytucja miałaby prowadzić m.in. opatowskie podziemia, które przeszły w ręce powiatu od PTTK oraz w przyszłości utworzone muzeum w budynku na terenie przyszpitalnym. Radni PiS oraz radny Regionu Świętokrzyskiego zanegowali powołanie dyrektora placówki bez konkursu i to na aż 7 lat.
-Mój sprzeciw wzbudził zapis statutu, że dyrektora, który będzie zarządzał tym centrum kultury, powołuje i odwołuje zarząd powiatu, bez przeprowadzania konkursu i kadencja dyrektora ma trwać 7 lat -mówi radny Grzegorz
Gajewski. Ten okres jest za długi. Proponuję skrócenie tej kadencyjności do 4, bądź najdłużej do 5 lat. Jest to nowa jednostka. Co jeżeli osoba na stanowisku dyrektora się nie sprawdzi?
Starosta opatowski, Bogusław Włodarczyk powiedział, że G. Gajewski pełni funkcję dyrektora PGKiM w Opatowie bez konkursu.
-Ja nie mówię, czy lepiej, czy gorzej, rozwija się PGKiM z dyrektorem z konkursu czy bez konkursu – mówi starosta. Jego kadencyjność nie pokrywa się z kadencyjnością rady. To ten rząd zniósł konkursy we wszystkich
instytucjach państwowych. Rzeczywiście okres jest dość długi, ale nie dlatego, że w żadnym prawodawstwie tego nie ma. Prawo daje możliwość powołania dyrektora do 7 lat.
-Rzeczywiście, ustawa o instytucjach kultury daje możliwość powołania dyrektora od 3 do 7 lat – mówi G. Gajewski Podejmując tę uchwałę nie mówiłem, że postępujemy wbrew obowiązującemu prawu. Tylko powiedziałem, że nie spotyka się aż tak długich kadencji w systemie prawodawstwa polskiego, jeżeli chodzi o instytucje samorządowe. Jeżeli chodzi o moją osobę, to zostałem powołany bez konkursu. Moja kadencja trwa 4 lata, nie 7. Gdybym się nie sprawdzał, to łatwiej byłoby mnie odwołać. Moja kadencja przesuwa się, jeżeli chodzi o kadencję organu, której podlegam, czyli burmistrza i rady miejskiej tylko o pół roku. Dzisiaj tworzymy jednostkę nową i od osoby, która stanie na jej czele, będzie zależał sukces bądź porażka tego projektu. I 7 lat dla osoby, która niekoniecznie się sprawdzi, to zbyt długi czas.
G. Gajewski podkreślił, że zawsze był, jest i będzie zwolennikiem konkursowego powoływania na stanowiska bez względu na to, w jaki sposób on sam został wybrany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *