Nowi podejrzani w śledztwie w sprawie „prania” unijnych funduszy

Operacja zatrzymania rozpoczęła się o świcie.
W tym samym momencie agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego pojawili się w wielu firmach i  domach prywatnych. Agenci służby antykorupcyjnej przeszukali w sumie 24 miejsca na terenie kilku województw: świętokrzyskiego, mazowieckiego, śląskiego, opolskiego i wielkopolskiego. Prokuratura Regionalna w Krakowie wszczęła śledztwo w sprawie „prania” funduszy unijnych.
Jak informowaliśmy, w październiku 2016 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne Delegatura w Krakowie, działając pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie, zatrzymało 14 osób podejrzewanych o działalność w zorganizowanej grupie przestępczej, obejmującej swym zasięgiem głównie teren województwa świętokrzyskiego. Wśród osób zatrzymanych przez CBA znaleźli się prezesi oraz pracownicy spółek uczestniczących w procederze wyłudzenia dotacji oraz podatku VAT.
-Osobom tym zarzuciliśmy popełnienie całego szeregu przestępstw gospodarczych na szeroką skalę -mówi prokurator Włodzimierz Krzywicki, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Krakowie. Chodzi tu o czyny polegające na wyłudzaniu środków unijnych, przeznaczonych na dofinansowanie projektów o innowacyjnym charakterze oraz nienależnego zwrotu podatku VAT, a następnie transferowaniu nielegalnie uzyskanych środków na konto wielu powiązanych spółek, w tym również mających siedziby w krajach stanowiących tak zwane „raje podatkowe”. Wszystko po to, by ukryć ich przestępcze pochodzenie i ponowne wprowadzanie do obrotu. Zatrzymane osoby stanęły pod zarzutami: doprowadzenia Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości oraz Ministerstwa Finansów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie ok. 40 mln zł, uzyskania – na szkodę Skarbu Państwa, reprezentowanego przez Drugi Urząd Skarbowy w Kielcach – nienależnego zwrotu podatku VAT w wysokości ok. 9 mln zł, a także prania brudnych pieniędzy.
Niedawno Prokuratura Regionalna w Krakowie poinformowała, że następne sześć osób usłyszało zarzuty prokuratorskie w sprawie wyłudzania dotacji na wybudowanie zakładu recyklingu odpadów.
-W prowadzonym śledztwie pojawiły się nowe wątki. W efekcie prokuratura postawiła zarzuty kolejnym sześciu osobom. Podejrzani to mieszkańcy regionu świętokrzyskiego – mówi prokurator Włodzimierz Krzywicki. Początkowo podejrzanych w tym śledztwie było 14 osób, ale ich liczba wzrosła do dwudziestu. Toczące się z rozmachem śledztwo zostało przedłużone do dnia 27 czerwca 2017 r. Jednocześnie Prokuratura Regionalna w Krakowie wystąpiła do sądu o przedłużenie do tego dnia tymczasowego aresztu wobec 4 spośród 20 podejrzanych. Wobec pozostałych osób, mających status podejrzanych w tym śledztwie, prokuratorzy zastosowali jako środki zapobiegawcze m.in. zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe w kwocie od 10 -100 tys. zł. Cała grupa usłyszała zarzuty „prania” brudnych pieniędzy. Środki, które wyłudzili, były transferowane przez łańcuszek kilku firm  i wracały, już jako „legalne”. Służyły do tego spółki zarejestrowane m.in. na Cyprze.
Warto dodać, że w toku śledztwa prokuratura zabezpieczyła pokaźnych rozmiarów majątek należący do zatrzymanych, a mianowicie 2,5 mln zł na rachunkach bankowych, ponad 100 tys. zł w gotówce, 24 markowe zegarki warte ok. 0,5 mln zł, dwa samochody marki porsche, dom o wartości 1 mln zł, mieszkanie warte 250 tys. zł oraz szereg innych kosztowności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *