Cena węgla idzie w górę!

Ruszył sezon sprzedaży węgla opałowego, a tym samym ruch na ostrowieckich składach.
W tym roku odbiorcy zapłacą więcej za tonę surowca nawet o 100 zł. Jednak to nie koniec. Jak prognozują analitycy, kolejne podwyżki nastąpią w lipcu oraz w sierpniu br. Oznacza to niemały wydatek nie tylko dla rodzinnych gospodarstw, ale całej energetyki cieplnej. Obecnie tona polskiego węgla, w zależności od grubości kostki i kaloryczności, odpowiadającej za jakość ogrzewania, kosztuje od 670 zł do 760 zł. Na ogrzanie domu jednorodzinnego o powierzchni ok. 200 m kw. potrzeba 5 –7 ton węgla. Dla przeciętnego gospodarstwa to średni koszt wynoszący ponad 4 tys. zł. Odwiedziliśmy ostrowieckie składy opału „Trans-Z” i Diamands Ilona Ruchomska, aby dowiedzieć się, co jest przyczyną wzrostu cen.
–Ceny węgla ustalają kopalnie. Na cenę węgla składa się także transport, utrzymanie placu, koszt dowozu, marża oraz zatrudnienie ludzi –mówi jeden z pracowników działu sprzedaży składu. W styczniu br. węgiel na kopalniach zdrożał, czego nie było w poprzednich latach, a co uniemożliwiło zakup w cenach promocyjnych. W kwietniu br. nastąpił zauważalny wzrost cen węgla na rynku międzynarodowym. Duże znaczenie ma także niestabilna sytuacja na Ukrainie, gdzie jest niedobór węgla około 8 mln ton. Polskie kopalnie w pierwszej kolejności realizują zobowiązania eksportowe, na rynek krajowy trafia 20 proc. wydobytego węgla. Ostatnio jednak dochodzi do sytuacji, że otrzymujemy komunikaty z odroczeniem transportu, ponieważ szacuje się, że w Polsce brakuje około 10 mln ton węgla energetycznego. Zdarza się, że kierowcy czekają na załadunek po kilka dni. Pomimo posiadanych umów, kopalnie opóźniają ich realizację. Przyczyną tej sytuacji jest brak wydobycia węgla oraz brak zapasów. Opóźnienia w realizacji umów, a co za tym idzie w dostawach, zwiększają koszty, co także odzwierciedla się w cenie węgla.
Zdaniem naszych rozmówców wpływ na tę sytuację mają: centralizacja przemysłu węglowego w Polskiej Grupie Górniczej oraz dyrektywy unijne związane z ochroną środowiska, a więc ograniczeniem wydobycia, CO 2 i skłanianiu się ku odnawialnym źródłom energii. Tymczasem, jak przekonują analitycy, węgiel będzie stanowił podstawowe źródło energii do co najmniej 2050 r. PGG realizuje model zespołowego systemu kopalń i miał być odpowiedzią na problemy ekonomiczne polskich kopalń. Obecnie skupia 11 kopalń i jest największym przedsiębiorstwem górniczym w Europie oraz największym producentem węgla kamiennego. Stąd też nie do końca wiadomo, dlaczego w polskich kopalniach zmniejsza się wydobycie tego surowca.
-Szukanie nowych ścian przy użyciu nowoczesnych technologii jest dosyć kosztowne –mówi członek jednego ze stowarzyszeń górniczych. -Do tego praca górnika liczy się od jego gotowości, a nie od momentu wydobywania węgla. To znaczy, że górnik gotowy do pracy zjeżdża do szybu, dociera do miejsca wydobycia i rozpoczyna kopanie. Potem z powrotem tą samą drogą wyjeżdża na górę. Często samo dotarcie do miejsca docelowego i powrót z tego miejsca, są czasochłonne i zajmują połowę czasu zmiany, lecz wliczone jest to w koszty pracy. To również ma znaczenie dla kosztów wydobycia węgla.
Ostrowieckie składy sprzedają jedynie polski węgiel z rodzimych kopalń. Na rynku pojawiają się inne, tańsze produkty, jak chociażby węgiel rosyjski, który choć jest tańszy, to jednak o mniejszej kaloryczności i większej szkodliwości dla środowiska. Analitycy przekonują, że prognozowana podwyżka cen polskiego węgla w sierpniu br. będzie ostatnią przed sezonem grzewczym. Jednak pracownicy działu sprzedaży składów opału nie mają co do tego pewności. Jak mówią, mogą pojawić się jeszcze niespodzianki cenowe. Tymczasem nie ma z czego robić zapasów, a jeśli utrzymają się zastoje w kopalniach, opóźnią się realizacje umów i może dojść do sytuacji, gdzie węgla na składach może brakować. Stąd w tym sezonie nie ma co oczekiwać promocyjnych cen węgla. Trzeba liczyć się z tym, że cena energii cieplnej wytworzonej z węgla, jak również ze spalania gazu ziemnego przy wysokiej jego cenie będzie na pewno wyższa niż w poprzednim sezonie grzewczym.

Print Friendly

One thought on “Cena węgla idzie w górę!

  • 17 lipca 2017 at 08:46
    Permalink

    można gorzej zjeść,ubrać się w znoszone ciuchy ale nie oszuka się na ogrzaniu domu – nie każdego obdarowano 500+

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *