Droga przez mękę po kamieniach

Mieszkańcy części ul. Wałowej i Podwale mają już dosyć znoszenia niedogodności, jakie niesie za sobą brak asfaltowej nawierzchni drogi.
Ich nieustanne interwencje dotyczą zaledwie 300-metrowego odcinka. Na większej części ulicy Wałowej do ul. Smolnej wykonano asfalt. Dalej, do zaledwie sześciu posesji, w tym zamkniętej ulicy Podwale już jest droga szutrowa. Doraźne, bieżące remonty nie przynoszą efektów. W drodze robią się doły i koleiny, a porą deszczową ulica zamienia się w błotne bajoro. Mieszkańcy pytają w czym są gorsi od innych, że nie zasłużyli na asfaltową nawierzchnię?
Problem był wielokrotnie zgłaszany na zebraniach osiedlowych. Ludzie po deszczach i śniegach tonęli w błocie.
-Nie dało się wyjść bez kaloszy. Sąsiadka wychodząc na zakupy, zakładała sobie na buty reklamówki jednorazowe, aby po kilkunastu metrach, na asfalcie je zdjąć. To jest nie do pomyślenia, aby w centrum miasta przez tyle lat nie było porządnej drogi. Ile lat jeszcze mamy chodzić po ogrodzeniach? Ludzie na wioskach mają dojazdy do pól wyasfaltowane, a tu nie można normalnie przejść –mówiła jedna z mieszkanek.
Po interwencji mieszkańców, droga miała być wyrównana i wysypana kruszywem. Tymczasem po tych działaniach ludzie chodzą poboczami. Duże kamienie uniemożliwiają swobodne przejście. Dzieci nie mogą jeździć na rowerach, a matki z dziećmi w wózkach omijają drogę poboczem.
-Droga ta jest też skrótem do warsztatów terapii zajęciowej i do galerii handlowej. Ludzie często z niej korzystają. Odkąd został wysypany kamień, osoby na wózkach inwalidzkich omijają tę drogę, bo strach, aby czegoś nie uszkodzić. A nawet przejść jest niewygodnie. Po deszczach kałuże są na pół drogi. Teraz jest tak, że się nie chodzi po kałużach, a po kamieniach –dodaje kolejny mieszkaniec.
-Mamy wrażenie, że niektórych urzędników myślenie boli. Rozsypane zostały kamienie przez które przebrnięcie to droga przez mękę –mówią mieszkańcy. –O wyjściu w butach na obcasach można zapomnieć. Wózkiem nie da się bezpiecznie przejechać. Dziecko na rękach trzeba donieść do drogi asfaltowej i dopiero wsadzić w wózek. Po ulewnych deszczach woda stoi w kamieniach, zanim nie wsiąknie.
-Mamy niepełnosprawne dziecko, dla którego dużą frajdą jest jazda na rowerku. Niestety po tych kamieniach jeździć nie może. Przejechał walec raz po tym kopcu i odjechał. To wszystko. A my znowu zostaliśmy z problemem sami –mówili właściciele przyległej posesji.
Zwróciliśmy się do Wydziału Infrastruktury Komunalnej w sprawie feralnej drogi. Jak udało nam się dowiedzieć, w ciągu najbliższych dni pracownicy wydziału dokonają kontroli obecnego stanu drogi, w kontekście możliwości wykonania tam nakładki bitumicznej. Jednak sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że trzy posesje ul. Podwale nie mają kanalizacji. Uniemożliwia to podjęcie zadania w postaci wykonania drogi. Mamy jednak nadzieję, że urzędnicy pochylą się nad problemem mieszkańców i znajdą rozsądne rozwiązanie uciążliwości, z jakimi borykają się ludzie.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *