Ostrowczanie zakochani w cyklistyce

W starym kamieniołomie na terenie leśnictwa Przyborów ostrowieccy rowerzyści zakończyli i podsumowali sezon 2016 r.
Gospodarzem spotkania był Piotr Maj, a sezon zakończyły osoby skupione wokół projektu Ostrower- Fest, grupy Ogar i Rowerowej Niedzieli.
Spotkanie przy ognisku było okazją do spotkania środowiska rowerowego, świętowania bardzo udanego sezonu i dyskusji na temat przyszłego sezonu. Formalnie cykliści, jak tylko warunki pozwolą, w marcu przyszłego roku wyruszą ponownie na ostrowieckie szlaki, choć – wiadomo – że najbardziej wytrwali nie zawieszą rowerów na ścianie i zimą ciągle będą aktywni na naszych drogach i ścieżkach.
Rowerzyści z grupy „Rowerowa Niedziela” spotykają się w każdą niedzielę o godz. 9 pod Lidlem przy ul. Polnej. Mimo zakończenia sezonu, przy sprzyjających warunkach atmosferycznych będą nadal spotykać się w tym samym miejscu o godz. 10.00. W 2016 roku w wyjazdach rowerowych wzięło udział 56 osób, w tym więcej niż 10 razy -19 osób, powyżej 20 – 11 osób, powyżej 30 – 4 osoby. Średnio w miejscu zbiórki stawiało się 14 osób, najwięcej – 27 osób, najmniej – 3 osoby. Średnia długość spaceru wynosiła 43 km, wycieczki – 75 km. Ponad 2000 km osiągnęło 5 osób – Grażyna Heba, Andrzej Słapek, Wiesław Gierczak, Stefan Zarzycki i Iwona Winiarska. Ponad 1000 km osiągnęło również 5 osób – Romuald Redlich, Wiesława Witkowska, Waldemar Poduszczak, Andrzej Piasecki i Kazimierz Banaczek. Jak się dowiedzieliśmy, Romuald Redlich niezłomnie od 7 lat przygotowuje dla rowerzystów trasy, jest ich przewodnikiem i ostoją, bo bez niego przetrwanie grupy byłoby wręcz niemożliwe. Kazimierz Banaczek na swojej posesji częstuje ich przepyszną kawą, a każda wyprawa okraszona jest, w zależności od sytuacji, nutką poezji i anegdoty w wykonaniu Adama Mroczka.
Z kolei w Ostrowieckiej Grupie Aktywnych Rowerzystów w 2016 r. w 47 wycieczkach rowerowych wzięło udział 29 osób, w tym więcej niż 10 razy -17 osób, powyżej 20 – 11 osób, powyżej 30 – 8 osób, powyżej 40 – 5 osób. Średnio w miejscu zbiórki stawiało się 10 osób, najwięcej – 19 osób, najmniej – 5 osób. Średnia długość wycieczki wynosiła 104 km. Najdłuższa wycieczka wynosiła 180 km (Rajd Papieski do Rozwadowa). Ponad 4000 km osiągnęło 5 osób – Stanisław Kargul (4704 km, w tym 325 km Green Velo), Wojciech Piwnik (4576 km, w tym 755 km Green Velo), Jan Wesołowski (4427 km, w tym 943 km Green Velo), Kazimierz Wilczyński (4372 km, w tym 231 km Green Velo), Michał Kalinowski (4365 km, w tym 853 km Green Velo). Ponad 3000 km osiągnęło 2 osoby – Barbara Przybytniewska (3967 km, w tym 399 km Green Velo), Stanisław Bartos (3255 km, w tym 651 km Green Velo). Ponad 2000 km osiągnęło 4 osoby – Wojciech Uchański (2952 km, w tym 626 km Green Velo), Izabela Moroń (2346 km, w tym 191 km Green Velo), Wojciech Kotwica (2236 km, w tym 157 km Green Velo), Lidia Tworzewska (3255 km, w tym 231 km Green Velo). Ponad 1000 km osiągnęło również 4 osoby – Marcin Łasisz (1514 km), Krzysztof Borek (1454 km), Krystyna Jabłońska (1129 km), Zbigniew Kisiel (1007 km).  Szczególne podziękowania rowerzyści składają: Stanisławowi Kargulowi, Wojciechowi Piwnikowi, Wojciechowi Uchańskiemu i Janowi Wesołowskiemu. Urozmaicone trasy wycieczek obejmowały obszar czterech województw: świętokrzyskiego, mazowieckiego, podkarpackiego i lubelskiego. Głównym motywem przewodnim wycieczek w 2016 r. była trasa Green Velo i towarzyszące jej atrakcje turystyczne. Najwięcej pieczątek w paszportach turystycznych zdobyli Michał Kalinowski i Wojciech Piwnik.
(DaK)

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Ostrowczanie zakochani w cyklistyce

  • 28 listopada 2016 at 14:41
    Permalink

    Rowerem jeżdżę od zawsze.Licznik przejechanych kilometrów zainstalowałem 6 lat temu i ich ilość celowo odczytuję dopiero na koniec roku.Mój “rekord” to 6538km – od marca do połowy listopada.A taka orientacyjna średnia roczna to 3500 przejechanych kilometrów.Jeżdżę sam po przepięknych okolicach Ostrowca jak i województw ościennych – najwięcej po Mazowszu bo tam nie ma gór.Moja najdłuższa,jednodniowa trasa to Ostrowiec-Solec n.Wisłą-Zwoleń-Radom-Sienno-Ostrowiec.Oczywiście najprzyjemniej jeździ mi się ścieżkami rowerowymi bo jest bezpiecznie ale można jeździć asfaltowymi drogami publicznymi o małym natężeniu ruchu,zwłaszcza, ciężarówek.
    Chcę ostrzec niezdecydowanych : taka relaksacyjna jazda rowerem uzależnia…

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *