Bożonarodzeniowe spotkanie ludzi sportu

-Czuję się jednym z Was i tu, w kościele pod wezwaniem Jadwigi Królowej, witam przybyłych ludzi ostrowieckiego sportu – tak ciepło swoje nabożeństwo, które wieńczyło prowadzone w świątyni na Stawkach rekolekcje rozpoczął ksiądz Szymon Bajak – absolwent „Staszica”, wielki miłośnik sportu, duszpasterz dolnośląskich sportowców, na co dzień proboszcz parafii w Chmieleniu, w diecezji legnickiej.

Mimo swej 40- letniej posługi na Dolnym Śląsku zawsze wierny i będący myślami przy KSZO i ostrowieckim sporcie, bo – jak mówi – nigdy „nie rzuci ziemi skąd jego ród…”.
Mszę koncelebrowali również ksiądz proboszcz Marek Rusak, wikary Wojciech Pelczar – na co dzień kibic oddany sercem warszawskiej Legii oraz ksiądz Marek Tabaszewski – kapelan ostrowieckich piłkarzy, jak zwykle ubrany w klubowy szalik.
-Moje serce w wymiarze sportu ogólnopolskiego jest biało – czerwone, ale na co dzień jest w barwach KSZO, pomarańczowo – czarne – mówił ksiądz Szymon. -Modlę się w waszych intencjach, wspominam sportowców, którzy odeszli do wieczności. Wszystkich i każdego z osobna, zmarłych trenerów i sportowców, którzy zostawili trwały ślad w historii sportu ostrowieckiego, zarówno tych przedwojennych, jak i obecnych, jak i tych, którzy przewinęli się przez nasze miasto występując w KSZO. Zamknijcie oczy i też ich wspomnijcie. Dobrych ludzi, ludzi sportu, nigdy nie sposób wymazać i z serca i z pamięci. Jestem z Wami i za Was ciągle się modlę.
Siostrzeniec księdza Szymona, znany sędzia piłkarski Daniel Krajewski, odczytał wiernym list św. Pawła Apostoła do Koryntian: „…Czy nie wiecie, że zawodnicy na stadionie wszyscy biegną, a tylko jeden zdobywa nagrodę? Tak biegnijcie, abyście nagrodę zdobyli…”. Myślami przenieśliśmy się na zawody sportowe w Koryncie, który w czasach Apostoła Pawła był miastem znanym z igrzysk istmijskich. Tamtejsza społeczność miała swój wielki stadion i Paweł mógł posłużyć się w rozmowie z nimi właśnie ,,językiem sportowym”. Swym twierdzeniem ukrył wskazówkę dla chrześcijan. Tylko niektórzy z całego ich zastępu kiedyś zdobędą nagrodę w postaci życia wiecznego. Samo podjęcie biegu nie gwarantuje zdobycia tej nagrody. Biegnący muszą trwać w pełnym poświęceniu aż do samej mety.
-Człowiek religijny ma właśnie wymiar sportowca, a jego wiara przypomina płonący znicz olimpijski – reasumował ksiądz Szymon.

W przesłaniu do sportowców ksiądz Szymon mówił, że modlitwa i nasza obecność z umiłowanym Bogiem prowadzi do wieczności. Miłość do niego jest silniejsza, niż śmierć. Bóg stał się człowiekiem, co w przededniu Bożego Narodzenia zawsze pobudza najświatlejsze umysły każdej epoki do szukania sensu i racji tego wydarzenia. Bycie z Bogiem nie jest łatwe, bo wiara stawia swoje wymagania, ale życie bez Boga, o czym tak często przekonują się sportowcy, jest jeszcze cięższe. Wiara tak, jak w życiu, tak i w sporcie jest nieodzowna. Czyni, że sportowiec nigdy nie poddaje się, nie ustaje w drodze po szczęście. Tymczasem żyjemy w takich czasach, że postęp goni bez serca, nauka bez etyki, religia bez ofiary, kult bez rozumu.
-Nie wystarczy się tylko człowiekiem urodzić, trzeba nim być – mówił ksiądz Szymon. -O wielu mówi się, że można na nich polegać, że zawsze służą pomocą. To ma właśnie wymiar człowieczeństwa. Czesław Niemen śpiewał, że dziwny jest świat, ale doskonale zdawał sobie sprawę, że to człowiek żyjący jest dziwny. Dziwny, bo gardzący drugim człowiekiem. Musimy szukać w sobie człowieczeństwa, by człowiek był człowiekiem.  Najgroźniejszą chorobą naszej cywilizacji jest nie taka choroba, jak rak, ale powszechna znieczulica. Wielu z nas, także byłych sportowców, pozostaje po zakończeniu swej kariery osamotnionymi, zapomnianymi, pozostawionymi samemu sobie.
-Z serca kibica patrzę na Was i mówię: dziękuję ludziom sportu! Nigdy nie zapomnę przeżyć lat dziecięcych i młodzieńczych oraz stadionu KSZO, na którym nasi piłkarze walczyli w latach sześćdziesiątych o awans do II ligi – mówił do zgromadzonych. Po jednej z mszy w Częstochowie spotkałem nawet dwóch piłkarzy Rakowa, którzy rywalizowali wówczas z KSZO, Bartosza i Stachowiaka. Nasi futboliści, obecni tu panowie Zdzisław Gałka i Czesław Kurek, na pewno ich też pamiętają.
Ksiądz Szymon Bajak przywołał postać świętego Jana Pawła II, papieża sportowców, który podkreślał, że sport jest wielką radością, a każdy mecz powinien być prawdziwym świętem. Sport kształtuje uczciwość wobec siebie, lojalność, przyjaźń, radość, solidarność. Wspominał także byłych lekkoatletów KSZO, pozdrowił pływaków, siatkarki, tenisistów stołowych. Osobiście podziękował Janowi Bimkowi. Zapamiętał bowiem szczególnie jego jedną z zaciętych walk, która elektryzowała kibiców boksu, a którą wygrał 3:2.
Ksiądz Szymon pobłogosławił sportowców krzyżem, który w kapłańskiej posłudze towarzyszy mu od 36 lat. Chce, by ten krzyż wiązał się także z tradycją „Świętokrzyskiej 11”, przy której swą siedzibę ma KSZO. Podczas mszy wezwania do przyjęcia modlitw sportowców z Ostrowca Świętokrzyskiego wygłosili wspominany już sędzia Daniel Krajewski, Sławomir  Kapsa – tata Pawła, naszego złotego medalisty mistrzostw Europy, Michał Piątkowski – bramkarz drużyny piłki ręcznej KSZO, a także spikerzy Jerzy Zajączkowski i Janusz Romanowski.
W Mszy sportowców uczestniczyli prezes KSZO Piotr Dasios i wiceprezesi Piotr Węglewicz, Łukasz Dybiec, Karol Szewczyk oraz prezes KP KSZO 1929, Maciej Kozicki. Najliczniej sportowe grono reprezentowali byli piłkarze KSZO: Czesław Kurek, Aleksander Gałka, Janusz Batugowski, Marek Krajewski, Sławomir Kapsa, Andrzej Płatek, Tomasz Żelazowski, Dariusz Pietrasiak oraz nasz kolega redakcyjny Krzysztof Florys. Nie zabrakło byłych działaczy piłkarskiego KSZO – Zygmunta Żywczyka, Ryszarda Binensztoka, Mariana Lisowskiego. Byli także piłkarze ręczni KSZO – Tomasz Radowiecki, Michał Piątkowski, Maciej Cukierski, a także Wioletta Walerowicz – prezeska i trenerka Ostrowieckiego Stowarzyszenia Taekwondo Olimpijskiego. Środowisko
pięściarskie reprezentowali m.in. byli nasi wspaniali zawodnicy, Jan Bimek i Lech Nowakowski.
Wszyscy uczestniczący w nabożeństwie otrzymali od księdza Szymona opłatek, którym będą się łamać przy wigilijnym stole. Z kolei wierni, w podzięce za rekolekcyjną dawkę refleksji i zadumy nad naszym życiem oraz postępowaniem, obdarowali duchownego pięknym stroikiem bożonarodzeniowym.

dsc_9181Ksiądz Szymon Bajak: -W obliczu Świąt Bożego Narodzenia, ja, Wasz kapłan, syn Ziemi Świętokrzyskiej, wszystkim ludziom sportu życzę, aby osiągali jak najlepsze wyniki i rezultaty, a ze swej sportowej, szlachetnej rywalizacji osiągali jak najwięcej satysfakcji i unikali ciągle, niestety, występujących niezdrowych mechanizmów współczesnego sportu. Życzę, sportowcom i kibicom, a także sędziom sportowym, aby na firmamencie ostrowieckiego sportu rozbłysła najjaśniejsza gwiazdka, a dziennikarzom sportowym życzliwego pióra. Niech ten opłatek, który Wam przekazuję, połączy nas przy wigilijnym stole. Niech sport ma wymiar i smak właśnie tego, białego opłatka.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *