Rafał Kwiatkowski – ostrowiecki gigant z Wysp

Ostrowiecki klub „Black&White” szykuje się do startu w prestiżowych zawodach Arnold Classic Europe w Hiszpanii. Co prawda w tym roku na starcie zabraknie Aleksandry Kępy i Jacka Ratusznika, ale na starcie staną m.in. Katarzyna Dziurska, Żaneta Szlęzak, Małgorzata Mączyńska, Magda Cebula, Katarzyna Dmochewicz, Anita Szymczak, Monika Bonisławska, Piotr Zieliński, Szymon Łokaj, Adam Piwko, Wojciech Jablonski, Piotr Kowalczyk. Tymczasem w Barcelonie nie zabraknie innego ostrowczanina, mieszkającego na stałe w Anglii, Rafała Kwiatkowskiego, byłego ucznia PSP Nr 9 i Zespołu Szkół Hutniczych…

21208487_1214051762074102_1257700021_n21208512_1214053105407301_1260351722_n21208850_1214053245407287_1573619165_n21209195_1214053142073964_1878133_n
-Właśnie w wieku ucznia zaczęła się moja fascynacja sportami siłowymi, a raczej chęcią rozwijania muskulatury – rozpoczyna swą opowieść Rafał. -Choć uprawiałem tenis stołowy, dwa razy byłem mistrzem Ostrowca szkół podstawowych i raz ponadpodstawowych, to nie było sekcji i wróciłem do dźwigania żelastwa. Zaczynałem jak wielu innych chłopaków w owych czasach trenując w piwnicach, suszarniach i na bardzo słabym sprzęcie. Nic nie przeszkadzało jednak w realizacji marzeń. Chciałem poprawić sylwetkę i zbudować wielkie mięśnie. Wtedy, w bodajże 1993 roku, uprawianie tego typu sportów nie było jeszcze dość popularne jak dziś. Pierwsza i w zasadzie jedyna siłownia była w „Malwie”.
Jak mówi Rafał Kwiatkowski, w wieku 15 lat miał takie wyobrażenie o kulturystyce, że wystarczy dźwigać ciężary, a dopnie się celu. Niewiele wiedział o suplementacji, diecie…
-Miałem wystartować w mistrzostwach Polski juniorów młodszych w wyciskaniu sztangi leżąc – wspomina. Nie zdecydowałem się, a było to błędem, gdyż zdobyłbym złoty medal. Ważąc 52 kg wyciskałem wtedy 105 kg. Później na długie lata wziąłem rozbrat z siłownią, choć też w różnych okresach wracałem do niej. Wyjechałem za granicę. Przez 7 lat mieszkałem w Hiszpanii, a teraz juz 7 rok mieszkam w Anglii. Pracuję, jako spawacz, a jakże od poniedziałku do piątku, no i oczywiście trenuję, bo to moja pasja, sposób na życie, odskocznia od codzienności…
Rafał 4 lata temu postanowił wrócić do regularnych treningów.

-Nie myślałem nigdy o stracie  w zawodach – mówi. -Sama myśl o wyjściu na scenę i zaprezentowaniu się na niej, budziła mieszane uczucia… Przecież, jak dorosły facet może biegać w majtkach po scenie? Do startu w pierwszych zawodach namówił jednak były mistrz Europy. Korespondowałem z nim na jednym z portali społecznościowych. Po raz pierwszy, w wieku 38 lat, wystartowałem w ubiegłym roku na zawodach federacji UKBFF, która jest największa na Wyspach. W West Midland Championschip startowałem w wadze do 70 kg. W stawce 15 rywali zawodników zdobyłem 1 miejsce kwalifikując się do British Finals. Niestety, z powodów zdrowotnych nie mogłem w tych zawodach wystartować. W kwietniu tego roku wystartowałem jednak kolejny raz, tym razem w South Coast Championship i w kategorii wagowej do 80 kg. I znów zająłem 1 miejsce, dostając zaproszenie do udziału w październikowym British Finals. Nie tak dawno w Grand Prix Anglii zająłem miejsce w TOP 5 i dostałem zaproszenia na wszystkie prestiżowe zawody w Europie, w tym Arnold Classic, który odbędzie się w tym miesiącu w Barcelonie. Słowem, marzenia się spełniły…
Rafał mówi, że nie wie, czy ta przygoda ze sportem byłaby w ogóle możliwa, gdyby nie upór, wmawianie sobie, że warto się realizować, bez względu na wiek…
-Nigdy nie prowadzili mnie żadni trenerzy, nie miałem sponsorów – mówi. -Wszystko robię sam, wyciągam wnioski z błędów, słucham własnego ciała. Codziennie śpię od 23 do 4 rano, poświęcając się pracy i treningom. Wiem, że nie zamienię tego rytmu życia na żaden inny.
Jak podkreśla Rafał, w zawodach startuje dla siebie, bliskich, a w szczególności córki Victorii, która ma 10 lat i jest jego najwierniejszym kibicem. A przyszłość? Hmm… może Rafał zostanie trenerem dziewcząt, przygotowując je do startów w Anglii i Hiszpanii? Kto wie… Na razie pozdrawia ostrowiaków i prosi o trzymanie za niego kciuków…

21245186_1214050698740875_1798213734_n21245387_1214050728740872_820400208_n21245582_1214053035407308_1538774005_n21268835_1214053025407309_1477377616_n

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *