Siatkarki KSZO imponują! Po zaciętej grze przywożą z Bielska – Białej punkt!

Liga Siatkówki Kobiet. *BKS Profi Credit Bielsko – Biała – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:2 (24:26, 25:13, 22:25, 25:20, 15:8).

BKS: Jagieło 19, Grant 5, Pleśnierowicz 1, Mucha 12, Konieczna 22, Lemańczyk (libero), Sobolska 13 oraz Rożański, Nowicka 6, Moskwa 3. Trener: Tore Aleksandersen.

KSZO: Miros 15, Łyszkiewicz 14, Stroiwąs 11, Rabka 6, Skrzypkowska 9, Markiewicz (libero), Soter 14 oraz Wojtowicz, Pauliukouskaya, Biedziak. Trener: Adam Grabowski.

MVP: Aleksandra Jagieło.

Sędziowali: Damian Lic – Grzegorz Janusz.

Widzów: 800.

I set zaczął się od wysokiego prowadzenia KSZO 4:1 i 5:2, ale bielszczanki zdołały doprowadzić do remisu i sprowadzić na kilka minut grę do walki punkt za punkt. Było więc 6:6, 7:7 i 8:8. Później raz jeden, raz drugi zespół obejmował jednopunktowe prowadzenie aż przy stanie 13:11 dla BKS nasz szkoleniowiec poprosił o przerwę na żądanie. Pomogła, bo to teraz KSZO był stroną przeważającą i objął prowadzenie 17:14, zmuszając do norweskiego trenera bielszczanek do interwencji. Kiedy w końcówce seta zrobiło się 18:19 wielu kibiców miejscowych sądziło, że gospodynie już przesądzą skuteczną grą losy seta, tym bardziej że ostrowczanki pudłowały z zagrywek, ale tak się nie stało, bo oglądaliśmy festiwal nieudanych zagrywek ze strony bielszczanek. Było 21:22, 22:22, 22:23, 23:23, 23:24, 24:24, 24:25, aż to nasz zespół po 27 minutach walki przechylił szalę zwycięstwa w tej partii na swoją stronę po udanym ataku Natalii Skrzypkowskiej. Bohaterką tej partii była Anna Miros, która zdobyła dla naszej drużyny 8 pkt.

W II secie podrażnione ambicją siatkarki BKS objęły prowadzenie 6:1 i trener Grabowski został zmuszony do time outu. Uff…, na nic… Było 9:1, 10:1 i znów przerwa na żądanie… Przewaga bielszczanek była nazbyt wysoka, by odrobić straty i myśleć o podwyższeniu prowadzenia w meczu. Gospodynie prowadziły 14:4, 18:8, 21:9, no i skończyło się na 25:13. Bielszczanki, które w tej partii posłały 4 asy serwisowe, a 13 pkt. zdobyły atakiem wyraźnie ożywione schodziły na przerwę. Ostrowczanki ten czas zamierzały spędzić z nadzieją na odbudowanie gry z I seta.

W III secie BKS wyszedł na prowadzenie 6:4 i interweniował trener Adam Grabowski. Tak, jak w I secie poskutkowało, bo nasza drużyna objęła prowadzenie 10:9, ale po chwili znów – po zagrywce Pleśnierowicz – przegrywały 11:14, co wywołało kolejną konsternację szkoleniowca KSZO. Przy stanie 14:16 Agnieszka Rabka zaserwowała w aut i bielszczanki znów podwyższyły prowadzenie. KSZO na szczęście nie odpuszczał… Było 16:18, 17:18 i teraz to szkoleniowiec BKS bardziej się martwił wynikiem, tym bardziej, że nasza drużyna doprowadziła do remisu po 18, a później prowadziła już 21:19 i 23:20 i 24:21. Świetnie punktowała atakiem Koleta Łyszkiewicz. Ostatecznie to KSZO, który popisywał się skutecznym blokiem, lepiej wytrzymał ciśnienie w tej części gry i wygraną w tym secie zapewnił sobie co najmniej 1 pkt. To już była niespodzianka!

Na początku IV seta toczyła się wyrównana walka. Powtórzyła się historia z poprzedniego seta, kiedy przy stanie 4:6 trener ostrowczanek skorzystał z przerwy na żądanie. BKS utrzymywał jednak przewagę, prowadząc 12:9 i 15:11 i 17:12. Wszystko więc wskazywało na to, że będzie tie-break. Trener Grabowski dokonał w tym czasie zmiany na pozycji rozgrywającej, szukając dróg do zaskoczenia bielszczanek. Kiedy KSZO zbliżył się do stanu 19:21 trener Aleksandersen nie ryzykował i zatrzymał grę. Bielszczanki potrafiły w jednym ustawieniu zdobyć dwa punkty i prowadziły 23:20, skutecznie finiszując w tym secie, a więc czekał na tie-break!

V set rozpoczął się od walki punkt za punkt, aż KSZO objął prowadzenie 3:2 i 5:3. Niestety, bielszczanki w jednym ustawieniu przy zagrywce Oli Jagieło zdobyły kilka punktów i przegrywaliśmy 6:9! Zastanawialiśmy się, czy zespół, który przy tym wyniku skorzystał z przerwy na żądanie – jest w stanie odrobić te straty? Przy stanie 8:13 te szanse zmalały. Nasze panie nie były w stanie zatrzymać rozpędzonych bielszczanek i przegrały mecz, ale po raz kolejny zyskały serca ostrowieckich kibiców!

Print Friendly, PDF & Email

3 thoughts on “Siatkarki KSZO imponują! Po zaciętej grze przywożą z Bielska – Białej punkt!

  • 21 października 2017 at 22:55
    Permalink

    Dziękujemy Dziewczyny Brawo za zaangazowanie Brawo Trener za postepy druzyny i wynik
    Nastepny przeciwnik Budowlani Bedzie ciężko Ale każdy set a na pewno 1pkt bedzie wielkim sukcesem czego oczywiscie życzę i marżę !!!!

    Reply
  • 21 października 2017 at 22:56
    Permalink

    a i co z tą zawodniczka z nr5 ? ktora miala dolączyć ? Moze Pan Prezes cos powie

    Reply
  • 22 października 2017 at 15:57
    Permalink

    Brawo dla drużyny za walkę w każdym meczu.Na razie drużyna gra bardzo dobrze szkoda tylko ,że jest ich tak mało.Panie prezesie rozumiem ,że budżet klubu jest ograniczony ale wzmocnienie zespołu 1-2 zawodniczkami jest konieczny.W ośmioosobowym składzie całego sezonu nie da się rozegrać przyjdzie jakaś kontuzja ( oby nie) i już jest duży kłopot.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *