Radość z gry. „Nasza” Ola i jej piękny uśmiech

-Olu, drugie sezon gry w KSZO chyba Cię czymś zaskoczył…
-O, tak. Jestem w Ostrowcu drugi rok, ale na meczu z Developresem pierwszy raz widziałam halę w takim stanie. Chciałam w imieniu zespołu podziękować kibicom za to, że wierzą w nasz zespół. Dziękuję również dziewczynom, bo – nie ukrywajmy tego – zrobiłyśmy kawał dobrej roboty. Włożyłyśmy w grę serce i mamy tego rezultat. Oby tak
działo się jak najczęściej.

Olga Paulukouskaya rozegrała bardzo dobre spotkanie z Developresem Rzeszów. Świadczą o tym chociażby statystyki. Zaliczyła 61% dokładnego i 39% perfekcyjnego odbioru. W trakcie mistrzostw Europy, białoruska siatkarka o polskich korzeniach, po zwycięskim meczu z Czeszkami, po którym Białorusinki awansowały do ćwierćfinału, otrzymała intratną ofertę gry w ekstraklasie tureckiej. Miała także oferty gry w Pałacu Bydgoszcz oraz w ligach niemieckiej, francuskiej, białoruskiej i czeskiej. Olga wybrała KSZO i to od niej tak naprawdę rozpoczęło się w tym sezonie budowanie zespołu…
Olga Paulukouskaya rozegrała bardzo dobre spotkanie z Developresem Rzeszów. Świadczą o tym chociażby statystyki. Zaliczyła 61% dokładnego i 39% perfekcyjnego odbioru. W trakcie mistrzostw Europy, białoruska siatkarka o polskich korzeniach, po zwycięskim meczu z Czeszkami, po którym Białorusinki awansowały do ćwierćfinału, otrzymała intratną ofertę gry w ekstraklasie tureckiej. Miała także oferty gry w Pałacu Bydgoszcz oraz w ligach niemieckiej, francuskiej, białoruskiej i czeskiej. Olga wybrała KSZO i to od niej tak naprawdę rozpoczęło się w tym sezonie budowanie zespołu…

Własna hala dodatkowym atutem?
-Wydaje mi się, że swoja hala to duży plus i w meczu z Developresem odegrała ogromne znaczenie. Z takim wsparciem kibiców da się grać z każdym, choć jest ciężko, bo jest nas w kadrze mało, nie ma możliwości zmian, ale to też buduje taką atmosferę, która owocuje.
-No tak, ale nasz zespół wskazywano jako potencjalnego spadkowicza…
-Wiem, że kibice mogą spodziewać się z naszej strony dobrej gry. Z tą atmosferą w hali, z tą naszą chęcią gry i uśmiechem na twarzy możemy wygrywać. To nas nie obciąża, a raduje. Cieszy mnie, że ludzi w hali też, że chcą się bawić naszą grą. Życzę ostrowieckim kibiców, żeby przychodzili na mecze i cieszyli się, bawili i odpoczywali, otrzymując spodziewane emocje i adrenalinę. Życzę i nam i kibicom, byśmy zawsze po meczu wychodzili z hali z takimi uśmiechami.
A propos tych uśmiechów… Po każdej z przerw wchodziłyście na parkiet wyjątkowo rozbawione. Czyżby trener miał nowy zestaw dowcipów?
-Zdradzę w tej kwestii tajemnicę. Często podczas przerw śpiewamy sobie takie swoje piosenki i to z jednej strony wywołuje mobilizację, a z drugiej rozbawienie.
Atmosfera jest więc wyjątkowa.
-Dziękuję za rozmowę.

DSC_2334

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *