Aktor z Ostrowca w kontrowersyjnym filmie „Totem”

W najbliższy piątek na ekrany kin w naszym kraju wchodzi film „Totem”. Obraz został zainspirowany prawdziwymi wydarzeniami, a w wielu rolach występują grający „samych siebie” prawdziwi przestępcy i gangsterzy. Tymczasem w roli głównej zobaczymy wschodzącą gwiazdę młodego pokolenia – Karola Bernackiego. Nomen omen to ostrowczanin, który wydaje się już wkrótce nieźle namieszać w aktorskim światku. Film w Ostrowcu Świętokrzyskim będziemy mogli zobaczyć w kinie „Etiuda” na dwóch specjalnych pokazach 8 i 9 grudnia br. Wówczas pojawi też Karol Bernacki, który spotka się z widzami.
– „Totem” zapowiada się doprawdy ciekawie, a dlaczego warto według Ciebie zobaczyć ten, jak to się mówi przed premierą, dość kontrowersyjny film?
– „Totem”, od pierwszego dnia, w którym zostałem do niego zaproszony, wydawał się dla mnie czymś niezwyczajnym- projektem, który nie będzie kolejną odbitką czegoś co już znamy, tylko na innym papierze. Już podczas pierwszych prób zauważyłem, że autentyczność tego świata, o której tak ochoczo opowiadał mi Kuba (Jakub Charon- reżyser) to nie będą tylko puste słowa i zwyczajnie uwierzyłem kiedy oznajmił, że na każdym kroku realizacji tego właśnie będziemy pilnować najbardziej. Czasami trudno uwierzyć. Zdarza się, że reżyserzy opowiadają piękne historie o świecie, który chcą kreować, budują go podczas rozmów tak plastycznie, że nie chce się z tego wychodzić, ale potem wystarczy jakaś mała pokusa albo problem techniczny podczas kręcenia i gotowi są porzucić swoje pierwotne założenie na rzecz nowej idei, która dopiero co zakiełkowała im w głowie. Nie mówię, że to zawsze wychodzi na złe, ale wiem, że żeby tak się nie stało, takie kroki wymagają wielkiej mądrości i doświadczenia. Z Kubą nie miałem tego strachu, ponieważ świat, do którego mnie wpuszczał, zdawał się być jego bliskim otoczeniem, a sam scenariusz tylko to potwierdzał. Mówił o nim bez niepotrzebnego nadęcia, dyskretnie i rzetelnie pomagając mi odnaleźć się pośród ludzi, z którymi wcześniej nie miałem w zasadzie żadnego kontaktu. Największą przygodą było właśnie uczenie się obcego sposobu komunikacji. Przypuszczam, że podobnie jak ja jeszcze rok temu, większość z nas niespecjalnie zdaje sobie sprawę z tego jak blisko tego świata żyjemy, wielokrotnie go dotykając. Dlatego właśnie wydaje mi się, warto zwrócić na ten film uwagę. Nie dlatego, że są tam pistolety, narkotyki czy nocne życie dużego miasta, ale dlatego, że z bardzo bliskiej odległości można przyjrzeć się problemom i rozterkom ludzi ulicy. Dostrzec, że nie wszystko jest czarne albo białe. Zrozumieć, że tamci ludzie zmagają się z cholernie trudną rzeczywistością, na którą nie zawsze mają wpływ. Że w gruncie rzeczy ich potrzeby, w tym emocjonalne, są bardzo podobne do naszych i że często po prostu nie mają tego szczęścia, by dostać narzędzia, które pozwalają im te potrzeby realizować. Również sposób, w który kręciliśmy ten film (za kamerą genialny Piotrek Pawlus) będzie w tym pomagał. Jest w nim znacznie więcej ‘dokumentalnego’, intymnego podążania tuż za bohaterami niż wystudiowanych, ładnych kadrów z dopracowanym światełkiem. Prawda przede wszystkim. Dzięki uprzejmości kina „Etiuda”, obraz pojawi się w Ostrowcu 8 i 9 grudnia. Postaram się przybyć i osobiście zaprosić na pokaz.
– Czy łatwo jest obecnie dostać się na plan zdjęciowy w Polsce?
– Jak chyba do wszystkiego, tutaj również potrzebne są składowe szczęśliwego splotu wydarzeń, determinacji, ale i luzu. Mam taką krótką historię. Pół roku przed zdjęciami do „Totemu” poznałem pewną studentkę filmowej szkoły w Katowicach, która zaprosiła mnie do swojego krótkiego filmu. Tak się zdarzyło, że opiekunem artystycznym tego filmu był Bartek Konopka, reżyser nominowany do Oscara za dokument „Królik po berlińsku”. Niedługo potem dowiedziałem się, że Bartek robi film. Duży, osadzony dawno temu film, w który oddaje całe serce już kilka lat. Moje szczęście było takie, że zainteresował się moją osobą po obejrzeniu tej krótkiej formy i w tym momencie, rok później, jesteśmy już po okresie zdjęciowym do drugiego filmu fabularnego Bartka (pierwszym jest „Lęk wysokości”), który nosi tytuł „Krew Boga”. Jest to średniowieczna historia o chrystianizacji ostatniej pogańskiej wyspy Słowian. Wskoczyłem więc z jednego w drugie, ale chyba nie zawsze tak będzie… i to dobrze.
– Powiedz coś o swoich ostrowieckich korzeniach i o tym od kogo się zaraziłeś sceniczną pasją.
– Ostrowiec ma duszę. Czasami się ukrywa, ale zaraz wychodzi na słońce. Dużo zawdzięczam mojemu miastu, lubię tu wracać. Tutaj też rozpoczęła się zawodowa przygoda. Pierwszym moim przedstawieniem były Jasełka w szkole podstawowej Nr 1, gdzie zagrałem Heroda. Hahaha! Zdjęcie z tego wydarzenia jest w albumie, daje dużo radości. Reżyserowała to pani Aneta Kołek, mój pierwszy nauczyciel języka polskiego, której dziękuję za podstawy językowe. Dużo zawdzięczam pani Kasi Bryle, której dziękuję za odnalezienie potencjału. To z nią, będąc uczniem Gimnazjum Nr 1, pojechałem na pierwszy w życiu konkurs, na którym musiałem zmierzyć się z publicznością. Pamiętam, że poczułem wtedy coś dziwnego, w rodzaju uzależnienia. Dużo zawdzięczam pani Urszuli Bilskiej, człowiekowi serce, której dziękuję za znoszenie tego młodego człowieka. Tutaj, w budynku MCKu na drugim piętrze, właśnie pod opieką pani Uli stawiałem pierwsze poważniejsze kroki, recytowałem, spędzałem czas ze słowem, jeździłem na konkursy i warsztaty, będąc uczniem III LO im. Władysława Broniewskiego. To właśnie tam, na jednych z tych cudownych zajęć pierwszy raz pomyślałem o tak odległej wtedy wizji mojej przyszłości. Pani Ula przygotowała mnie tekstowo do egzaminów do szkoły teatralnej i opowiedziała w zasadzie o co w tym wszystkim chodzi. Jest moją gwiazdą i niechaj żyje wiecznie!
– Dziękuję za rozmowę.

ttrDziki (Karol Bernacki) po wyjściu z więzienia i zostaje bramkarzem w nocnym klubie. Jego dziewczyna – Dagmara, jedną z pracujących w nim tancerek. Ambicja każe mu szukać lepszego życia i młody chłopak za wszelką cenę chce się wybić z nizin społecznych. Wzorem dla niego jest jego brat Igor (Sobota) – gangster stojący na czele liczącej się na mieście grupy przestępczej. Ten jednak nie chce, aby Dziki wszedł do jego szemranego świata. Wiadomość o ciąży Dagmary zbiega się z brutalnym potraktowaniem dziewczyny przez grupę klientów. Dziki dowiaduje się o dużej transakcji na nielegalnym rynku narkotyków. Postanawia zemścić się na ludziach, którzy chcieli skrzywdzić jego dziewczynę i z pomocą Igora decyduje się obrabować bandytów. Daje to początek emocjonującej walce gangów i spirali zemsty, której nikt nie będzie w stanie już opanować.
„Totem” to nasycone realizmem kino akcji, które pokazuje niedostępny dla zwykłych ludzi świat współczesnej polskiej przestępczości. Obok Karola Bernackiego w filmie wystąpi niezwykle popularny i charyzmatyczny raper Michał „SOBOTA” Sobolewski, raper, członek kontrowersyjnego zespołu „Gang Albanii” i odnoszący duże sukcesy zawodnik KSW – Paweł „POPEK” Mikołajuw oraz utalentowane aktorki: Małgorzata Krukowska, Joanna Majstrak i córka samego Bogusława Lindy – Aleksandra Linda. Reżyserii podjął się Jakub Charon – debiutujący w fabule autor krótkometrażowego obrazu „Skupienie”.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *