Po noworocznej wyprawie nad Bałtyk, przed meczem z PTPS Piła

Kodeks morski stanowi, że kapitan schodzi ze statku ostatni. Na szczęście KSZO, to nie tonący okręt, a Agnieszka Rabka nie ostatni kapitan zespołu. Skoro o morzu mowa, to odejście 39-letniej rozgrywającej do Developresu Rzeszów zupełnie przykryła noworoczna wyprawa naszych siatkarek nad Bałtyk, do ośrodka przygotowań olimpijskich w Cetniewie.
Tak sielsko i anielsko jednak, każdy to wie, nie jest, bo słynne powiedzenie nie tak dawno zmarłego trenera Janusza Wójcika: „Kasa, misiu, kasa…” w stosunku do całej sytuacji w naszym siatkarskim klubie jest jak najbardziej na czasie… Z ufnością jednak patrzymy w nowy rok i dlatego z wiarą w zwycięstwo oczekujemy niedzielnego meczu z PTPS Piłą. Tym bardziej, że inna nasza zawodniczka – Anna Miros – również kuszona ofertami klubów Ligi Siatkówki Kobiet, m.in. Impelu Wrocław, pozostaje przy Świętokrzyskiej.
Odejście Agnieszki Rabki z tak dobrze funkcjonującej drużyny, jaką jest w tym roku KSZO, na pewno budzi refleksje. Doświadczona rozgrywająca była podporą zespołu, który z 11 spotkań wygrał 4 za trzy punkty, a w trzech dodatkowo punktował po wygranej 3:2 oraz dwóch przegranych 2:3. Niewykluczone, że teraz do KSZO inna doświadczona rozgrywająca, ale w tej kwestii trwają rozmowy. Czy jednak zmiana rozgrywającej nie odbije się na jakości gry naszej drużyny?
Jeśli chodzi o Annę Miros, to w jej sprawie oficjalne stanowisko wydał wrocławski Impel. Ustami prezesa usłyszeliśmy, że nasze „Złotko” nie przeniesie się do Wrocławia. Okienko transferowe otwarte jest jednak do 19 stycznia i stąd w wielu klubach decyzje o ruchach transferowych.
W tym tygodniu z zespołem KSZO trenuje Aleksandra Wańczyk – atakująca, młodzieżowa reprezentantka kraju. W 2013 roku zdobyła tytuł mistrzyni Europy kadetek. Ostatnio występowała w BKS Bielsko-Biała.
Przed świętami nasze siatkarki pożegnały się z Agnieszką Rabką, a po świętach wyjechały na zgrupowanie kondycyjne do Cetniewa. Mieszkały i trenowały na terenie Centralnego Ośrodka Sportu. Pobyt w Cetniewie posłużył do nadmorskich spacerów i wizyt na Promenadzie Gwiazd we Władysławowie. Trzeba założyć, że trener Adam Grabowski pogodził więc ciężkie zajęcia fizyczne na siłowni z jeszcze większą konsolidacją zespołu, niż dotychczas.
W jakiej formie będą nasze siatkarki po świąteczno – noworocznej przerwie dowiemy się już najbliższą niedzielę, 7 stycznia, o godz. 17., kiedy to podejmować będą piąty w tabeli PTPS Piła. Życzymy im, aby dobrze weszły w Nowy Rok i najpierw dobrze zakończyły pierwszą rundę meczami u siebie z PTPS i wyjazdowym z Pałacem Bydgoszcz, a później dobrze rozpoczęły drugą rundę, przywożąc punkty z Legionowa.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Po noworocznej wyprawie nad Bałtyk, przed meczem z PTPS Piła

  • 4 stycznia 2018 at 22:51
    Permalink

    szkoda, szkoda ale tyle wart Nasz klub dla Pani AR
    miejmy nadzieje ze bedzie żałować
    nie wiem czy to ma zwiazek ale juz w meczu z Proxima Pani AR nie wyszła od (chyba) 2 seta
    jedynie mozna domyslec sie ze były jakies ‘fochy’

    Powodzenia z Piłą !!!
    bedzie radość – oby!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *