Otworzyli serca i portfele. Ponad 22 tys. zł z charytatywnego balu

O tym, że „Pomoc ma moc” udowodnili organizatorzy i uczestnicy sobotniego, charytatywnego balu Stowarzyszenia Samorządność i Przedsiębiorczość.
Na imprezę przybyło ponad 130 osób, zapełniając wszystkie miejsca w sali restauracyjnej hotelu Accademia. Najliczniejszą grupę stanowili ostrowieccy przedsiębiorcy oraz inni goście, wykupujący cegiełkę z przeznaczeniem na ten szczytny cel. A była nim zbiórka pieniędzy na leczenie dla podopiecznej Fundacji im. Zb. Religi „Zdążyć z pomocą”, a także dla Stowarzyszenia Animals oraz na doposażenie noclegowni.

2
Imprezę, którą prowadzili: Joanna Suska i Robert Martynowski, rozpoczął pokaz grupy tanecznej ze szkoły TWIST. Wkrótce potem odbył się kolejny pokaz, tym razem ekskluzywnych sukni wizytowych i ślubnych wykonanych w Studiu Krawieckim MIRIAM (szycie na miarę). Prezentowały je młode modelki Ania, Patrycja, Agnieszka, Magda, a także najmłodsza, 11-letnia Weronika. Wystąpiły w kreacjach o romantycznych nazwach, „powiew wiatru”, „zbuntowany anioł”, czy „zmysł namiętności.
Emocje sięgnęły zenitu, gdy w pięknej sukni pokazała się publiczności Roksana Oraniec z Ćmielowa – jedna z najpiękniejszych kobiet na świecie, która w ub. roku, w Seulu, nagrodzona została koroną i tytułem I Wicemiss Supertalent of the World.
Po pokazach zaczęła się, prowadzona Joannę Suskę i Pawła Ozimkiewicza, licytacja przedmiotów pozyskanych od artystów oraz wytwórców, producentów, kolekcjonerów. Jako pierwszy „poszedł pod młotek” tort z napisem „Pomoc ma moc, moc jest z nami” wykonany w restauracji w Smykowie. Nabywca, który go wylicytował, przeznaczył na słodki poczęstunek dla uczestników balu.

3
Dużym zainteresowaniem cieszyła się licytacja win pochodzących z winiarni znanego aktora Marka Kondrata, które pozyskał na ten szczytny cel, Robert Martynowski. Dalej licytowano niepowtarzalne dzieła rodzimych artystów: stolik kawowy, który wykonał z drewna egzotycznego Piotr Marzec, figurkę górnika neolitycznego z krzemieniem, wyrzeźbionego przez Zbigniewa Wójtowicza, czy płaskorzeźbę Jarosława Giemzy „Anioł w podkowie”, a także obrazy Marii Giemzy, czy zdjęcia Andrzeja Łady.
Nie szczędzono też pieniędzy podczas licytacji przedmiotów przeznaczonych dla kobiet, m.in. bonów podarunkowych na wybrany profesjonalny zabieg kosmetyczny i fryzjerski, do realizacji w Akademii Stylizacji AS, czy voucherów podarunkowych na komplet bielizny ekskluzywnej w dowolnych modelach i rozmiarach wykonanych w firmie Subtille, zaopatrującej w swe towary rynki zagraniczne. Szybko znalazł też nabywcę bukiet „ułożony” ze 140 czekoladek Raffaello. Dużą uwagę pań, a szczególnie panów przyciągnęła również licytacja wizytowej sukni „Paryż nocą”, ręcznie zdobionej przez Jadwigę Syrek z firmy Miriam. Hitem licytacji okazały się porcelanowe okazy z Fabryki Porcelany Ćmielów i Chodzież S.A. Jako pierwszą, wystawiono figurkę „Lena” wykonaną ręcznie i tak samo malowaną, a następnie niecodzienny widok Św. Krzyża w porcelanie. Jego cena podczas licytacji, po kilkakrotnym „przebijaniu”, przekroczyła 2 tys. zł.
Po przerwie odbyła się druga część licytacji, podczas której wystawiono m.in. piłkę od Bogdana Wenty, pióra od posła Andrzeja Kryja i senatora Jarosława Rusieckiego, koszulki sportowców ( jedną z nich, ofiarowaną przez starostę Zbigniewa Dudę, wylicytowano w pierwszej części imprezy) oraz nabywane w tzw. cichej licytacji rysunki dzieci ze szkoły im. S.Konarskiego.

4
Ogółem z licytacji zebrano 22 tys. 110 zł. Hojnymi nabywcami, którzy otworzyli zarówno swoje serca, jak i portfele byli: Paweł Ozimkiewicz i Jacek Wachał z warszawskiej firmy Axpo, Krzysztof Nowak, Marcin Jabłoński, Robert Minkina, Artur Zawadzki, Ewa Bednarska, Sebastian Banach, Damian Słowik, Kamil Zieja, bracia Grzegorz i Andrzej Pietrzykowscy, Stanisław Szydłowski, Piotr Podeszwa, Rafał Jabłoński, Joanna Martynowska, Ida Michoń, Monika Borek, Sandra Łada, Agnieszka Cybulska, Tomasz Młynarczyk. Swą symboliczną cegiełkę w postaci bezpłatnego występu na wybiegu dołożyły też młode modelki z Roksaną Oraniec na czele oraz tancerki ze szkoły Twist. O tym, że nie samą licytacją żyli uczestnicy sobotniego balu, świadczyły tańce trwające aż do białego rana.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *