Jestem ojcem, ale nie mam żadnych praw

Paweł K. opowiedział nam historię swego nieudanego związku z kobietą, która go oszukała i pozbawiła prawa do dziecka.
-Przez kilka lat byłem z kobietą, która rozstała się z mężem, nie biorąc z nim rozwodu –mówi mężczyzna. Z naszego związku urodził się syn, który w tej chwili ma 4 latka. Przez cały czas moja partnerka nie pracowała, to ja zarabiałem na utrzymanie.
Nasze problemy zaczęły się od czasu mojego wyjazdu do pracy za granicę. Dałem partnerce kartę, aby mogła podejmować wysłane przeze mnie pieniądze. Jednak rozłąka zrobiła swoje. Popsuła nasze relacje. Dlatego zaproponowałem wspólne zamieszkanie za granicą. Wynająłem dom dla nas trojga. Czterokrotnie wysyłałem pieniądze na przyjazd, ale ona za każdym razem wynajdywała jakąś przeszkodę. Ja mimo wszystko chciałem, abyśmy byli razem. Postanowiłem więc wrócić do kraju.
Po przyjeździe szybko zorientowałem się, że nie ma już naszego związku. Moja partnerka była z innym mężczyzną. Najgorsze było jednak to, że zabroniła mi nawet kontaktu z synem. Nie wpuszczała mnie do domu, kiedy chciałem go odwiedzić. Kiedy zażądałem widzenia z dzieckiem, oświadczyła mi, że nie mam do niego żadnych praw. Wyznała wówczas, że przy sporządzaniu aktu urodzenia syna podała swoje nazwisko i swego męża. Dodała również, że nie chce już ode mnie pieniędzy na dziecko. Były to dla mnie szokujące wiadomości. Nie potrafię się z nimi pogodzić. Chciałbym nabyć prawa do syna, widywać się z nim, utrzymywać stały kontakt. Czy na prawne uregulowanie tej sprawy nie jest za późno? Co w tej chwili powinienem zrobić?
Oto porada prawna w sprawie zgłoszonej przez naszego czytelnika.
-Zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym domniemywa się, że ojcem każdego nowonarodzonego dziecka jest mąż matki – wyjaśnia mgr Przemysław Plaskota (KANCELARIA PRAWNA, ul. Krucza 2, I piętro, 150 m od Urzędu Skarbowego, tel. 41 -247 -25 -00). Z takim domniemaniem mamy do czynienia, gdy dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa, albo przed upływem trzystu dni od jego ustania lub unieważnienia. Jednakże jeżeli przed upływem tych 300 dni matka ponownie wyszła za mąż, przyjmuje się, że ojcem dziecka jest już drugi mąż. Domniemania tego nie stosuje się, jeżeli dziecko urodziło się po upływie 300 dni od orzeczenia separacji. Domniemanie ojcostwa oznacza, że dziecko niejako z automatu jest przypisywane mężowi matki. Oznacza to, że nawet jeśli małżonkowie są pewni i mogą to udowodnić, że ojcem dziecka jest inny mężczyzna, to fakt, że urodziło się ono w czasie małżeństwa powoduje, że za ojca dziecka zostanie uznany mąż matki. Skutki takiego domniemania są dosyć istotne, domniemany ojciec nie tylko sprawuje władzę rodzicielską nad dzieckiem, ale to również na nim ciąży obowiązek alimentacyjny względem dziecka. Domniemanie ojcostwa męża matki istnieje także w przypadku nie wpisania męża matki jako ojca dziecka lub wpisania innego mężczyzny pod warunkiem spełnienia przesłanek, o których była mowa wyżej.
Sytuacja komplikuje się, gdy rodzice nie są małżeństwem. Partner matki musi wówczas oświadczyć przed kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego w ciągu 14 dni od daty narodzin dziecka, że jest jego ojcem. Natomiast matka dziecka musi w ciągu trzech miesięcy to potwierdzić. Dopiero wtedy partner matki staje się ojcem dziecka, przejmując pełnię praw rodzicielskich. Jeśli mężczyzna nie chce dobrowolnie uznać dziecka, lub jeśli matka dziecka nie chce potwierdzić, że dany mężczyzna jest ojcem dziecka, należy wystąpić do sądu z pozwem o ustalenie ojcostwa. Z pozwem o ustalenie ojcostwa może wystąpić m.in. mąż matki, matka dziecka, dziecko, prokurator.
O ustalenie ojcostwa można wystąpić w każdym czasie, jednakże ani matka dziecka, ani jego ojciec nie mogą tego zrobić, gdy dziecko osiągnie pełnoletność. Sprawę o ustalenie ojcostwa wytacza się przed Sądem Rejonowym właściwym dla miejsca zamieszkania strony wnoszącej pozew. W trakcie procesu sąd przeprowadza postępowanie dowodowe, na podstawie którego orzeknie w sprawie ojcostwa. Obecnie ojcostwo ustala się głównie na podstawie badań DNA, przeprowadzanych na zlecenie sądu, lub zeznań świadków.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *