Blisko 70 nowych miejsc pracy

Z 69 nowych stanowisk pracy, dofinansowanych w tym roku przez Powiatowy Urząd Pracy w Ostrowcu Świętokrzyskim, najwięcej powstanie w sferze usług.
Ten sektor rozwija się najszybciej w naszym powiecie.
W styczniu ostrowiecki urząd pracy ogłosił nabór wniosków na doposażenie nowych stanowisk pracy. Zainteresowanie ze strony pracodawców było tak duże, że zamiast planowanych środków na 30 miejsc, ostatecznie zwiększono pulę. Dzięki wsparciu urzędu powstanie 69 stanowisk pracy, na których zostaną zatrudnione osoby z rejestru.
-Z satysfakcją odnotowujemy, że w przeważającej części te nowe stanowiska dotyczą zawodów deficytowych dla naszego powiatu, w których szczególnie brakuje rąk do pracy – podkreśla Joanna Suska, kierownik Centrum Aktywizacji Zawodowej Powiatowego Urzędu Pracy w Ostrowcu Świętokrzyskim.
–Będzie to miało znaczenie przy wypełnieniu luk kompetencyjnych i uzupełnieniu najdotkliwszych braków kadrowych w naszych lokalnych firmach. Pracodawcy stworzą stanowiska dla: szwaczek, mechanika samochodowego, sprzedawców, murarzy -tynkarzy, operatora maszyn, pracowników gastronomi, kierowców, księgowych, fryzjerki itd. W niektórych wnioskach wskazane zostały osoby, które zamierzają zatrudnić, ale w większości kandydatów będzie musiał zaproponować urząd pracy.
Osoby, zainteresowane zatrudnieniem, muszą przyjść do pracowników urzędu po skierowania. W tym roku o zatrudnienie na stanowiskach, dofinansowanych przez urząd, mogą się ubiegać osoby powyżej 30 roku życia (pieniądze dla pracodawców na doposażenie stanowisk pracy pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego). Zatem są to korzystne zasady, bowiem w rejestrach bezrobotnych dominują 40- i 50-latkowie.
W drugim tegorocznym terminie przyjmowania wniosków na doposażenie stanowisk pracy, które urząd planuje w lipcu lub w sierpniu, szansę na zatrudnienie otrzymają z kolei osoby młode, tj. do trzydziestego roku życia. Na podstawie tzw. barometru zawodów, co roku urząd określa zawody deficytowe, zrównoważone i nadwyżkowe oczywiście na lokalnym rynku pracy. Od dwóch lat na czele listy zawodów deficytowych znajdują się: fryzjerzy, kelnerzy, barmani i kierowcy samochodów ciężarowych oraz autobusów. W tej grupie są też kosmetyczki, kucharze, przedstawiciele zawodów medycznych (lekarze, pielęgniarki, położne i ratownicy medyczni), spawacze, ślusarze, stolarze. W tym roku do tej grupy dołączyli budowlani. Właściciele i dyrektorzy firm budowlanych sygnalizują ogromne potrzeby kadrowe. Poszukują zbrojarzy, cieśli, stolarzy, murarzy, tynkarzy, hydraulików, a nawet robotników budowlanych.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *