Przemysław Cecherz: „Chcemy grać ofensywnie…”

-Czy nasi piłkarze, w ocenie trenera, są optymalnie przygotowani do rundy wiosennej?
-Nie mieliśmy żadnych problemów w okresie przygotowawczym, no chyba poza tym, że nie mogliśmy w tych ostatnich dniach wejść już na naturalne boiska, ale cóż… takie uroki, marzec także spędziliśmy na sztucznej murawie – mówi trener piłkarzy KP KSZO 1929, Przemysław Cecherz. -Pocieszam się jedynie tym, że każdy z naszych rywali miał ten sam problem, co i my. To, co sobie zakładaliśmy w okresie przygotowawczym, zrealizowaliśmy co do joty. Zespół dwukrotnie przeszedł badania, na początku i końcu okresu przygotowawczego. Cieszę się, bo progres w przygotowaniu fizycznym i wydolnościowym jest znaczący. Dawno nie prowadziłem zespołu, który zanotowałby tak dobre wyniki. Teraz pozostaje już tylko kwestia czysto piłkarskiego udowodnienia swej zdolności do pełnej rywalizacji.

 

Przemysław Cecherz, I trener

Przemysław Cecherz: -Cieszę się, że podjąłem pracę w KSZO. Nie mam w klubie żadnych problemów. Wokół piłki jest mnóstwo życzliwych osób. Współpraca z włodarzami klubu, czy MOSiR-u jest wzorowa i nie mam na co narzekać…

-Kadrowo także prezentujemy się dobrze?
-Mamy trzech, nowych piłkarzy. Mam tu na myśli Olszewskiego i Kamińskiego oraz Smuczyńskiego, który z tej trójki nie jest jeszcze w najwyższej formie, aczkolwiek uważam, że już dziś stanowi wartość dodaną do zespołu. Braków kadrowych nie mamy, choć jak w każdym zespole zdarzają się komplikacje. My mamy jedyny problem z obsadą środka obrony. Nie udało nam się pozyskać nikogo nowego na tę pozycję, dlatego musimy korzystać z tych zawodników, których mamy. Postaram się tak dobierać taktykę, by zespół nie odczuł tego problemu i nie popełniał błędów.
-Zgodzi się trener z tezą, że nasz zespół ma ciągle ukryty w sobie potencjał?
-Jak najbardziej. Zawodnicy ciężko i odpowiedzialnie pracują na zajęciach. Brakuje mi tylko z ich strony tej wiary w siebie, w to, że mogą osiągnąć znacznie więcej. Z drugiej strony, mamy bardzo młody, zdolny zespół, który z jednej strony będzie robił błędy, ale z drugiej będzie chciał jak najszybciej je naprawić. Uczynię wszystko, aby ten drzemiący potencjał w zespole wydobyć. Tacy zawodnicy, jak Persona, Jamróz, czy młody, ale ze sporym już doświadczeniem Czajkowski, powinni narzucić drużynie odpowiedni rytm funkcjonowania i „rządzić” w szatni.
-A możemy mówić o ustawieniu, w jakim KSZO będzie grał?
-Jak najbardziej. Przygotowujemy dwa ustawienia. Nie mamy wyjścia, będziemy musieli grać czwórką obrońców, bo nie mamy trójki stoperów do gry w schemacie 3-5-2, czy 3-4-3. Tak więc, poza ustawieniem defensywy, w pozostałych formacjach możemy już kreować dowolnie schemat gry, w zależności od wymagań rywali. Mamy opracowany wariant gry 4- 4-2 i 4-3-2-1 z przejściem na 4-3- 3. Chcemy poczynać sobie bardzo ofensywnie, choć zdaję sobie sprawę z tego, że z wieloma drużynami,
zwłaszcza tymi grającymi ultra defensywnie i operującymi długą piłką, nie będzie to łatwe. Musimy być w takiej sytuacji także przygotowani na to, by nie dać się zaskoczyć kontrami przeciwników.
-Czy już wiadomo, w jakim składzie zagramy z Unią Tarnów?
-Co do obsady jestem pewien 12-13 zawodników. Kontuzji nabawił się Sołtykiewicz i musimy dokonać korekt. W ogóle, to jednak nie radziłbym przywiązywać się do tego samego składu, bo życie przynosi czasami inne rozwiązania.
-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *