Kup zupę, drugą podaruj potrzebującemu

Idziesz do baru, kupujesz dwie zupy, ale zjadasz tylko jedną, a ta druga jest darem.
Darem od ciebie dla potrzebującego, który wchodząc do baru prosi o “Zawieszoną zupę” nie płacąc. To zacny gest, którym można podzielić się od kilku tygodniu w jadłodajni „Spójnia” na ul. Siennieńskiej oraz w barze „Czwórka” na ulicy Sienkiewicza.
Szlachetna idea
Inicjatorem szlachetnej idei jest Grigor Szaginian. Pomysł „zawieszonej zupy” zaczerpnął z tradycji „Zawieszonej kawy”, która kilka lat temu pojawiła się we włoskim Neapolu i rozprzestrzeniła się po całym świecie. Dziś jest obecna w wielu miastach.
„Zawieszona zupa” to akcja, która doskonale wpisuje się w życie miast, gdzie wiele osób boryka się z problemami ekonomicznymi.
-Jak większość z nas, w sobotę wieczorem czytałem różne wiadomości w Internecie – mówi Grigor Szaginian. Natrafiłem wówczas na informacje, że w Europie jest popularna „Zawieszona kawa”. Pomysł ten pochodzi z Neapolu z Włoch. Ktoś kupuje dwie kawy, jedną wypija, a drugą zawiesza dla kogoś, kto nie będzie miał na to pieniędzy. Spotkałem się z opiniami, że po co kupować drugą kawę, jak można kupić jakiś posiłek tej osobie za te same pieniądze. Pomyślałem – posiłek z dwóch dań i deserem to może być zbyt drogo. Wielu osób nie poczęstujesz takim posiłkiem. Natomiast zupę, która kosztuje kilka złotych, jest łatwiej komuś podarować.
Dar dla głodnych
Grigor Szaginian zanim poprosił o współpracę lokal gastronomiczny w Ostrowcu Świętokrzyskim, najpierw zjadł zupę w „Spójni”. W akcję chętnie włączyła się wspomniana „Czwórka”. Od tamtej pory, jak mówi, stara się, aby zupy były w „obrocie”. Pierwsze zupy sam wykupił. Obecnie coraz więcej osób włącza się w akcję „Zawieszona zupa”.
-Zdarza się, że moi znajomi, koledzy przekazują mi pieniądze na wykupienie zawieszonej zupy – mówi G. Szaginian. Musimy zrobić tak, aby w mieście nie było ani jednej głodnej osoby. Stać nas na to.
Obecnie z zawieszonej zupy w jadłodajni „Spójnia” korzysta codziennie kilka osób. Klienci spotkani na miejscu nie kryli zadowolenia z takiego pomysłu. Jak mówili, jest to dobra inicjatywa, w którą powinno coraz więcej osób się włączyć. G. Szaginian liczy na współpracę przynajmniej jeszcze jednego baru, najlepiej z dołu miasta.

13
Zawieszona zupa w „Czwórce”
W szlachetną ideę włączył się także Bar Mleczny „Czwórka”, działający w Centrum Aktywności Obywatelskiej, prowadzony przez Agencję Rozwoju Lokalnego. Z codziennych posiłków korzysta tam wiele osób. Kupujący mogą podzielić się tam talerzem zupy z tymi, których często nie stać na ciepły posiłek w ciągu dnia. Każdy klient baru może zawieźć zupę, czyli ufundować ją dla osoby potrzebującej. Koszt takiego posiłku to 2,30 zł.
-Idea „zawieszonej zupy” to połączenie ofiarności i solidarności między osobami, które chcą ufundować komuś posiłek, a tymi, które tego potrzebują. Skierowana jest do mieszkańców miasta, którzy są bezrobotni, samotni, których z różnych przyczyn nie stać na codzienny, ciepły posiłek. Każdy może zostawić zupę, wspierając w ten sposób tych, którzy potrzebują tej formy pomocy. Każdy potrzebujący może też taką odebrać -podkreśla Agnieszka Rogalińska, prezes ARL.
Do tej pory w akcję włączyło się już kilkadziesiąt osób. Darczyńca może wykupić kilka zup, które zostaną zaw ieszone do momentu, gdy ktoś o nie poprosi. Mamy nadzieję, że ta szlachetna akcja wpisze się w funkcjonowanie barów, a dzielenie się dobrem wśród mieszkańców stanie się tradycją.
J. Boleń, A. Mroczek

Print Friendly, PDF & Email

3 thoughts on “Kup zupę, drugą podaruj potrzebującemu

Pozostaw odpowiedź Król_Psychotropów Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *