Rehabilitacja nadal na językach

Są rzeczy, które mimo upływu lat nadal budzą kontrowersje. Tak jest m.in. z rozdaniem kontraktów Świętokrzyskiego Narodowego Funduszu Zdrowia, dotyczących rehabilitacji leczniczej.
Przed sześcioma laty na naszych łamach szeroko opisywaliśmy dyskusję, jakie wywołało ówczesne rozstrzygnięcie. Teraz w roku 2018, kiedy przyszło rozwiązać podobny konkurs, znów podnoszą się głosy, że znów jest coś nie tak.
Z naszych ustaleń wynika, że podmioty, które zwycięsko przeszły przez całą procedurę, też nie są do końca zadowolone z ostatecznych rozstrzygnięć.
-Uważamy po prostu, że w przypadku takich postępowań nie ma mowy o nierównym traktowaniu oferentów – wyjaśnia Magdalena Roda–Gumulska, reprezentująca Rehabilitację i Odnowę Biologiczne „RodGum”. Moim zdaniem, nasz kontrakt i jego wysokość nie jest adekwatna do miejsca rankingowego, na którym się znaleźliśmy.
Przypomnijmy, że kontraktowanie odbywa się na postawie postępowania konkursowego, na które składa się ofertę. Później podlega ona ocenie, m.in. poprzez wizytę przedstawicieli NFZ na miejscu z placówce. Na tej podstawie powstaje ostateczny ranking, który winien być podstawą to wypłaty środków.
-Z naszych ustaleń byliśmy liderem takiego rankingu, ale wcale nie przełożyło się to na wysokość kontraktu- mówi Magdalena Roda -Gumulska.  Teraz będziemy się od tej decyzji odwoływać.
„RodGum” przed sześcioma laty znalazł się „pod kreską” i nie mógł liczyć na kontrakt z NFZ. -To co się wówczas stało, tylko zmobilizowało nas do rozwoju – przyznaje Magdalena Roda- Gumulska. Nasza oferta obecna jest dużo bardziej różnorodna od tej sprzed kilku laty. Mamy zabiegi z fizykoterapii, kinezyterapii, masażu, hydroterapii, zabiegi fango, czy nowość w postaci fali uderzeniowej. Naszym atutem jest też dostępność, bowiem pracujemy od godz. 8 do godz.18.
Jak przyznają w „RodGum”, funkcjonowanie bez kontaktu,  gdy większość pacjentów to emeryci i renciści, nie jest czymś łatwym.
-To był dla nas jednak bardzo trudny czas, bo mogliśmy funkcjonować tylko przez zabiegi wykonywane odpłatnie- przyznaje Magdalena Roda -Gumulska. Mając świadomość, że z rehabilitacji korzystają osoby starsze i schorowane, staraliśmy się tak dostosować ceny naszych zabiegów, aby była ona do zaakceptowania przez naszych pacjentów. Tera z „RodGum” zaczyna funkcjonowanie w ramach kontraktu z NFZ, równocześnie czekają, jak usłyszeliśmy w NFZ, do 11 kwietnia br. na rozstrzygnięcie swego odwołania.
Ten ostrowiecki przykład wydaje się, jak żaden inny świetnie zobrazowywać sytuację w służbie zdrowia, gdzie trudno skupić się na pacjencie, gdy co chwila podmiot staje się ofiarą, takiej, czy innej sytuacji.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *