Omijajcie Aleję 3 Maja!

Od wczesnych godzin rannych, 13 kwietnia, główna ulica miasta, Aleja 3 Maja, jest zakorkowana. Samochody stoją w długim sznurze. Niektórzy kierowcy ratują się wjeżdżając w ulicę Kilińskiego. Wszystko za sprawą prac remontowych. Drogowcy łatają dziury w asfalcie, które powstały w czasie zimy. Ruch jest puszczany wahadłowo.

-Po godzinie 16.00 ruch jest bardzo mały, czy nie można wtedy robić takich prac- nie kryją oburzenia kierowcy.
Korek zaczął się już około godziny 9 rano. Wówczas płynny przejazd blokowała maszyna sprzątająca asfalt. Teraz ruch tamuje ekipa kładąca asfalt w ubytki w jezdni. Korek w dolnej części  miasta potęguje także jednoczesny remont mostu na ulicy Żeromskiego.

Print Friendly, PDF & Email

6 thoughts on “Omijajcie Aleję 3 Maja!

  • 13 kwietnia 2018 at 13:22
    Permalink

    Na zachodzie od dawna wszystkie prace remontowe robione sa nocami tylko u nas została komuna…

    Reply
  • 13 kwietnia 2018 at 13:22
    Permalink

    W innych państwach drogi są robione też nocami, bo wtedy jest mały ruch. Czy ciężko to wprowadzić u nas

    Reply
  • 13 kwietnia 2018 at 15:52
    Permalink

    Jakim cudem mam ją ominąć skoro most na Żeromskiego jest w remoncie? Ustalenie prac remontowych w tym samym czasie to dopiero pomysł…

    Reply
  • 13 kwietnia 2018 at 17:08
    Permalink

    A kto robi remont nawierzchni o ile to mozna nazwac nawirzchnia i to w srodku dnia i to jeszcze targowego jak mialo to miejsce w wczoraj na ostrowieckim rondzie debilizm szkoda pisac

    Reply
  • 14 kwietnia 2018 at 14:56
    Permalink

    Te prace spokojnie można wykonać po godzinie 18 do rana bez korkowania miasta. Czy u nas nastąpi normalność.

    Reply
  • 15 kwietnia 2018 at 10:09
    Permalink

    Ludzie wam nigdy sie niedogodzi jak by byly robione w nocy to przeszkadzal by wam halas i migajace swiatla. Ztego co widzialem pracowali od wczesnych godzin rannych do puznej nocy przynajmniej jest jeszcze ktos kto chce robic za te pieniadze bo niejeden by zwas wysiadl po kilku godzinach.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *