Piłkarze KSZO zwyciężają po golach Michała Grunta i Dawida Kamińskiego

*KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – Wólczanka Wólka Pełkińska 2:1 (0:0).

1:0 – Michał Grunt, 76 min.

2:0 – Dawid Kamiński, 80 min.

2:1 – Maciej Lech, 90 min. (z rzutu karnego)

KSZO: Olszewski – D.Cheba (75.P.Cheba), Kudryavtsev, Mężyk, Janik (84.Łokieć) – Kamiński, Sarwicki, Mąka, Smuczyński, Persona (82.Puton) – Jamróz (67.Grunt). Trener: Przemysław Cecherz.

Wólczanka: Smoleń – Przewoźnik, Walat, Wrona, Podstolak – Kocur, Lech, Więcek, Hul – Gwóźdź. Trener: Grzegorz Sitek.

Czerwone kartki: Kudryavtsev (90.zagranie ręką w polu karnym) – Wrona (77.za drugą żółtą kartkę).

Sędziował: Michał Fudala (Brzesko).

Ma rację trener KP KSZO 1929 Przemysław Cecherz, że być może dla kibiców nie był to atrakcyjny mecz, ale spotkały się dwie jedenastki, które wiedziały, jak realizować założenia taktyczne. Obie grały pressingiem, starając się o natychmiastowy odbiór piłki jeszcze na połowie rywala. W I połowie co prawda lepiej taka gra wychodziła gościom, ale obserwowaliśmy więcej walki w środkowych i bocznych strefach boiska, aniżeli podbramkowych spięć.

Druga połowa, to już przewaga ostrowieckich piłkarzy. Posiadali inicjatywę, ale nijak nie udawało im się rozmontować defensywy zespołu Wólczanki, który na dodatek groźnie kontratakował, a po jednym ze stałych fragmentów gry, gdyby nie interwencja Łukasza Jamroza, to kto wie, czy nie objąłby nawet prowadzenia. Na szczęście skuteczniejsi okazali się nasi futboliści.

Ostrowczanie objęli prowadzenie w 76 min. Piłkę z lewej strony boiska dośrodkował Łukasz Janik. Futbolówka minęła wprawdzie pole karne, ale dopadł do niej Patryk Cheba i podał do świeżo wprowadzonego na plac gry Michała Grunta. Napastnik KSZO nie zmarnował okazji i w ten sposób objęliśmy prowadzenie. Po kilku minutach goście grali już w osłabieniu, a nasi piłkarze podwyższyli rezultat spotkania. Tomasz Persona posłał piłkę z rzutu wolnego wprost na głowę Dawida Kamińskiego i było 2:0.

Wólczanka grała do końca. W ostatniej minucie meczu po jednej wrzutek w nasze pole karne faulowany był ostrowiecki bramkarz, Adrian Olszewski, ale sędzia puścił grę i przy powtórnej dobitce Vladislav Kuryavtsev interweniował w stylu piłkarza ręcznego. Ujrzał czerwoną kartkę, a po skutecznie egzekwowanym rzucie karnym przez rywali arbiter odgwizdał koniec spotkania.

Nasza drużyna po tej wygranej awansowała na 5 miejsce w tabeli.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *