Ostrowiec rowerami stoi (zdjęcia)

Za nami druga odsłona „OstrowerFest”, imprezy zrodzonej oddolnie z potrzeby środowiska rowerowego Ostrowca Świętokrzyskiego.
– Ostrowiec Świętokrzyski ma ogromne szanse stać się prawdziwie rowerowym miastem- przyznaje Kamil Stelmasik, prezes stowarzyszenia „Ostrower”. Coraz częściej mieszkańcy wykorzystują rower do rekreacji, spędzania wolnego czasu i prowadzenia zdrowego trybu życia. Prowadząc dyskusje w gronie środowiska rowerowego miasta, zauważamy rozwój przedsiębiorczości związanej z rynkiem rowerowym. Powstają nowe firmy, warsztaty naprawcze i przede wszystkim nowe sklepy, które pomimo konkurencji, coraz lepiej prosperują na lokalnym rynku.
Choć większość aktywności w ramach „OstrowerFest” już za nami, organizatorzy zapowiadają, że na tym nie koniec.

– Zwieńczeniem akcji będzie produkcja spotu anty-dopalaczowego z udziałem młodzieży #odpalrower – wyjaśnia Kamil Stelmasik. Niestety, wszelkiego rodzaju używki od alkoholu, przez dopalacze, na twardych narkotykach kończąc są nadal popularne. Nie dość tego, badania pokazują, że z każdym rokiem zachowania te nasilają się. Obniża się także wiek inicjacji, czyli moment pierwszego kontaktu z używkami. Przyczyn tego zjawiska jest wiele. Naszym zdaniem to przede wszystkim nieumiejętność
zorganizowania sobie czasu wolnego w okresie wolnym od nauki. Jako organizacja mamy tego świadomość.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Ostrowiec rowerami stoi (zdjęcia)

  • 22 maja 2018 at 09:20
    Permalink

    Obyście tylko nie angażowali się politycznie a będziecie mieć coraz więcej zwolenników i uczestników z Ostrowca i okolic. Turystyka rowerowa powinna być waszym jedynym nadrzędnym celem a innymi sprawami niech zajmują się stowarzyszenia tematyczne i światopoglądowe,takie jak PCK,Caritas, PKPS czy Monar.Angażowanie się Ostrower’a w “nierowerowe” akcje spowoduje wasze zaszufladkowanie i niski naplyw nowych uczestników niewyczynowej jazdy rowerem.
    Życzę powodzenia i pozdrawiam – do zobaczenia na szlakach rowerowych.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *