W piątek Anglia – Norwegia w Ostrowcu. Puchar Syrenki na stadionie przy Świętokrzyskiej

Puchar Syrenki – międzynarodowy turniej z udziałem narodowych reprezentacji juniorów do lat 17 lat organizuje w tym roku PZPN i Świętokrzyski Związek Piłki Nożnej.
Na stadionach w Ostrowcu Świętokrzyskim, Ożarowie, Staszowie, Połańcu, Nowinach, Busku Zdroju i Sandomierzu wystąpią reprezentacje Polski, Anglii, Portugalii, Norwegii, Węgier, Rumunii, Belgii i Estonii. Dziś zgrupowanie w naszym mieście rozpoczęła a reprezentacja Polski.


Polska na otwarcie turnieju zagra 7 września o 18.30 z Estonią w Nowinach. W tym dniu również na boisku Miejskiego Stadionu Sportowego w Ostrowcu o godz. 16 Norwegia zmierzy się z Anglią. W sumie, w naszym mieście rozegranych zostanie trzy spotkania. 9 września o godz. 15 zagrają zwycięzca meczu Norwegia – Anglia ze zwycięzcą spotkania Portugalia – Węgry. Wreszcie na stadionie KSZO rozegrany zostanie 11 września o godz. 17.30 mecz finałowy, miejmy nadzieję z udziałem młodych
polskich piłkarzy. Tegoroczna edycja ma jedną z najsilniejszych obsad w historii turnieju.


POLSKA. Nasza reprezentacja na finiszu eliminacji Elite Round przegrała z Irlandią 0:1 i nie awansowała do mistrzostw Europy w Anglii. W tabeli biało-czerwonych wyprzedziła także Gruzja. Do reprezentacji Polski na Turniej Syrenki powołani zostali przez trenera Bartłomieja Zalewskiego: Nicola Zalewski (AS Roma), Michał Rakoczy (Cracovia), Jan Biegański (GKS Tychy), Jakub Górski (Korona Kielce), Daniel Szelągowski (Korona Kielce), Łukasz Bejger (Manchester United), Kamil Lukoszek (Górnik Zabrze), Filip Marchwiński (Lech Poznań), Jakub Niewiadomski (Lech Poznań), Jerzy Munik (Legia Warszawa), Filip Szymczak (Lech Poznań), Nikodem Niski (Legia Warszawa), Patryk Peda (Legia Warszawa), Kacper Kozłowski (Pogoń Szczecin), Dawid Rezaeian (Pogoń Szczecin), Marcel Wędrychowski (Pogoń Szczecin), Mikołaj Biegański (Skra Częstochowa), Hubert Idasiak (SSC Napoli), Jakub Iskra (SPAL 2013 Ferrara), Daniel Dudziński (Zagłębie Lubin).
Tak pozostałe zespoły charakteryzuje portal laczynaspilka.pl:
ANGLIA. Absolutny faworyt zbliżającego się turnieju. Anglicy w październiku sięgnęli po mistrzostwo świata i wicemistrzostwo Europy, jednak trzeba pamiętać, że po tytuły te sięgnęli zawodnicy urodzeni w roczniku 2001, do Polski przyjadą natomiast ich rok młodsi koledzy. „Lwiątka” dysponują jednak niesamowitym potencjałem i na pewno z przyjemnością będziemy śledzić ich grę!
BELGIA. Belgowie po raz drugi z rzędu znajdują się w obsadzie turnieju – wcześniej mieli roczną przerwę. W minionej edycji „Czerwone Diabły” odpadły w półfi nale, ulegając reprezentacji Polski 1:4. Warto jednak przypomnieć, że drużyna z rocznika 1998, która w 2014 roku pożegnała się z rozgrywkami w ćwierćfinale, została rok później trzecią drużyną świata w tym roczniku.
ESTONIA. Teoretycznie najsłabsza drużyna w stawce, której z pewnością nie można jednak lekceważyć. W Turnieju o Puchar Syrenki niejednokrotnie dochodziło do niespodzianek i Estończycy na pewno przyjadą do naszego kraju po to, by takowa stała się także ich udziałem.
NORWEGIA. Drużyna ze Skandynawii to już stały gość Pucharu Syrenki. W 2016 roku to właśnie Norwegowie zwyciężyli, pokonując w finale 1:0 Rumunię, a ich napastnik – Erik Botheim, wygrał wyścig o koronę króla strzelców turnieju. W ubiegłorocznej edycji było gorzej – zaledwie piąte miejsce trudno rozpatrywać w kategoriach sukcesu.
PORTUGALIA. W ubiegłym roku Portugalczycy po raz pierwszy wystąpili na Turnieju o Puchar Syrenki i od razu, przynajmniej na papierze, wydawali się faworytem. Nie zawiedli oczekiwań – awansowali do finału, gdzie zmierzyli się z Polską. Biało-czerwoni walczyli z niesłychanie silnymi Portugalczykami aż do serii rzutów karnych, gdzie niestety polegli. Młodzi piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego będą więc bronić wywalczonego w 2017 roku pucharu.
RUMUNIA. Czterokrotny finalista turnieju, zwycięzca z 2015 roku. Dwukrotnie nagroda dla najlepszego zawodnika turnieju trafiała w ręce zawodników tej reprezentacji – w 2014 roku był to Vlad Dragomir, a w 2016 – Antonio Sefer. W ubiegłym roku Rumuni zajęli czwartą pozycję, ulegając w meczu o najniższy stopień podium Belgom.
WĘGRY. Reprezentacja, która w ubiegłym roku powróciła na turniej po kilkuletniej przerwie. Nie będzie tego jednak wspominała najlepiej – Węgrom po porażce z Polską i zwycięstwie nad Uzbekistanem pozostała jedynie walka o 5. miejsce. Tam jednak nie sprostali Norwegom i w tym roku z pewnością przyjadą do Polski z mocnym postanowieniem poprawy.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *