Niezwykły pomysł na biznes! Mech na ścianach

Kto nie lubi zieleni w swoim pokoju? Tymczasem najnowsze trendy pokazują, że rośliny w naszych domach „wychodzą” z tradycyjnych doniczek i trafiają jako prawdziwe zielone obrazy, czy wręcz dywany na ściany.
Modę na tzw. „mech na ścianie” propaguje ostrowczanin Paweł Kotarba, który w naszym mieście rozpoczął przygotowywanie tych niezwykłych zielonych kompozycji.
– Zacząłem od produkcji „szkieł”; korzenie takiego pomysłu sięgają Tajlandii. Tam nie niknie moda na miniaturyzację roślin, które trafiają do wnętrza dekoracyjnych, szklanych przedmiotów- wyjaśnia. Tak też zacząłem robić i ja, wkładając w „szkła” drzewka, mech, a nawet kwiaty. Pewnego dnia w jednym z hoteli zaobserwowałem mech na ścianach. To mnie zainteresowało i zainspirowało.


Paweł Kotarba zdradza nam, że mech do swoich realizacji otrzymuje z prywatnych lasów z Francji i Norwegii. Tam jest on hodowany niemal w laboratoryjnych warunkach. Większość stosowanych przez niego mchów, jak chrobotek, czy mech poduszkowy, można zobaczyć na stronie green-wall.eu
– Mech, który trafia w formie dekoracji na nasze ściany dzięki procesowi stabilizacji, może osiągać trwałość nawet do 10 lat – mówi. Oczywiście kompozycja taka musi być osłoniona od ostrego światła słonecznego. Co ciekawe, nie wolno jej w ogóle nawadniać, przycinać ani nawozić. Dzięki swojej budowie korzysta z wilgotności naturalnej danego pomieszczenia.
Autor „zielonych kompozycji” nie ukrywa, że to dość droga inwestycja, która jednak na przestrzeni lat się zwraca.


– Najczęściej ku takim rozwiązaniom skłaniają się firmy, które w ten sposób dekorują recepcję swoich oddziałów. Mech wybierają hotele, czy Spa – słyszymy. Coraz częściej mech trafia jednak do naszych domów, ale decydują się na niego mieszkańcy dużych miast. Jak na razie moim rynkiem jest Warszawa, choć zaczynają się też pierwsze zapytania z regionu świętokrzyskiego.
W zależności od wielkości montażu, cała kompozycja powstaje na miejscu w Ostrowcu Świętokrzyskim lub bezpośrednio u klienta. Najczęściej realizacja jest uzgadniana z dekoratorami wnętrz. Paweł Kotarba ma za sobą kompozycje dla odbiorców m.in. w Piasecznie i Szczecinie.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *