Najniższe od 25 lat, ale i tak za duże

Rok 2018 zakończyliśmy najmniejszym bezrobociem w ostatnim ćwierćwieczu.
Mimo to na początku grudnia w ostrowieckim urzędzie pracy zarejestrowanych było ponad 4 tysiące osób.Większość czytelników zapewne ma jeszcze w pamięci tłumy, jakie pojawiały się na organizowanych na terenie miasta giełdach pracy i walkę o skierowania wydawane w urzędzie do lokalnych firm. Dziś trochę łatwiej znaleźć pracę w handlu, gastronomii, usługach. Długa jest lista ofert na portalach poświęconych pracy dla pracowników budownictwa, kierowców, operatorów urządzeń, mechaników, elektryków, spawaczy, składaczy konstrukcji. Można by wymienić przynajmniej kilkanaście innych zawodów i specjalności, które z punktu widzenia pracodawców określa się jako deficytowe.
Z drugiej jednak strony trzeba mieć świadomość, że dziś najważniejszym problemem lokalnych firm jest brak ludzi do pracy. Dobry czyli zainteresowany pracą absolwent którejś ze szkół zawodowych jest na wagę złota. Jeszcze niedawno w wielu dokumentach jako atut rozwojowy miasta wymieniano wykwalifikowaną kadrę pracowniczą. Tymczasem braki kadrowe stały się najpowazniejszą barierą rozwojową dla lokalnych firm, zwłaszcza produkcyjnych.
Rok 2016 zakończyliśmy w powiecie ostrowieckim z bezrobociem na poziomie ponad 5,5 tys. osób. W grudniu 2017 r. w Powiatowym Urzędzie Pracy zarejestrowanych było 4.700, a w grudniu 2018 – 4.200 osób. Spadek jest więc wyrażny. Co czwarta osoba zarejestrowana w urzędzie pracy należy do grupy 50 plus. Bez pracy pozostaje znacznie więcej kobiet niż mężczyzn. W połowie ubiegłego roku stopa bezrobocia w kraju kształtowała się na poziomie 6,1 proc. W województwie świętokrzyskim wynosiła 8,4 proc., a w powiecie ostrowieckim – 11,5 proc.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *