Kuźnia ze starymi problemami

Na zebraniu Rady Osiedla „Kuźnia” powróciły stare problemy.
Mieszkańcy nadal bowiem narzekają na brak miejsc parkingowych, ubytki w asfaltowych uliczkach i blokowanie chodników i przejazdów przez kierowców, którzy podjeżdżają z dziećmi pod prywatną szkołę.
Na przestrzeni kilku lat spółdzielnia czy gmina starały się tworzyć miejsca parkingowe, gdzie było to możliwe. Zorganizowano ruch jednokierunkowy, aby usprawnić przepustowość przejazdu. Niestety, bloki w osiedlu są tak usytuowane, że nie da się praktycznie nic więcej zrobić. Obecny na zebraniu rady wiceprezydent Piotr Dasios podkreślił, że osiedle Kuźnia jest mu szczególnie bliskie z uwagi na wcześniejsze stanowisko – prezesa OTBS-u. Przyznał jednocześnie, że brakuje nakładek asfaltowych i miejsc parkingowych.
-Wspólnoty mogą wykupić teren przyległy do bloków i urządzić własne miejsca parkingowe – mówi wiceprezydent P. Dasios. Zdarza się często, że zdania mieszkańców co do umiejscowienia miejsc parkingowych są podzielone. Jedna grupa mieszkańców chce miejsc parkingowych, druga nie.P. Dasios podkreślił, że temat miejsc parkingowych musi być najpierw omówiony we wspólnotach, a dopiero później gmina będzie mogła pomóc w tej sprawie.
Mieszkańcy powołali się także na deklarację złożoną z byłą wiceprezydent Marzeną Dębniak, która na spotkaniu w osiedlu zadeklarowała, że gmina będzie się starała zaadaptować tzw. dołek w osiedlu.
-Niegdyś w tym miejscu tętniło życie, spotykały się tam całe rodziny – mówili mieszkańcy. Scena, która tam jest, wymaga naprawy. Przydałyby się także ławeczki.
P. Dasiosowi trudno było odnieść się do deklaracji, które złożyła wiceprezydent M. Dębniak. Zapewnił jednak obecnych na zebraniu, że jak tylko obecna starosta wróci do zdrowia, porozmawia na ten temat. Przypomniał przy tym, że podobnie, jak w latach ubiegłych, w tym roku ruszy także Budżet Obywatelski i mieszkańcy w jego ramach będą mogli złożyć wniosek o małą rewitalizację tego miejsca.
Rokrocznie powraca wspomniany temat blokowania chodników i przejazdów przez kierowców, którzy parkują swoje auta w pobliżu szkoły prywatnej. Mieszkańcy mówili także o zniszczonej przez samochody ciężarowe drodze prowadzącej m.in. do szkoły. Ubytki i koleiny zrobiły samochody ciężarowe, które dojeżdżały na budowę szkoły.
-Pieniądze na te drogi wydane zostały na darmo, samochody jeździły i woziły tony materiałów, narobiły koleiny – nie krył niezadowolenia Tomasz Dmowski. Jakby tego było mało, nie można dzisiaj przejść spokojnie obok bloków nr 5 i 6. Zrobiono nam autostradę. Samochody jeżdżą non stop.
Wypowiedź mężczyzny została nagrodzona brawami.
Kilku mieszkańców wyraziło zainteresowanie podłączeniem do Miejskiej Energetyki Cieplnej. Chcieliby, aby z ich mieszkań zniknęły termy gazowe. Obecny na spotkaniu dyrektor MEC – Dariusz Wojtas poinformował, że akcja włączenia danego bloku w węzeł będzie zależała od danej wspólnoty.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *