Ostrowczanki sprawiły problemy łodziankom. Natalia Czapla nową siatkarką KSZO

Liga Siatkówki Kobiet. *KSZO Ostrowiec Świętokrzyski –  Grot Budowlani Łódź 0:3 (16:25, 11:25, 23:25)

KSZO: Kucińska (3), Wojtowicz (7), Gejko (1), Dorsman (7), Łyszkiewicz (10), Oktaba (3), Pauliukouskaya (libero). Trener: Frantisek Bockay.

Budowlani: Polańska (13), Śmieszek (6), Brakocević (25), Stoltenborg (3), Urban (6), Bączyńska (5), Stenzel (libero) oraz Babicz (2) i Tobiasz. Trener: Błażej Kryształowicz.

MVP: Jovana Brakocević.

Sędziowali: Damian Lis i Grzegorz Janusz.

Widzów: 550.

W I secie początkowo nasz zespół nie tracił dystansu. Prowadził nawet 3:2, a później przegrywał 3:7 i 7:11. Ostrowczanki wykorzystały błędy łodzianek i zbliżyły się nawet do jednego oczka straty. Od stanu 12:13 zaczęła jednak serwować Anna Bączyńska, a KSZO w jednym ustawieniu straciło 10 pkt. z rzędu i już przy stanie 12:23 nie było jakiejkolwiek możliwości odrobienia strat.

O II secie nasz zespół chciałby zapewne jak najszybciej zapomnieć. Ostrowczanki przegrywały 0:4, 1:7 i 4:12. Łodzianki grały na luzie, a podopieczne Frantiśka Bockaya nijak nie znajdowały sposobu na wyjście z impasu. Myliły się na zagrywce,  w grze na siatce, miały problemy na zagrywce. Od stanu 7:18 rozpoczęło się już raczej wyczekiwanie na koniec seta.

-Było mi wstyd za to, co pokazałyśmy w tej partii i chciałam się zakopać pod ziemię. To niewiarygodne, jak rywalki zdominowały nas zagrywką – komentowała po meczu wydarzenia na parkiecie Koleta Łyszkiewicz. -Brakuje nam jednak zawodniczek. Nominalna libero gra na pozycji przyjmującej, a z Budowlanymi nasza środkowa wystąpiła w roli atakującej. Robimy, co możemy i czekamy na wzmocnienia, choć wiemy doskonale, jaka sytuacja jest w klubie.

-Doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, że mogę atakować w sytuacji, gdy naprzeciwko do bloku skacze Jovany Brakocević – mówiła libero KSZO, Zuzanna Kucińska.  -Cóż, ściana, to ściana, zostawał tylko mi atak pod górę. 

Natomiast w III trzeciej partii siatkarki KSZO zasłużyły na same pochwały. Rozpoczęły od prowadzenia 2:0, a później 6:4, czym tylko ożywiły kibiców. Skuteczniejsza gra Budowlanych spowodowała, że na chwilę przegrywały 10:13, by szybko doprowadzić do remisu po 13. Od tej fazy seta przejęły inicjatywę i zaczęły powiększać przewagę, aż objęły pięciopunktowe prowadzenie 21:16. Wielu kibiców ostrzyło sobie apetyty, na dłuższy wieczór z siatkówką, ale łodzianki zniwelowały straty do stanu 21:20. W końcówce, po skutecznym ataku Swietłany Dorsman KSZO objął jeszcze prowadzenie 23:22, ale – niestety – trzy kolejne akcje udanie rozegrał łódzki team i było po meczu.

-Gra  w tym secie, to dobry prognostyk przed kolejnymi spotkaniami – mówi Koleta Łyszkiewicz.  -Szkoda, że sędzia nie zauważył, że nasz atak był po bloku, bo wtedy byłby remis i nie wiadomo, jak zakończyłby się ten set.

-Przyznam, że w sytuacji, gdy gramy mecze co trzy dni celem było szybkie zwycięstwo i ten cel osiągnęliśmy, choć z komplikacjami i nerwami w III secie, kiedy odpuściłyśmy koncentrację i komunikację na boisku – mówił po meczu trener łodzianek, Błażej Kryształowicz. -To było naprawdę ważne dla nas zwycięstwo.

-Przed III setem sporo mówiliśmy sobie o grze w obronie. Wreszcie zaczęliśmy biegać po boisku i efekty same przyszły. Myślę, że i kibicom ten set w naszym wykonaniu mógł się podobać – ocenia trener ostrowczanek, Frantiśek Bockay. -Chciałbym, żeby ten set natchnął zespół. Od jutra zaczynamy się przygotowywać do środkowego meczu z Radomką. Wierzę, że będą w nim miał znacznie większe możliwości boiskowego manewru.

-Jesteśmy razem, pomagamy sobie, wspieramy się zarówno na treningach, w szatni, jak i poza szatnią i w ten sposób mobilizujemy przed kolejnym meczem – mówi Zuzia Kucińska.  -Fajnie, że takie nastawienie przełożyło się na naprawdę dobrą grę w III secie.


W ubiegłym tygodniu treningi z zespołem rozpoczęła rozgrywająca, 22-letnia Natalia Czapla. To zawodniczka, która w barwach jeszcze Impelu Wrocław występowała przez trzy sezony w rozgrywkach Młodej Ligi Kobiet, zdobywając w nich brązowy medal mistrzostw Polski. Później przeniosła się do pierwszoligowej ekipy UNI Opole, a w tym sezonie reprezentowała barwy drugoligowego MGLKS Sobieski Oława. Ostatecznie, nasi trenerzy postawili zatwierdzić młodą rozgrywającą do gry w barwach KSZO, ale w niedzielę jeszcze nie mogła zaprezentować się ostrowieckiej widowni. Witamy więc Natalię w Ostrowcu!

 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *