Sami zaśmiecamy nasze miasto

W ciągu dwóch dni otrzymaliśmy trzy telefony od mieszkańców naszego miasta, dotyczące śmieci pozostawionych w miejscach publicznych.
Pani Dorota nie kryła oburzenia, że ktoś przy ulicy Hedy Szarego, dawnej Gulińskiego porzucił trzy stare wersalki.
-Kilkadziesiąt metrów dalej jest Remondis – mówi pani Dorota. Może punkt przyjęcia tego typu odpadów był zamknięty? Ale to nie upoważnia nikogo, aby wyrzucać wersalki przy ulicy. Mieszkańcy ulicy Wałowej zaalarmowali nas z kolei o porozrzucanych śmieciach pod tzw. huśtaną ławą nad rzeką Kamienną. Na miejscu zastaliśmy kilkanaście worków porozrzucanych w promieniu ok. 50 metrów.


Jak się okazało, śmieci pochodziły z jednej z posesji przy ulicy Wałowej. Śmieci miały innego właściciela, a kto inny je wyrzucił na jego zlecenie. Na szczęście, sprawców wyłapał monitoring.
-W przypadku ujawnienia sprawcy możemy nanieść mandat w wysokości 500 złotych lub sprawę zgłosić do sądu, gdzie kara może wynieść nawet do 5.000 złotych – mówi komendant Straży Miejskiej, Andrzej Kaniewski. Śmieci pod tzw. ławą zostały już uprzątnięte.
Straż Miejska rok rocznie nakłada mandaty na porzucających śmieci. Niestety, śmieci pozbywają się w nielegalny sposób zarówno mniej zamożni mieszkańcy naszego miasta, ale także osoby, które spokojnie stać na uczciwe pozbycie się odpadów.
Znikający śnieg odkrył nielegalne wysypiska śmieci także przy ulicy Las Rzeczki.
-Na odcinku ok. dwóch kilometrów co jakiś czas zalegają małe wysypiska śmieci -mówi pan Artur. Leżą tam zarówno stare meble, gruz, eternit, ale także różnego rodzaju odpady komunalne. Ze spaceru z żoną wróciliśmy poruszeni. Jak mieszkańcy mogą tak zaśmiecać nasze miasto? Mam wielu znajomych za granicą. Gdy mnie odwiedzają, to wstyd zabrać ich na spacer. Jako mieszkaniec mogę zaoferować pomoc gminie w uprzątnięciu tych śmieci. Mam przyczepę. Mógłbym nawet na taką akcję wziąć urlop. Niegdyś szkoły organizowały różnego akcję sprzątania. Jeżeli ktoś przeprowadzi taką akcję chętnie zorganizuję jakieś ognisko z poczęstunkiem.
Sprawą zainteresowaliśmy Wydział Infrastruktury Komunalnej Urzędu Miasta w Ostrowcu Świętokrzyskim.
-Do Zakładu Usług Miejskich przekazano zlecenie uprzątnięcia wszelkich zanieczyszczeń zlokalizowanych w pasie drogowym ul. Las Rzeczki – informuje zastępca naczelnika Wydziału Infrastruktury Komunalnej, Artur Majcher. Ponadto wydział wystosował, w oparciu o art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz. U. Nr 132 poz. 622 z późn. zm.), pismo do Straży Miejskiej o zintensyfikowanie patroli na przedmiotowym terenie w celu ograniczenia powstawania tam dzikich wysypisk śmieci.
Niestety, przepisy są niekorzystne dla właścicieli działek, na których powstały m.in. dzikie wysypiska. Straż Miejska bowiem będzie musiała wyegzekwować od właścicieli działek położonych przy ul. Las Rzeczki uprzątnięcia zalegających śmieci i odpadów. Mimo udogodnień co do odbioru śmieci, a także miejsc, gdzie można je odwieź bezpłatnie, m.in. na plac Remondisu. Akcji zbierania odpadów wielkogabarytowych, a także prowadzonego przez gminę Ostrowiec oraz ZUO „Janik” przynajmniej dwa razy w roku bezpłatnego odbioru wszystkich śmieci zalegających w domach, piwnicach czy garażach, odpady i tak lądują w przydrożnych rowach oraz zalegają w lasach, zanieczyszczając nasze środowisko.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Sami zaśmiecamy nasze miasto

  • 27 lutego 2019 at 07:00
    Permalink

    Niech podnoszą cene za smieci to wtedy bedzie wiecej po lasach.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *