Stulatka rozmawia przez Skype’a

Pani Władysława Pronobis z Jędrzejowa ukończyła – dnia 7 kwietnia 2019 r. – 100 lat.
Jubilatka bez okularów czyta gazety, ogląda programy telewizyjne i przez Skype’a rozmawia z córką.
Zycie w okresie międzywojennym w Ostrowcu i w okolicznych wioskach nie było łatwe. Pani Władysława ma czworo rodzeństwa. Gdy skończyła trzy miesiące, zmarł jej ojciec, a mama musiała ciężko pracować, często tylko za żywność, aby utrzymać 6-osobową rodzinę. Równie trudny był okres II Wojny Światowej, kiedy to Niemcy zajęli ich mieszkanie. Późniejsze lata były już spokojniejsze. Mąż pani Władysławy również pochodził z Jędrzejowa.
Zamieszkali w rodzinnej miejscowości. Mieli domek i 3 hektary ziemi. -Tata pracował m.in. w cukrowni i w hucie. Mama zajmowała się domem i dziećmi. Poświęcała nam sporo czasu – przyznaje Barbara Pronobis, najstarsza córka, która z trójki rodzeństwa po ukończeniu pielęgniarstwa w Skarżysku -Kamiennej, wróciła do Jędrzejowa i mieszka w rodzinnym domu. Średnia córka – Jadwiga mieszka w Goździelinie, a najmłodsza Maria wybrała zakon Urszulanek i pracę na rzecz dzieci.


Jubilatka miała szczęście spotkać na swej drodze życiowej księdza prałata, Marcina Popiela. Córki wspominają, jak ksiądz Marcin przychodził pieszo z Szewny do Jędrzejowa, gdzie była budowana kaplica. Wiele godzin spędzał z rodzicami na rozmowie: o życiu w tych trudnych latach, wartościach, stosunku do innych ludzi. W domu państwa Pronobisów w latach 60. poprzedniego wieku odbywały się zajęcia katechetyczne. Dom był zawsze otwarty na różnych ludzi, głównie na tych, którzy potrzebowali pomocy i wsparcia.
-Mama na pierwszym miejscu stawiała uczciwość. -Pamiętajcie dziewczynki, w życiu trzeba być człowiekiem, w każdej sytuacji trzeba się zachowywać przyzwoicie i z szacunkiem odnosić się do innych ludzi – mówiła. -Naszą mamę ukształtowało dzieciństwo, trudne czasy. Pieniądze nigdy nie odgrywały znaczącej roli. Liczył się człowiek, rodzina -podkreśla pani Barbara.
Dzień swoich urodzin pani Władysława spędziła wśród najbliższych. Po uroczystej Mszy świętej w intencji jubilatki, spotkała się ona z rodziną, sąsiadami, znajomymi. Na zaproszenie odpowiedzieli wszyscy znajomi. Zjawili się również bliscy, którzy wyjechali i mieszkają w różnych zakątkach kraju. Specjalny list gratulacyjny przesłał jubilatce premier Mateusz Morawiecki. Grzegorz Kazimierski przekazał także list od wojewody Agaty Wojtyszek. Życzenia i wspaniały kosz kwiatów przekazali jubilatce: Roman Kaczmarski – wicewójt gminy Bodzechów i Małgorzata Sobieraj – sekretarz gminy oraz wiceprzewodnicząca Rady Powiatu Ostrowieckiego. Wzruszona jubilatka odbierała też życzenia od kierownik USC Beaty Dudy, a także od pań z miejscowego
Koła Gospodyń Wiejskich. Pani Władysława, nazajutrz po urodzinach, już w domowych zaciszu, wzruszona przeczytała wszystkie listy i życzenia, jakie otrzymała z okazji setnych urodzin. Nadal czyta prasę bez okularów, ogląda telewizję, a nawet rozmawia przez Skype’a z córką. Przeżywa wszystkie sprawy domowe i rodzinne, interesuje się tym, co dzieje się w jej miejscowości i w kraju.
-Poza kłopotami ze słuchem mama jest w dobrej formie – podkreśla pani Barbara, która z zawodu jest pielęgniarką, wiele lat pracowała w ostrowieckim szpitalu, a później w przychodni w Bodzechowie i wspólnie z panią doktor Ewą Składanowską dbają o zdrowie naszej jubilatki.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *