Żegnamy byłego kapitana hutniczej jedenastki KSZO

W ubiegłym tygodniu odszedł od nas jeden z najbardziej znanych piłkarzy „starej kadry” KSZO, Adam Opałka. Starsi kibice hutniczego klubu, doskonale pamiętają środkowego obrońcę, który przez lata był filarem defensywy KSZO. Grał w dawnym, III-ligowym zespole.

Adam jak większość byłych piłkarzy, pochodził z niezamożnej, robotniczej rodziny. Wychował się w hutniczym bloku koło muzeum w Częstocicach, a rodzinę utrzymywała jego mama. Do KSZO trafił poprzez turniej dzikich drużyn. Marek Janota ówczesny trener ostrowieckiej młodzieży (później trener reprezentacji narodowej Indonezji) wychował całą plejadę zdolnych piłkarzy. W tym czasie do wyjątków należały transfery ostrowieckiego klubu. Co roku do drużyny seniorów trafiało kilku najzdolniejszych juniorów.

W wieku niespełna 18 lat, Adam w meczu z Tychami zadebiutował w III –ligowej drużynie, prowadzonej wówczas przez krakowskiego trenera Tadeusza Wilkosza. Grupa krakowsko-śląska, w której występowało wiele znanych zespołów była znakomitym poligonem sportowym dla młodych piłkarzy. Część z nich wyjechała jednak z Ostrowca na studia, część jak Bogusław Wyrębkiewicz czy  Marian Lachowicz trafiło do I i II-ligowych klubów. Adam pozostał w Ostrowcu i przez lata grał w hutniczej jedenastce. Doświadczenie zdobywał u boku braci Tomczyków i Marka Krajewskiego. Później był podstawowym środkowym obrońcą w zespołach prowadzonych przez trenerów: Górę, Palucha, Siewierskiego. Po spadku KSZO z III ligi, grał przez lata w drużynie występującej w lidze okręgowej u boku Witolda Lao, Marka Mendyka, Witolda Polaczkiewicza.

Adam był wieloletnim kapitanem zespołu z ulicy Świętokrzyskiej. Wszyscy zapamiętaliśmy go, jako człowieka niezwykle spokojnego i koleżeńskiego. Nic i nikt nie był w stanie wyprowadzić go z równowagi. Był takim na boisku i w życiu.

Później Adam pracował w hucie. Założył rodzinę. W rozmowach często wracał jednak do czasów gry w piłkę, ale najchętniej, zawsze  z dumą i satysfakcją opowiadał o swoich synach: Pawle i Erneście. Sport wyczynowy odbił się na jego późniejszym życiu. Kiedyś piłkarze mogli tylko pomarzyć o opiece lekarza ortopedy czy fizjoterapeuty. Niezaleczone kontuzje, przeciążenia dały o sobie znać. Miał problemy ze stawami. Poruszał się o kulach. Długo czekał na operację i protezę stawu biodrowego. Pisaliśmy o jego sytuacji, prosząc działaczy sportowych i samorządowych o pomoc. Półtora roku temu były kapitan pomarańczowo-czarnych miał udar i stan jego zdrowia pogorszył się.

Adam Opałka grał w pierwszej jedenastce KSZO ponad dekadę. Był jednym z najlepszych piłkarzy KSZO w latach 70-tych poprzedniego wieku.

Wszystkich kibiców informujemy, że uroczystości pogrzebowe świętej pamięci Adama Opałki rozpoczną się w środę, 15 maja o godzinie 12:00 w kościele p.w. św. Michała Archanioła w Ostrowcu Świętokrzyskim. Po mszy żałobnej nastąpi odprowadzenie zmarłego kapitana hutniczej jedenastki KSZO na miejsce spoczynku na cmentarzu komunalnym.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *