Stracili wszystko w pożarze, pomóżmy odbudować ich dom (zdjęcia)

Wyremontowanym, jak sobie wymarzyła, domem przy ulicy Miodowej w Ostrowcu Świętokrzyskim, cieszyła się tylko dwa tygodnie.
W andrzejki ubiegłego roku, w domu pani Renaty Michaleckiej wybuchł pożar. Strawił niemal cały budynek. Pani Renata i jej dwóch synów z dnia na dzień zostali bez dachu nad głową.
-W domu byłam wtedy z młodszym synkiem – wspomina ten tragiczny wieczór. Nagle zaczęło się mocno dymić przy ścianie od komina. Ogień pojawił się bardzo szybko. Tak jak stałam, złapałem małego i wybiegłam na zewnątrz. Przygarnęła nas wtedy sąsiadka. Starszy syn, jak wrócił i zobaczył pożar i kilka wozów strażackich, przeraził się. Pomyślał, że nam się coś stało. Wtedy jeden ze strażaków powiedział, że jesteśmy u sąsiadki. Pożar domu przeżywa także młodszy chłopiec. Często bawi się w straż pożarną i dzwoni pod numer 112 informując, że się pali. Dopytuje matkę o to czy wybuchnie ogień.


Tuż po pożarze dużą pomoc rodzinie okazała szkoła, do której chodzi straszy syn kobiety. Pani Renata jest niezmiernie wdzięczna dyrekcji szkoły nr 10 i nauczycielom. Gmina Ostrowiec zapewniła mieszkanie pogorzelcom. Renata Michalecka urodziła się jako wcześniak. Życie ją nie rozpieszczało. Sytuacja, w której się znajdowała, szybko nauczyła ją ciężkiej pracy ponad siły. Wyszła za mąż niefortunnie. Nie zaznała w małżeństwie spokoju ani oparcia. Z mężem rozwiodła się. Jest mamą dwóch synów: 15-letniego Kuby i 5-letniego Oskara. Kuba jest pacjentem Centrum Zdrowia Dziecka. Chłopiec jest chory immunologicznie, co wymaga systematycznego leczenia. Oskar jest alergikiem. Jak mówi, choroby dzieci jej nie załamały, w zamian wyzwoliły całe pokłady dzielności i odwagi. Nie zmogły jej własne, ciężkie choroby, z którymi musi walczyć samotnie na co dzień. Nie zmogła jej nawet bezdomność, na którą wraz z dziećmi została skazana decyzjami osób trzecich. Ale teraz życie może ją pokonać. Dom, który nabyła i wyremontowała olbrzymim wysiłkiem, również finansowym, kredytami, które teraz spłaca, tuż po remoncie strawił pożar. Praktycznie zostały tylko ściany. Sama zawsze pomagała wszystkim dookoła – swą pracowitością, życzliwością, uśmiechem, dzieląc się skromnym dobytkiem i czasem.
-Obecnie staram się wszystkimi siłami odbudować dom – mówi pani Renata. Ale, niestety, bez funduszy dalej nie dam rady. Ubezpieczyciel wypłacił mi jedynie niecałe 25% wartości sumy ubezpieczenia i twierdzi, że jest to wszystko. Na moje pytanie, czy ubezpieczy w takim razie pozostałość, stwierdził, że nie ubezpieczy, bo jak powiedział: „nie ma czego ubezpieczyć”, ale to według niego nie stoi w sprzeczności z wypłatą ubezpieczenia. Sprawę skierowałam do Rzecznika Finansowego, ale to będzie trwało na pewno kilka miesięcy.
Pani Renata nie ma na to oczekiwanie czasu. Budowa stanęła w miejscu.


-Uprzątnęłam dom po spaleniu, włącznie z rozebraniem ścian, które zostały mi wskazane do rozbiórki, jest zrobiony plan geodezyjny, kupiona jest część materiałów i pieniądze z ubezpieczenia się skończyły – mówi pani Renata. Wiadomo, oprócz materiałów, których jeszcze dużo brakuje, będę musiała zapłacić odbudowującym dom, są też potrzebne łóżka do spania dla nas wszystkich, biurka dla dzieci, szafy. Szafki do kuchni mogą poczekać, jak też wiele innych rzeczy, tym bardziej, że i tak wszystko muszę gromadzić od nowa. Wiem, że mam mało czasu, bo mieszkanie, które dostałam z gminy do zamieszkania, mam przydzielone do końca czerwca.
Obecnie pani Renata na szybko remontuje mały, niski budynek w podwórku. Niegdyś była tam letnia kuchnia i chlew dla zwierząt. Miejsca jest bardzo mało. Kobieta nie ma jednak wyjścia.
-Nigdy nie zwracałam się do nikogo o pomoc, zawsze jakoś sobie umiałam poradzić, ale ta sytuacja mnie przerosła – mówi pani Renata. Z całego serca proszę o wspomożenie nas, abyśmy mieli gdzie zamieszkać przed zimą. Każdy dar jest na wagę złota.
Pani Renacie i jej synom można pomóc wpłacając pieniądze poprzez stronę Pomagam.pl – Solidarni z Renatą lub przekazując materiały budowlane: pustaki, cement, styropian, siatkę, klej, farby, drewno na więźbę dachową itp.
W przypadku, jeżeli ktoś z Państwa chciałby zakupić lub przekazać materiały budowlane na generalny remont domu pani Renaty, proszę o kontakt z redakcją „Gazety Ostrowieckiej” pod nr tel. 41 265-38-00.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Stracili wszystko w pożarze, pomóżmy odbudować ich dom (zdjęcia)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *