Dobry mecz piłkarzy KSZO z pierwszoligowcem

*GKS Bełchatów – KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 2:0.


1:0 – Przemysław Zdybowicz, 31 min.
2:0 – Marcin Grolik, 43 min.
GKS: Lenarcik – Grzelak, Grolik, Magiera, Wołkowicz – Czajkowski, Golański – Bartosiak, Putin, Marzec (70.Hajdasz) – Zdybowicz.
KSZO: Pietrasik (46.Lipiec) – Dominik Cheba (75.Szymański), Mężyk, Dybiec (60.Dereń), Łokieć (70.Mateusz Wróbel) – Nogaj, Miłek (65.Mąka), Burzyński (65.Imiołek), Smuczyński (46.Rząsa), Kaczmarek (46.Ziółkowski) – Chrzanowski (65.Bełczowski).
Od początku spotkania, rozgrywanego na boisku bełchatowskiego Miejskiego Centrum Sportu, przewagę mieli gospodarze. Nasi piłkarze nieco spóźnili się na mecz i mieli trochę kłopotów z wejściem w spotkanie na należytych obrotach. Groźne strzały na naszą bramkę oddawali dwukrotnie Zdybowicz, w tym raz w poprzeczkę, a także Magiera z rzutu wolnego i Bartosiak. Nasz bramkarz jednak nie dał się zaskoczyć. W 31 min. był jednak bezradny przy strzale Zdybowicza, który podanie Bartosika zamienił na bramkę. Pod koniec I połowy, po rzucie wolnym, wszędobylski Zdybowicz w ekwilibrystyczny sposób zgrał piłkę brzuchem, a w sporym zamieszaniu wepchnął ją do siatki Grolik.
Po zmianie stron gra się wyrównała, a akcje przenosiły się z jednej bramki na drugą. Niestety, po czerwonej kartce za dwie żółte, jakie ujrzał Dominik Cheba, kończyliśmy mecz w dziesięciu. Wynik z I połowy utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego.
Bełchatowianie zagrali z naszym zespołem w swym najsilniejszym składzie, włącznie z wychowankiem naszego klubu Pawłem Czajkowskim, którego kariera piłkarska rozwija się wręcz modelowo. Nasza drużyna, mimo dobrej postawy w Bełchatowie, wciąż jednak popełnia proste błędy w grze obronnej i nad wyeliminowaniem tego mankamentu musi jeszcze popracować co zresztą zapowiada trener, Marcin Wróbel.

fot. Oficjalny serwis GKS Bełchatów

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *