Wólczanka legnie w gruzach (zdjęcia)

Na teren Wólczanki przy ulicy Żabiej w Ostrowcu Świętokrzyski wjechał ciężki sprzęt.
Rozpoczął się proces wyburzania poprzemysłowych obiektów.

 

 

 

 

Już na początku 2017 roku informowaliśmy o tym, że Vistula Group S.A. w Krakowie, do której należy obiekt, wszczęła postępowania administracyjnego, którego przedmiotem było uzyskanie stosownego pozwolenia na rozbiórkę budynków posadowionych na nieruchomości gruntowej, należącej do Spółki, położonej przy ul. Żabiej w Ostrowcu Świętokrzyskim.

 

 


Po ponad dwóch latach rozpoczął się proces wielkiego wyburzenia. Nie zapomnijmy, że decyzja ta została poprzedzona wieloletnim procesem, kiedy to próbowano zbyć majątek poprzemysłowy, ale niestety nie udało znaleźć się chętnych.
Warto wiedzieć, że część budynków po lewej stronie od wejścia na zakład od strony ul. Żabiej postawiono ponad sto lat temu. Jeszcze przed I Wojną Światową trzech obywateli, przedsiębiorców narodowości żydowskiej, uruchomiło zakład rektyfikacji spirytusu, czyli po prostu produkcji spirytusu i różnego rodzaju wódek, w tym wódek gatunkowych. Interes wódczany szedł nadspodziewanie dobrze, aż do początku II Wojny Światowej, a samą produkcję kontynuowano jeszcze przez okres okupacji.

Print Friendly, PDF & Email

5 thoughts on “Wólczanka legnie w gruzach (zdjęcia)

  • 5 sierpnia 2019 at 10:00
    Permalink

    Łatwo burzyć.Żeby jeszcze równie łatwo było budować tak solidne budynki jak te zabytkowe przy Żabiej…
    Ciekawe co na ten temat mówi wojewódzki konserwator zabytków ?

    Reply
    • 5 sierpnia 2019 at 12:30
      Permalink

      hahaha – to, że coś zostało wybudowane przed wojną nie oznacza, że było zabytkiem 😛

      Reply
      • 5 sierpnia 2019 at 13:59
        Permalink

        To ze sie oddycha i odzywa nie oznacza ze posiada sie mozg.

        Reply
      • 5 sierpnia 2019 at 14:45
        Permalink

        czyli wolisz tę kilkupiętrową zaniedbaną halę szwaczek niż widok zabytkowych budowli ? gratuluję gustu architektonicznego

        Reply
  • 5 sierpnia 2019 at 13:56
    Permalink

    Szkoda. Ciekawe czy ten teren jakoś zagospodarują?

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *