Kacper Ziółkowski: „Nie chcemy niczego deklarować, stąpamy twardo po zielonej murawie…”

-Gratulując ci udanego występu w meczu przeciwko Avii, chciałbym podkreślić, że z piłkarza, który w poprzednim sezonie grał sporadycznie, stałeś się na pozycji lewego obrońcy podstawowym graczem jedenastki KSZO. Co ty na to?


-Bardzo mocno pracowałem w okresie przygotowawczym i cieszę się, że trener to docenił – mówi defensor KSZO, Kacper Ziółkowski.
-Jak na tej pozycji czujesz się? Zauważyłem, że nie ograniczasz się li tylko do gry w destrukcji, ale z chęcią włączasz się do akcji ofensywnych zespołu…
-Wydaje mi się, że jest to dla mnie nominalna pozycja. Mam nadzieję stale się rozwijać piłkarsko i udowodnić, że trener nie mylił się desygnując mnie do gry w roli lewego obrońcy.
-W meczu z Avią odnieśliśmy przekonujące zwycięstwo…
-Inauguracja wypaliła, choć mimo że prowadziliśmy 2:0, straciliśmy gola z karnego i zaczęła się nerwówka. Nie widziałem momentu, po którym sędzia podyktował rzut karny. Nie mam więc wyrobionej opinii, czy była to słuszna decyzja. Dobrze jednak, że Maciej Miłek podwyższył rezultat i zapewnił nam wielką radość.
-Wszyscy spekulują o tym, na co stać nasz zespół. Zapytam więc: wy sami wiecie, na co was stać?
-Nie chcemy niczego deklarować, stąpamy mocno po zielonej murawie. W każdym meczu gramy o komplet punktów, a co z tej gry wyniknie, zobaczymy… To taka Małyszowa taktyka oddania każdego, dobrego skoku, pod którą osobiście podpisuję się obiema rękami…
-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *