Areszt zamiast wakacji

-Czy to prawda, że straż graniczna może zatrzymać na lotnisku wylatującego poza granicę Unii Europejskiej pasażera, który nie uregulował nałożonego wcześniej mandatu -pyta czytelnik. Jeśli tak, to jakie przepisy na to pozwalają? Kilka lat temu jeździłem systematycznie samolotami LOT-u i nigdy nie miałem takich problemów, choć zdarzało mi się nie uiścić w terminie mandatu.
-Od kwietnia 2917 r. kontrole na lotniskach są dokładniejsze – wyjaśnia mgr Przemysław Plaskota (Kancelaria Prawna, ul. Krucza 2, I piętro, 150 m od Urzędu Skarbowego, tel. 41 -247 -25 -00). Wszystko to za sprawą Parlamentu Europejskiego, który zaostrzył kontrole na granicach państw członkowskich, a co za tym idzie, także na lotniskach.
Wylatując na wakacje poza granice Unii Europejskiej lepiej więc upewnić się, czy nie posiadamy żadnych niezapłaconych mandatów, inaczej możemy w ogóle nigdzie nie polecieć. Ponieważ w trakcie odprawy na lotnisku okaże się, że pasażer ma do odbycia karę aresztu za niezapłacone mandaty, wówczas straż graniczna ma prawo dokonać jego zatrzymania. Straż Graniczna ma obowiązek sprawdzić, czy pasażer nie znajduje się w ich bazach danych, które obejmują m.in. wykaz osób, które są
poszukiwane, powinny zostać zatrzymane lub trafić do aresztu. W momencie, gdy w systemie widnieje informacja, że należy dokonać zatrzymania danej osoby, to strażnicy muszą wypełnić swój obowiązek i zatrzymania dokonać.
Jednak samo otrzymanie mandatu nie oznacza jeszcze, że zostaniemy zatrzymani na lotnisku. Dzieje się tak w momencie, kiedy sąd, choć o tym nie wiedzieliśmy, zamieni niezapłacony dług na karę aresztu.
Reasumując, jeżeli posiadamy niezapłacone mandaty, o których zapomnieliśmy, może się okazać, że zamiast wylecieć na wakacje, możemy wylądować w areszcie.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *