“Uleczą” każdy rower

Jadąc samochodem minęłam znajomego na pięknym rowerze w stylu retro. Na moje pytanie, gdzie kupił swój rower, usłyszałam, że zrobił go chłopak z Ostrowca Świętokrzyskiego.
Marek szybko mi wytłumaczył, gdzie ów twórca ma swoją pracownię. Tydzień później w zaciszu Lecznicy Rowerowej rozmawiałam z jej właścicielem. Rower, który mnie tak zachwycił, to typowy Beach Cruiser, którego historia narodziła się w latach 50-tych w USA.


Drugie życie
Budują nowe rowery na zamówienie, składane od podstaw oraz odnawiają stare, wyciągnięte z przysłowiowej piwnicy od dziadka. Lecznica Rowerowa, którą prowadzi Sebastian Majewski, a pomaga mu Marcin Wysoki, powstała 4 lata temu.
Dzisiaj cieszy się coraz większą popularnością, a jej twórcy wzbudzają duże zainteresowanie.
-Dajemy takim rowerom drugie życie – mówi S. Majewski. Widzimy, że to fajnie zaczęło się nakręcać. Ludzie coraz częściej są zainteresowani odnową swoich starych rowerów. Dzięki naszym modyfikacjom, np. zastosowaniem nowego osprzętu, lepszych kół czy drewnianych dodatków jednak z wykorzystaniem „serca” roweru – jego ramy, tworzymy pojazdy, które mają swój niepowtarzalny klimat dawnych lat i równocześnie są w stanie dać mnóstwo frajdy z jazdy.
Za marzeniami
Sebastian rower przekuł w pomysł na życie. Wcześniej pracował w zupełnie innej branży, jako inżynier na budowie.
-To było nie to – wspomina. Delegacje mnie męczyły. Chciałem robić to co lubię. Tak się złożyło, że sytuacja rodzinna wymusiła mój powrót do Ostrowca. Kiedy wróciłem, stwierdziłem, że nie będę bezczynnie siedział, tylko pójdę za swoimi marzeniami.
Lubimy stare rowery
Jak przyznaje Sebastian, manufaktura, którą stworzył, jest raczej miejscem cichym.
-Nie afiszuję się bardzo z tym- mówi Sebastian. Na ogół ludzie dowiadują się o nas przysłowiową pocztą pantoflową. Tym bardziej, że zainteresowanie jazdą na rowerze stale rośnie. Nawet na przestrzeni tych 5 lat, odkąd wróciłem do Ostrowca, widzę olbrzymią zmianę i wzrost zainteresowania jednośladami. Teraz ludzie zaczynają kupować więcej niż jeden rower. Wynika to z większej świadomości. I oprócz najbardziej popularnego „górala” do jazdy w terenie, coraz częściej sięgamy po inne typy rowerów. Szosowe, cargo czy też rowery miejskie. Cieszę się ogromnie, że coraz więcej osób postanawia sprawić sobie sprzęt, który oprócz niewątpliwych funkcjonalnych zalet ma jeszcze jedną – wygląd. To właśnie rowery retro, odnowione, dopasowane do właściciela i wyposażone w niepowtarzalne dodatki, często sprawiają najwięcej frajdy swoim właścicielom.
Między innymi taki rower, nazwany wisienką, a wyprodukowany w 1983 r. przez francuską markę Peugeot, po ponad rocznej renowacji cierpliwie czeka w manufakturze na Kasię, jego nową właścicielkę.


Piękne riksze i rowerowa kawiarnia
Oprócz budowy nowych, odnowy starych i ogólnym serwisem rowerów, w Lecznicy Rowerowej są też budowane riksze.
-Jako nieliczni w Polsce budujemy stylizowane riksze do przewozu osób, dzieci, towarów, a także co jest większym wyzwaniem, kawiarni rowerowych – mówi Sebastian.
Jedna z takich kawiarni została wykonana pod potrzeby ostrowieckiej manufaktury rowerowej i co jakiś czas pojawia się przy rezerwacie Krzemionki. Pięknie wkomponowuje się w to miejsce i przyciąga uwagę turystów. Nie wspomnę o walorach smakowych lokalnie wypalanej kawy, która jest serwowana z rowerowej kawiarni. Smakuje po prostu wybornie.
-To jest nasz najnowszy pomysł, od zawsze bardzo lubiłem kawę i rowery, więc postanowiłem połączyć jedno z drugim- śmieje się Sebastian.
Aktywność najważniejsza
Sebastian jest także współtwórcą Stowarzyszenia Ostrower, które obecnie prowadzi warsztaty promujące aktywność fizyczną i zdrowy styl życia.
-To jest działalność, którą staramy się sukcesywnie wykonywać. Z roku na rok przeprowadzamy warsztaty dla dzieci i młodzieży nie tylko w naszym mieście, ale i na terenie naszego województwa – mówi Sebastian. W tym roku będzie to 25 warsztatów promujących aktywność fizyczną oraz zdrowe nawyki żywieniowe. A wszystko zaczęło się właśnie tutaj, w Lecznicy Rowerowej.
Rowerowa perełka
W zaciszu lecznicy rowerowej stoi także piękna replika bicykla z Muzeum w Łowiczu, który jest własnością ostrowczanina, należącego również do Stowarzyszenia Ostrower, Piotra Maja.
-Bicykl jest pokazywany na warsztatach dzieciom- wyjaśnia Sebastian. Wzbudza tak że ciekawość naszych klientów. Chętnie o nim opowiadam każdemu, choć nie został zrobiony przez nas, mogę powiedzieć, że został wykonany taką techniką, jak to kiedyś wyglądało.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *