Ależ sportowy weekend w Ostrowcu! Szczypiorniści z Padwą, futboliści z Hutnikiem, siatkarki z Jokerem

Starcie z faworytem

Weekendowe sportowe emocje w Ostrowcu Świętokrzyskim rozpoczną się już w piątek, 4 października o godz. 19.

Pierwszoligowi piłkarze ręczni KSZO podejmować będą Padwę Zamość. Solidnie wzmocnieni rywale to jedni z faworytów tegorocznego sezonu, choć w minionej kolejce męczyli się na własnym terenie z groźną jak zwykle siódemką z Końskich. Zapowiadają się więc nie lada emocje, tym bardziej, że nasz zespół radzi sobie w rozgrywkach zupełnie nieźle. Po wygranej z rezerwami puławskich Azotów w dramatycznych okolicznościach uległ w Warszawie akademikom AZS UW 29:30.
-Byliśmy jednocześnie tak blisko i tak daleko od zainkasowania trzech punktów – komentował po meczu trener KSZO, Tomasz Radowiecki. –Z jednej strony przegrywaliśmy już różnicą czterech bramek, a z drugiej strony byliśmy bliscy doprowadzenia do konkursu rzutów karnych. Kto wie, czy nie wygralibyśmy w stolicy, gdyby między 48, a 51 min., kiedy objęliśmy prowadzenie, udało nam się odskoczyć akademikom na dwie, trzy bramki. W tych, jak się okazało, newralgicznych momentach zabrakło nam i zdecydowania i skuteczności pod bramką rywala.
Trener Tomasz Radowiecki nie ukrywa, że jest jednak zadowolony z postawy zespołu.
-Drużyna była zaangażowana w grę i dzielnie walczyła – mówi szkoleniowiec Wojowników. –Zabrakło naszemu młodemu zespołowi nieco zimnej krwi i pewnego doświadczenia w tych decydujących o wyniku fragmentach meczu. Jeśli tak dalej będziemy walczyć, to nie powinniśmy mieć żadnych kłopotów w rozgrywkach.


 

 

Potrzebne punkty

W sobotę, o godz. 15 trzecioligowi piłkarze podejmować będą Hutnika Kraków. Po meczach z Wisłą Puławy, Siarką Tarnobrzeg i Koroną II Kielce KSZO zagra więc z kolejnym czołowym zespołem IV grupy III ligi. Nasi piłkarze są po nieudanych derbach świętokrzyskich z rezerwami kieleckiej Korony, w których ulegli na wyjeździe 0:1.
-Ponieśliśmy zasłużoną porażkę. Nie przeciwstawiliśmy się Koronie tak, jak sobie zakładaliśmy – komentował po meczu trener pomarańczowo-czarnych, Sławomir Majak. -Zabrakło wszelkich atutów w naszej grze. Rywal stworzył znacznie więcej sytuacji podbramkowych i miał przewagę. Na pierwszą połowę chyba nie dojechaliśmy. Słabo prezentowaliśmy się w każdym elemencie gry. W drugiej połowie wypadliśmy trochę lepiej, ale niewiele lepiej. Nie oddaliśmy celnego strzału na bramkę, więc nie mogliśmy oczekiwać wygranej.
Nasz zespól plasuje się na 12 miejscu w tabeli i jak kania dżdżu potrzebuje punktów. Na wygraną liczą także kibice.
W potyczce z Hutnikiem, który w ostatniej kolejce bezbramkowo zremisował na Suchych Stawach z Wisłoką Dębica, trener Majak nie będzie mógł skorzystać z pauzującego za żółte kartki Jakuba Chrzanowskiego i najprawdopodobniej bez wciąż narzekającego na uraz ręki Daniela Dybca, którego nabawił się w Kielcach.
Hutnik w tym sezonie przebudował zespół. Bez wątpienia nasi kibice powinni pamiętać napastnika Tomasza Ogara, który zasilił Hutnika, a który niegdyś rywalizował z obrońcami KSZO w barwach Grabarni Kraków. Do Hutnika z ŁKS Łódź przeszedł również doświadczony Mateusz Gamrot.

W niedzielę o godz. 11 na boisku przy ulicy Kolejowej piłkarki KSZO zmierzą się w trzecioligowym meczu z Bucovią Bukowa.

 


Chcą już grać…

W sobotę, o godz. 18, a więc tuż po rywalizacji piłkarzy kibice będą mogli oglądać mecz pierwszoligowych siatkarek KSZO z Jokerem Świecie. Przypomnijmy, że siatkarski KSZO wniosek o licencję na grę w I lidze złożył w ostatniej chwili. Termin upływał 25 września. Okazało się jednak, że komisja licencyjnej zwróciła się do naszego klubu o uzupełnienie wniosku dodatkowymi dokumentami, w tym porozumieniami z wierzycielami należnymi, czyli urzędem skarbowym i ZUS.
-Ta sytuacja spowodowała wystosowanie prośby do naszych najbliższych ligowych rywali o przełożenie meczu – mówi dyrektor klubu, Dawid Ogórek. -Wystąpiliśmy do dyrektora SMS-u Szczyrk o przełożenie meczu, który pierwotnie miał odbyć się w sobotę, 28 września. –Jednocześnie otrzymaliśmy dodatkowy tydzień od komisji licencyjnej PZPS na przedłożenie kompletu dokumentów potrzebnych do uzyskania licencji na grę w 1. Lidze Siatkówki Kobiet.
Jak się okazało, w ciągu dwóch dni nasz klub, jak podkreśla dyrektor Dawid Ogórek, zawarł niezbędne porozumienia z wierzycielami i do 4 października powinien nie martwić się już o uzyskanie licencji.
Ostrowieckie trzy tygodnie temu przegrały z Jokerem Świecie 1:3 podczas turnieju w Ostrowcu.
-Nie martwię się o przyznanie licencji, ale o dalsze finansowanie klubu – podkreśla prezes KSZO S.A., Mirosław Buszkiewicz. -Jego zadłużenie powstało już kilka sezonów temu i ciągnie się za nami. Po spadku z Ligi Siatkówki Kobiet zbudowaliśmy młody i perspektywiczny zespół. Chcemy wprowadzić kilkuletni program restrukturyzacji finansów klubu. Liczymy, że ostatecznie pozyskamy środki z miasta z promocji poprzez sport.
Właśnie o finansach toczyły się w tym tygodniu rozmowy zarówno z zarządem KSZO, jako właścicielem i stuprocentowym udziałowcem spółki, jak i jej radą nadzorczą. Na razie władze miasta nigdzie nie określiły publicznie swojego stosunku do siatkarskiego KSZO. Zanim podejmą decyzję o uruchomieniu lub nie uruchomieniu dla klubu środków na promocję poprzez sport chcą przyjrzeć się zarówno sprawozdaniu finansowemu spółki, jak i opinii biegłego rewidenta.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *