Arnold Classic Europe z ostrowieckimi akcentami

Fitnesska ostrowieckiego „Black&White” Nikoletta Sularz i kulturysta rodem z Ostrowca Rafał Kwiatkowski startowali w Barcelonie w najbardziej prestiżowej imprezie jakim jest Arnold Classic Europe.
Dla Nikoletty, jak podkreśla trener Grzegorz Kępa, po czterech letnich startach w Miami (2 miejsce), Diamond Cup Liban (1), Puchar Polski (1) i Diamond Cup Warsaw (1) nadeszła pora na zmierzenie się z najlepszymi zawodniczkami świata. Jak wypadła rywalizacja? Otóż, Nikoletta zajęła IV miejsce. To duży sukces. Rok temu sportsmenka naszego klubu zajęła VI miejsce, co świadczy tylko o progresie formy.
Jak zauważył trener G.Kępa, w tym roku w Barcelonie pojawiły się trzy nowe zawodniczki w kategorii Nikoli (wellness fitness do 163 cm) i zajęły trzy pierwsze miejsca. Nikola za to pokonała aktualną wicemistrzynię świata. Teraz sprzed Nikolettą start w mistrzostwach świata juniorek, które odbędą się w Budapeszcie.
-Tegoroczny start w Arnold Classic Europe był moim drugim startem w tym wydarzeniu – podkreśla na stałe mieszkający w Anglii kulturysta, absolwent ostrowieckiego THM, Rafał Kwiatkowski. –Poprzedni rok – mimo perturbacji zdrowotnych – był dobry jeżeli chodzi o formę i starty. Wywalczyłem w nim cztery kwalifikacje na mistrzostwa Wysp w odmiennych federacjach, co w naszym kraju jest niemożliwe. Każdy start kończyłem zwycięstwem lub miejscem na podium. Zostałem nawet powołany do kadry Anglii, by reprezentować federacje WABBA w MR&MISS UNIVERSE w Portugalii, co było nie lada wydarzeniem, gdyż przyszło mi się zmagać z najlepszymi zawodnikami globu. Później borykałem się z kontuzją. Po powrocie do zdrowia wystartowałem w prestiżowych zawodach Sugar Classic Federacji UKBFF, na których zająłem drugą pozycję, co umożliwiło mi zdobycie kwalifikacji właśnie na Arnold Classic Europe i Arnold Classic Afryka i wszystkie imprezy serii Diamond Cup w całej Europie w 2019 roku.


Jak mówi Rafał, w tym roku skoncentrował się przede wszystkim na zawodach w Barcelonie, bo nawet najmniej zainteresowanym obiły się one o uszy.
-Impreza jak zwykle zorganizowana została z wielkim rozmachem – mówi. -Wystartowałem w kategorii masters over 40-44, w której udało mi się zająć trzecią pozycje i wywalczyć brązowy medal. Jeszcze przed startem powiedziałem sobie, że bez względu na wynik i pozycję dedykuje go wszystkim, którzy przyczynili się do tego małego sukcesu. Kulturystyka, to wciąż niedoceniany sport. Często ludzie pytają ile z tego mam, ile zarabiam? Prawda jest taka, że wszystkie koszty przygotowań, podróży, przelotów, hoteli, wpisowego za start pokrywam sam. Po co więc uprawiam ten sport? Po prostu, z pasji…
Rafał informuje, że w tym roku wystartuje jeszcze w British Championships federacji PCA.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *