Fartuchy z Internetu pod lupą UOKiK. Kary za szkodliwe praktyki

O stosowaniu szkodliwych i nagannych praktyk i oszukiwaniu klientów przez prowadzącą w pobliżu Ostrowca Świętokrzyskiego sklep internetowy z fartuchami kuchennymi, powiadomiła nas jedna z poszkodowanych klientek.
Zarzuciła prowadzącej działalność gospodarczą, iż zamówione fartuchy przychodzą po 3 miesiącach lub w ogóle, w dodatku zupełnie inne, niż te zamówione i przedstawione na zdjęciu w Internecie . Zdaniem skarżącej, firma oszukuje tak ludzi od 2014 r. Oszukani nie mają szans na odzyskanie pieniędzy. Telefon do firmy milczy, a klienci są zablokowani na FB i nie mają szans na skontaktowanie się z firmą i złożenie reklamacji. Jak nas poinformowała interweniująca, o tym procederze został powiadomiony UOKiK.
-Czy podjęte zostały w tej sprawie jakieś decyzje – z tym pytaniem zwróciliśmy się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Agnieszka Orlińska z biura prasowego UOKiK potwierdziła, że Urząd prowadził postępowanie przeciwko firmie Fartuchy Kluchenne.pl
-W kwietniu w 2019 r. prezes UOKiK wydał dwie decyzje w tej sprawie – czytamy w odpowiedzi. W pierwszej – stwierdził naruszenie przez przedsiębiorcę zbiorowych interesów konsumentów poprzez bezprawne ograniczenie terminu na zgłaszanie reklamacji przez konsumentów, a także bezprawne przyznanie przedsiębiorcy możliwości wydłużenia terminu na ustosunkowanie się do reklamacji, powoływanie się na nieobowiązujące przepisy, sugerowanie konsumentom, że do skutecznego odstąpienia od umowy konsument powinien spełnić dodatkowe wymogi formalne, poprzez sugerowanie konsumentom, że sklep może uzależnić przyjęcie zwrotu od tego, czy rzecz była używana i czy przeszła pozytywną weryfikację przedsiębiorcy.
W drugiej decyzji prezes UOKiK stwierdził stosowanie przez przedsiębiorcę dwóch niedozwolonych postanowień umownych w regulaminie sklepu. Postanowienia dotyczyły dodatkowych kosztów wysyłki.
Z dołączonych do pisemnego wyjaśnienia decyzji prezesa UOKiK dowiedzieliśmy się, iż w ocenie prezesa rozpatrywana sprawa miała charakter publicznoprawny, co przejawia się w naruszeniu zbiorowego interesu konsumentów, a nie interesów poszczególnych osób. Stanowiło to podstawę do oceny zachowania przedsiębiorcy i wysokości nałożonej kary. Prezes wziął także pod uwagę okoliczności naruszenia przepisów, znaczną szkodliwość stosowanych praktyk, umyślność działania, znaczny zasięg terytorialny naruszenia, a także stopień i jego skutki rynkowe.
Postępowanie w UOKiK zakończyło się wymierzeniem kar pieniężnych i nałożeniem obowiązku publikacji wersji jawnej, decyzji prezesa ww. Urzędu, na koszt przedsiębiorcy, prowadzącego sklep internetowy z fartuchami. Warto dodać, iż przy ustalaniu wysokości kar pieniężnych przez UOKiK wystąpiły nieprzewidziane przeszkody. Otóż przedsiębiorca, bez ryzyka wprowadzenia urzędu w błąd, nie potrafi ł wskazać ilości umów zawartych w 2017 i w I kwartale 2018 r. oraz obrotów osiąganych w poprzednim roku. Ostatecznie ustalono, iż średni obrót firmy internetowej „Fartuchy kuchenne” w latach 2016 i
2018 nie przekroczył równowartości 100.000 euro. W takiej sytuacji prezes mógł nałożyć na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości nie przekraczającej równowartości 10 tys. euro.
Za stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów prezes UOKiK wymierzył prowadzącemu firmę internetową karę po 500 zł z osobna, za każdą ze stosowanych praktyk. Postanowił także obciążyć stronę kosztami postępowania.
Jak widać, naruszanie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, nie popłaca. Tylko, czy wymierzone kary skutecznie powstrzymają stosowanie nagannych, szkodliwych praktyk rynkowych i ochronią konsumentów przed oszustwami?
Zdaniem Marka Osmali, powiatowego rzecznika konsumentów, najlepszą ochroną przed oszustwami jest zdrowy rozsądek. Lepiej nie korzystać z usług niewiarygodnych firm. Jeśli już zdecydujemy się na zakup na odległość, to w przypadku nie otrzymania w terminie zamówionego towaru, należy złożyć pisemne oświadczenie o odstąpieniu od umowy i wysłać je w ciągu 14 dni na adres firmy. Obowiązek jego podania ma każdy przedsiębiorca. Brak adresu firmy oznacza dla konsumenta dalsze problemy.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *