Maciej Kozicki, wiceprezes KP KSZO 1929: -Trzecioligowy futbol w zawieszeniu

-Jeszcze przed tygodniem byliśmy prawie pewni, że trzecioligowi piłkarze dokończą sezon. Wznowienie rozgrywek miało nastąpić albo 30 maja, albo 3 czerwca. Po upływie tygodnia jednak pozostaje już tylko chyba nadzieja na powrót naszych piłkarzy na boiska?


-Wciąż, jako klub, funkcjonujemy w warunkach zawieszenia – mówi wiceprezes Klubu Piłkarskiego KSZO 1929, Maciej Kozicki. – O tym, czy będziemy grać, czy też sezon zostanie zakończony, dowiemy się ostatecznie w najbliższy czwartek, po posiedzeniu Wojewódzkich Związków Piłki Nożnej. Ja też już jednak bardziej skłaniam się ku opiniom, że rozgrywki w III ligach nie zostaną jednak zakończone…
-Dlaczego?
-Po pierwsze, myślę że nie wszystkim klubom trzecioligowym udałoby się kontynuować rozgrywki z zachowaniem reżimu sanitarnego i związanymi z nim izolacją, testami medycznymi i opieką medyczną. Łatwo o tych niezbędnych warunkach mówić w kontekście Ekstraklasy, ale trudniej już w naszej klasie rozgrywkowej.
Po drugie, organizatorzy rozgrywek nie chcą ani brać odpowiedzialności za ewentualne problemy i komplikacje wynikające z koronawirusa, ani pokrywać kosztów testów, na które wiele klubów po prostu nie stać. No, chyba że koszty te pokryje Polski Związek Piłki Nożnej, o którym się mówi, że w przyszłym sezonie przejmie organizację rozgrywek od poszczególnych Wojewódzkich Związków Piłki Nożnej.
Wreszcie, po trzecie, kluby miałyby chyba problemy z przygotowaniem się do wznowienia rozgrywek. Nie we wszystkich miejscowościach jest przecież tyle boisk, co w Ostrowcu, a jak wiemy, zgodnie z rekomendacją ministerstwa sportu – przypomnę tu o odmrożeniu warunków do uprawiania sportu powszechnego – na jednym boisku może trenować jedynie sześciu piłkarzy i trener. Trudno w tych okolicznościach mówić o jakimś sensownym planie przygotowań i metodyce zajęć. Jeśli już, to raczej o typowych zajęciach ruchowych.
-No właśnie, czy nasi piłkarze mają w planach wznowienie treningów?
-Na razie musimy poczekać na możliwości skorzystania z rozporządzenia, dotyczącego tak odwieszenia zakazu prowadzenia działalności sportowej przez kluby, jak i wdrożenia I etapu odmrażania sportu. Zostało ono ogłoszone dopiero w minioną sobotę. Potrzebna jest także w tej materii formalna decyzja o otwarciu boisk naszego Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. W praktyce treningi, a raczej zabawę z piłką, możemy wznowić od jutra, czy od środy… Z pewnością mając do dyspozycji boiska przy Świętokrzyskiej, Kolejowej, Różanej, no i dwa „Orliki” potrafi libyśmy racjonalnie ułożyć plan zajęć.
-A propos zabawy… Chyba wszyscy usłyszeli w minionym tygodniu opinię wiceprezesa PZPN Marka Koźmińskiego o tym, że III liga, to właśnie zabawa i nie warto kontynuować rozgrywek…
-Tak, tak… zabawa, ale jeśli już chodzi o różnego rodzaju opłaty związkowe, a przede wszystkim ich stawki, to przestaje być zabawą. Choćby z tego powodu to niefortunna wypowiedź. W III lidze również występuje sporo znanych i mających bogate tradycje piłkarskie klubów z aspiracjami powrotu do wyższych lig rozgrywkowych. Kluby te dysponują też sporym budżetem na realizację celów, związanych z awansem do II ligi. Trudno więc bagatelizować wysiłek tak klubów, jak i zawodników występujących w tej lidze.
-Skoro mówimy o klubowych finansach, to zapewne epidemia odbija na nich swe piętno?
-Żaden z dotychczasowych sponsorów nie wycofał się z wspierania finansowego naszego klubu. Przyznać jednak muszę, że skoro nie trenujemy, to nie brakuje z ich strony różnych pytań, m.in. o to, czy te pieniądze są nam potrzebne. Oczywiście, że są potrzebne. Wciąż czekamy też na dotację z gminy Ostrowiec na realizację zadań związanych z upowszechnianiem sportu w zakresie piłki nożnej. 200 tys. zł jest w drodze, ale na razie konkurs został przez gminę już po raz drugi unieważniony.
-Czy klub, jeśli rozgrywki nie zostaną wznowione, myśli o tym, by właśnie ze względów finansowych wcześniej rozwiązać kontrakty z piłkarzami?
-Nie rozmawialiśmy o tym w klubie, ale jeśli faktycznie zapadnie decyzja, że nie gramy, to niewykluczone, że takie rozmowy z zawodnikami będziemy przeprowadzać. Na pewno nie wywołamy w tej materii jakichkolwiek konfliktów. Piłkarze mają podpisane umowy do 30 czerwca. Przy kreowaniu polityki transferowej musimy zachować sporo roztropności, bo przecież nowy sezon za pasem. Mówi się o tym, że warto byłoby go rozpocząć nawet w końcówce lipca, a jeśli nie to na pewno na początku sierpnia. Czasu więc mamy niewiele, a tymczasem musimy przygotować nowy budżet. Jego dopięcie nie będzie łatwe i zastanawiam się, czy będzie nas stać na to, by zbudować taką kadrę, jak na rundę wiosenną.
-Słyszymy, że jeśli rozgrywki nie zostaną zakończone, na co wszystko wskazuje, to zapadnie też decyzja o tym, że będą awanse, a zagrożone degradacją drużyny unikną spadków. Taka jest prawda?
-Nie wiem, nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, przed nami przecież dopiero decyzje związków wojewódzkich… Do klubu docierają jakieś opinie, ale nic nie jest pewne. Jeśli rozgrywki nie zostaną zakończone i nie będzie jednak spadków, to przy jednoczesnych awansach „grozi” nam, że w przyszłym sezonie w naszej IV grupie III ligi występować będzie… 22 drużyny! Jeśli tak się stanie, to w sezonie czekają nas aż 44 mecze ligowe, no i kolejne w rozgrywkach pucharowych. Proste przeliczenia wskazują, że to podroży klubowe wydatki o 25 procent. Problem może także stanowić kwestia awansu do II ligi, bo przecież znajdujące się na czele tabeli ekipy tak Hutnik Kraków, jak i Motor Lublin mają tyle samo punktów. Związki muszą rozstrzygnąć, czy w takim przypadku o promocji zdecyduje tylko wynik jednego meczu bezpośredniego i wtedy awansowałby Hutnik, czy raczej lepszy bilans bramkowy i wtedy w II lidze znalazły się Motor. Tak, czy siak, przed nami niezwykle interesujący tydzień.
-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Maciej Kozicki, wiceprezes KP KSZO 1929: -Trzecioligowy futbol w zawieszeniu

  • 6 maja 2020 at 14:00
    Permalink

    trzeba umowy z zawodnikami jak najszybciej rozwiązać, niepotrzebne generowanie kosztów, bo nie będzie dokończenia ligi, powód brak nadzoru medycznego w klubie. UM nie da na przyszły sezon zbliżonej kwoty na klub tylko jak dobrze pójdzie maks 50%. Miasto i jego mieszkańcy będą oczekiwać innych celów i działań na rzecz ratowania mieszkańców wynikających z epidemii a nie na sport.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *