Wójt Jerzy Murzyn: -Jesteśmy przygotowani, by pomagać ludziom w trudnych czasach

-Kilka dni temu zaproponował pan pakiet uchwał dotyczących zwolnienia na pół roku z podatków i z opłat za czynsz, bądź też przesunięcia terminów płatności. Kogo one obejmą – pytam Jerzego Murzyna, wójta gminy Bodzechów.
-Rada Gminy jednogłośnie poparła mój wniosek o odstąpieniu od naliczania czynszów i podatku od nieruchomości dla podmiotów gospodarczych, które w wyniku rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia br. musiały przerwać działalność. Są to m.in. restauracje i hotele, których mamy kilka, m.in. Leśne Kąty, Panorama, You&Me oraz zakłady usługowe czy bary. Katalog dotyczy również zakładów rehabilitacyjnych, gabinetów stomatologicznych i innych, które wynajmują od gminy pomieszczenia. Zwalniamy je z podatków na pół roku, bowiem z naszej analizy wynika, że nawet po odmrożeniu gospodarki, upłynie sporo czasu, zanim restauracje, hotele czy zakłady usługowe wrócą do poprzedniego poziomu działalności. Nad projektem uchwały pracowaliśmy spokojnie, wiedząc, że termin zapłaty podatków od osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą mija dopiero 15 maja.
-Czy pakiet pomocowy nie nadwyręży finansów gminy?
– Już wiemy, że w związku z pandemią wpływy podatkowe będą o ok. 5 mln zł mniejsze, niż zapisaliśmy w tegorocznym budżecie, ale z drugiej strony – gmina jest w dobrej kondycji fi nansowej. Mocna podstawa finansowa daje nam większą swobodę działania. Jednak taki pakiet pociągnie za sobą pewne wyrzeczenia i konieczne oszczędności. Oprócz firm i zakładów, które przerwały działalność po decyzji rządowej, na pomoc naszej gminy mogą też liczyć przedsiębiorcy, którzy udowodnią, że z powodu pandemii ich dochody radykalnie zmalały lub w ogóle są ich pozbawieni. Na mocy starego porządku prawnego mogą się do mnie zwrócić także o umorzenie lub rozłożenie w czasie spłaty podatku od nieruchomości. To samo dotyczy innych mieszkańców. Oni też mogą wnioskować o rozłożenie na raty czy umorzenie płatności za wodę i ścieki, ale muszą udowodnić, że w wyniku pandemii radykalnie pogorszyła się ich sytuacja domowa czy rodzinna i zagraża ona egzystencji ekonomicznej gospodarstwa domowego. W takiej sytuacji może się na przykład znaleźć małżeństwo, które pracowało w restauracji i z dnia na dzień oboje małżonkowie stracili pracę.
-Wasza gmina, jeśli dobrze pamiętam i tak pokrywa część kosztów związanych z zaopatrzeniem mieszkańców w wodę i odprowadzeniem ścieków?
-Czynimy tak od kilku lat. W 2019 roku z budżetu gminy dopłaciliśmy mieszkańcom 400 tys. zł do wody i blisko 1,6 mln zł za odprowadzanie ścieków z gospodarstw domowych. Mamy specyfi czny układ przestrzenny gminy. By każda rodzina i gospodarstwo mogły korzystać z bieżącej wody, musieliśmy uruchomić na terenie gminy kilka ujęć i wybudować kilka przepompowni. Część wody kupujemy z ościennych gmin: Kunowa i Ostrowca. Aby zminimalizować koszty i odciążyć budżety domowe, dopłacamy do wody z budżetu gminy. Z kolei planując kanalizację na tak rozległym terenie, zleciliśmy opracowanie strategii Politechnice Świętokrzyskiej. Zaproponowano nam dwa warianty: pierwszy zakładał wybudowanie aż 4 oczyszczalni ścieków w różnych częściach gminy. Drugi, znacznie prostszy, zakładał dogadanie się z Ostrowcem i skierowanie ścieków do miejskiej oczyszczalni. Wybraliśmy ten drugi wariant i dobrze, bowiem w ramach wspólnego działania, mogliśmy liczyć na ogromne dotacje unijne. Zgodnie z taryfą Polskich Wód, odbiorcę obowiązuje opłata 22 zł za odprowadzenie 1 metra sześciennego ścieków. W naszym przypadku mieszkańcy płacą tylko 1/3 kosztów odbioru ścieków, zaś 2/3 gmina.
-Czy na takie dotacje mogą liczyć mieszkańcy w kolejnych latach?
-Ten układ obowiązywał będzie do 2040 r. Aby minimalizować koszty, eksploatacją systemu i urządzeń nie zajmuje się ani spółka prywatna ani spółka gminna, tylko sam urząd poprzez konkretny wydział. Na przełomie obecnego i przyszłego roku do sieci kanalizacyjnej włączymy kolejne 2 -3 tys. osób, zatem dopłaty gminy do odprowadzenia ścieków będą wyższe. Ponadto jesteśmy jedną z niewielu gmin w kraju, a może jedyną, która pomaga mieszkańcom finansowo przy wykonywaniu przyłączy kanalizacyjnych. W drugim etapie programu kanalizacji gminy, dopłaciliśmy do przyłączy 1 milion złotych, a w trzecim etapie dofinansujemy takie prace w kwocie blisko 3 mln zł. Chodzi o to, by odciążyć fi nansowo mieszkańców oraz żeby jak najwięcej osób było stać na inwestycję, która diametralnie poprawia warunki życia i stan środowiska.
-Bez tak korzystnego unijnego wsparcia, pewnie nie byłoby gminy stać nawet na pierwszy etap kanalizacji?
-Wszystko idealnie nam się układało. Zrobiliśmy maksimum tego, o czym można było kilka lat temu marzyć. Koszt inwestycji kanalizacyjnych przekracza 100 mln zł. Skoro jednak były takie środki do zdobycia, to trzeba było taką sytuację wykorzystać. Dobrze, aby nasi mieszkańcy mieli świadomość, że również gmina musiała spełnić określone warunki finansowe, organizacyjne, aby gospodarka wodno -ściekowa funkcjonowała na tak wysokim poziomie. Wracając do ostatniej sesji i do uchwał o zwolnieniach z podatku, jestem przekonamy, że są one potrzebne i sprawiedliwe w sensie ludzkim i odpowiedzialne z punktu widzenia stabilności budżetu gminy.
– Czy kryzys i potrzeba bezpośredniego wsparcia pewnych grup mieszkańców zahamuje tempo rozwoju gminy, myślę tu o inwestycjach?
-Zobaczymy. Jedno jest pewne, musi nas cechować taktyka maratończyka, długodystansowca, a nie sprintera. Oczywiście jest wiele niewiadomych. Być może trzeba będzie rozszerzyć prace interwencyjne i publiczne, by pomóc mieszkańcom, którzy znajdą się bez pracy. Różne mogą być jeszcze scenariusze. Oczywiście, konieczne będą pewne oszczędności. Od kilku dni analizujemy z panią skarbnik budżet, szukając oszczędności. Odbyliśmy spotkanie z księgowymi instytucji oświatowych. Każdą złotówkę trzeba obejrzeć kilka razy. Wydałem już zarządzenie o rezygnacji w tym roku z festynów i wszelkiego rodzajów imprez. Przesuwamy zakupy strażackie. Ale z głównych, tegorocznych inwestycji kanalizacyjnych, drogowych czy z rewitalizacji Bodzechowa nie rezygnujemy. Zaczynamy także, co ucieszy również ostrowczan, wspólnie ze starostwem powiatowym, budowę ciągu pieszo -rowerowego z Gutwinu do Dębowej Woli. Wszystkie nasze przedsięwzięcia są przemyślane i dobrze policzone. Poza tym jesteśmy przygotowani na kolejne przedsięwzięcia pomagające ludziom w tym trudnym czasie.
-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Wójt Jerzy Murzyn: -Jesteśmy przygotowani, by pomagać ludziom w trudnych czasach

  • 7 maja 2020 at 08:38
    Permalink

    Super samorządowiec i to od tylu lat.Jakże dziś brakuje tego typu ludzi na kluczowych stanowiskach w Państwie.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *