Pogrzeby w cieniu obawy przed zakażeniem

Jeszcze do niedawna w związku z rozprzestrzeniająca się pandemią w pogrzebach mogło uczestniczyć 5 osób z najbliższej rodziny. Zrezygnowano także z pierwszej i drugiej stacji. Obecnie kwestia pochówku, po złagodzeniu restrykcji, powróciła do tradycyjnego obrzędu, przy zachowaniu wytycznych dotyczących środków ochrony osobistej i zachowania odległości.
Jak potwierdza ksiądz dziekan Jan Sarwa, obecnie ceremonia pogrzebowa obejmuje trzy stacje, a więc porządek sprzed wprowadzenia restrykcji. Jednak we Mszy Świętej Pogrzebowej nie może uczestniczyć więcej żałobników niż przyjęte – 1 osoba na 1 metr kw. świątyni. Natomiast w trzeciej stacji na cmentarzu nie może być więcej niż 50 osób. Obowiązuje także zakrywanie nosa i ust oraz odległość pomiędzy osobami minimum 2 metry. Szczegółowe ustalenia co do ceremonii pogrzebowej ustala rodzina osoby zmarłej i może ona zrezygnować z pierwszej i drugiej stacji. Takie same zasady obowiązują w kaplicach pożegnań, w zależności od powierzchni obiektu przy danej firmie pogrzebowej.
Jak przyznaje Zbigniew Bień, prezes Zakładu Usług Pogrzebowych w Ostrowcu Świętokrzyskim, w kaplicy może przebywać zgodnie z wytycznymi 15 osób, zaś na cmentarzu nie więcej niż 50 osób podczas uroczystości pogrzebowej. Ponadto kaplica na cmentarzu komunalnym jest przygotowana do przeprowadzenia ceremonii pogrzebowej w obrzędzie religijnym, jak i świeckim.
Restrykcje wewnątrz zakładu obowiązują pracowników. Oprócz wzmożonych środków ochrony osobistej, obowiązują ograniczenia związane z przygotowaniem osób do pochówku. Jak wyjaśnia prezes Z. Bień, ze względu na bezpieczeństwo pracowników, nie tylko realizowane są kompletne wyposażenia w środki ochrony osobistej, ale też zalecenia jak najmniejszego kontaktu z osobami zmarłymi. Nie ma także nakazu kremacji ciała osoby zmarłej.
-Od czasu trwania pandemii, nie ma zarządzenia nakazującego kremację ciała osoby zmarłej. Szczególne wytyczne dotyczące środków ostrożności obowiązują w przypadku śmierci z powodu koronawirusa, jednak do tej pory takiej sytuacji nie mieliśmy w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jednak nawet w takim przypadku nie ma wyraźnego nakazu kremacji. Choć z każdym rokiem jest coraz większe zainteresowanie taką formą, jak również miejscem w kolumbarium i myślę, że wynika to z ceny, gdyż pochówki z urną są tańsze, jak również tańsze jest miejsce jej złożenia –przyznaje Z. Bień.
Obowiązujące restrykcje w trakcie pandemii nie wprowadzają zmian urzędowych, dotyczących uzyskania dokumentów koniecznych do zorganizowania pogrzebu.
-Zawsze, nawet jak nie było takiej sytuacji, akty zgonu sporządzane były i są obecnie poza kolejnością – wyjaśnia kierownik USC Beata Duda. Podstawą do sporządzenia aktu jest karta zgonu z podpisem lekarza. Osoba zainteresowana, ktoś bliski przychodzi z kartą zgonu i akt zgonu otrzymuje od ręki. Musi osobiście przyjść do USC. Wszystkie formalności są załatwiane na parterze budynku USC, gdzie został ze względu na obecną sytuację epidemiologiczną utworzony punkt interesanta.
-Pracownik USC odbiera kartę zgonu oraz musi uzyskać odpowiednie dane do celów statystycznych – mówi B. Duda. Dokumenty te trafią do kierownika urzędu. Po zweryfikowaniu i podpisaniu, akt zgonu jest wydawany w punkcie obsługi interesanta. Na ogół cała procedura trwa do 40 minut. Czas oczekiwania na akty zgony wydłużył się tuż po świętach wielkanocnych, kiedy to musieliśmy przygotować 24 akty zgonu.
Porównując analogiczne pierwsze trzy miesiące roku 2019 r., to w okresie od stycznia do kwietnia 2020 r. ostrowiecki USC wydał więcej aktów zgonów. W styczniu 2019 r. odnotowano 120 zgonów, w styczniu 2020 – 98, w lutym 2019 – 98, a w lutym 2020 – 106. Znaczący wzrost nastąpił w marcu br., kiedy to zostało wydanych wówczas 142 akty zgonów, w porównaniu do marca 2019 to o 35 zgonów więcej. Z kolei do dnia 30 kwietnia br. USC wydało 132 akty zgonu, a w roku 2019 do końca kwietnia -102. Jak przyznaje kierownik USC Beata Duda, niemal wszystkie zgony nastąpiły w szpitalu. A wzrost liczby zgonów w marcu i kwietniu należy upatrywać w tym, że do ostrowieckiego szpitala trafiają mieszkańcy ze Starachowic i powiatu starachowickiego, a także z powiatu skarżyskiego.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *