Tadeusz Rekwirowicz. Człowiek renesansu dawnego Ostrowca

-Tadeusz Rekwirowicz był człowiekiem wyjątkowym i warto dziś promować jego osobę i pozostawione przez niego dzieła, tym bardziej, że tak wiele dobrego uczynił zarówno dla miasta, jak i Zakładów Ostrowieckich. W pełni zasługuje na patrona jednej z ulic Ostrowca Świętokrzyskiego – mówi historyk Waldemar Ryszard Brociek, kustosz Izby Pamięci Cukrownictwa w Częstocicach.
Postać Tadeusza Rekwirowicza przybliżył nam Waldemar Ryszard Brociek, a miało to miejsce podczas sesji zorganizowanej przez Centrum Krajoznawczo -Historyczne imienia profesora Mieczysława Radwana. I tak, dowiedzieliśmy się, że był on synem Leopolda i Marii z Krasuskich. Urodził się 4 lipca 1895 r. w Warszawie. Jego ojciec z rodziną przeprowadził się do Klimkiewiczowa w 1902 r. Pracował w hucie początkowo, jako tokarz walców, a później nadmistrz warsztatów mechanicznych.

Leopold Rekwirowicz był człowiekiem rozległych zainteresowań, którymi, jak się okazało, skutecznie „zaraził” swego syna…
-Z matką Tadeusza Rekwirowicza wiąże się niezwykła ciekawostka. Otóż w zbiorach ostrowieckiego muzeum jest ponad dwadzieścia monet pochodzących ze skarbu w Karczmiskach, począwszy od czasów Bolesława Śmiałego do panowania Bolesława Krzywoustego. Przekazał je Zygmunt Krasuski w 1932 r. do muzeum w siedzibie Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, mieszczącego się przy ulicy Górzystej. Zbieżność nazwisk jest nieprzypadkowa – mówi W. R. Brociek.


Edukacja i powrót
W tamtych czasach ostrowiecka huta przeżywała okres swej świetności. Zakład tętnił życiem, pojawiło się wiele nowych budynków, m.in. budynek dyrekcji, czy głównego magazynu. Tadeusz początkowo pobierał naukę w gimnazjum w sandomierskim Collegium Gostomianum, a później w gimnazjum w Wąchocku, w którym szkoła mieściła się w tamtejszym klasztorze. Kontynuował naukę w Gimnazjum Wojciecha Górskiego i Gimnazjum Mariana Rychłowskiego w Warszawie. Ten etap edukacji w szkole średniej zakończył w 1914 r. Studiował w stołecznej Szkole im. Wawelberga i Rotwanda na Wydziale Budownictwa. Szkoła dawała świetne przygotowanie techniczne. Wszechstronnie wykształceni jej absolwenci mogli się poszczycić wieloma osiągnięciami.
-Po ukończeniu studiów pracował w wielu przedsiębiorstwach, m.in. w Puławach, w których fotografował wiele architektonicznych obiektów i ich detali. Co ciekawe, po wojnie po te zdjęcia zwracali się do niego włodarze zniszczonych Puław, którzy rekonstruowali m.in. rzeźby znajdujące się w przestrzeni miejskiej – mówi W. R. Brociek. -Po służbie wojskowej w 8 Pułku Piechoty Legionów Polskich Tadeusz Rekwirowicz w 1921 r. został zdemobilizowany i wrócił do Ostrowca. Huta wówczas, po podpisaniu kontraktu z ministerstwem kolei żelaznych, nastawiła się na produkcję wagonów kolejowych. Produkcja szła pełną parą i nic dziwnego, że rozwijał się Klimkiewiczów, jako dzielnica hutników. Powstawały budynki mieszkalne przy dzisiejszych ulicach Kościuszki i Staszica, czy też domy urzędników przy obecnej ulicy Traugutta. Tadeusz Rekwirowicz sprawował nad ich budową nadzór. Do Klimkiewiczowa doprowadzono nawet tory, by dowozić materiały budowlane, w tym produkowaną w hucie cegłę. Z tej cegły wzniesiono również osiedle domków jednorodzinnych na Kolonii Robotniczej.


Tadeusz Rekwirowicz w ostrowieckiej hucie pracował nieprzerwanie do 1961 r. Rozpoczynał jako konstruktor w biurze technicznym, dodatkowo pełniąc funkcję kierownika drukarni i pracowni fotograficznej, którą organizował w Zakładach Ostrowieckich. Wywoływał w niej wspaniałe, wielkoformatowe zdjęcia, które publikowane były w wielu folderach i wydawnictwach promocyjnych huty. Był także autorem zdjęć kamieniołomu w Krzemionkach, jazu w Romanowie, zabudowań fabrycznych i biura głównego Zakładów Ostrowieckich. Z pracy drukarni z kolei korzystała szkoła rzemieślnicza, której uczniowie otrzymywali podręczniki. Tu swoje skrypty drukowali także ostrowieccy inżynierowie wykładający na Politechnice Warszawskiej.
Po trzech latach pracy w hucie został projektantem i kierownikiem budów, remontów budowlanych i przemysłowych, a w latach 1932 -1944 pracował na stanowisku zastępcy kierownika oddziału budowlanego. Po wojnie kierował biurem zajmującym się ochroną hutniczego mienia w mieszkaniach opuszczonych przez Niemców. Później był najpierw kierownikiem oddziału budowlanego, a następnie kierownikiem sekcji kosztorysowo-budowlanej w biurze technicznym Huty im. M. Nowotki.
Wielkie przyjaźnie
W 1939 r. do Ostrowca przybyły transporty wysiedlonych w Wielkopolski, m.in. z Kalisza i Koła. Wśród nich był Jan Stępniak, prawnik po studiach na Sorbonie. Został on, dzięki protekcji Tadeusza Rekwirowicza, zatrudniony w Zakładach Ostrowieckich. -Obaj zaprzyjaźnili się – opowiada W. R. Brociek. -Tadeusz, metodą naświetleń, produkował właśnie exlibrisy, projektowane przez Jana. Znane są także akwarele Stępniaka, dotyczące miasta i okolicy. Zachowały się exlibrisy, które Jan zaprojektował tylko i wyłącznie dla Tadeusza, pokazując duszę i charakter kolegi, jako wielkiego miłośnika piękna. Tadeusz był przecież bibliofilem, kolekcjonerem, fotografem.

Tadeusz Rekwirowicz wybranką swego serca uczynił w 1924 r. Sabinę z Reńskich, pracownicę sekretariatu dyrekcji Zakładów Ostrowieckich. Z ich miłości narodzili się Gabriel, późniejszy architekt urbanista oraz Matylda, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych, późniejsza żona Tadeusza Pikulskiego. W aktach metrykalnych parafii św. Mikołaja w Szewnie można odnaleźć związki łączące rodziny Reńskich, Rurańskich, Ginterów, słowem zacnego towarzystwa ówczesnego Klimkiewiczowa, które spotykało się, a nawet muzykowano. Sam Tadeusz Rekwirowicz grał na altówce i występował w wielu zespołach. Nic dziwnego, że ich dzieci wstępowały w związki małżeńskie.
-Siostra Tadeusza Rekwirowicza została żoną Wojciecha Janickiego, który z Tadeuszem Maliszewskim stworzyli pochodzące od pierwszych liter elektrody nazwane „JOTEM” – mówi Waldemar Ryszard Brociek. – To dzięki nim Zakłady Ostrowieckie były cenionym producentem wagonów i konstrukcji spawanych. Z kolei mężem drugiej siostry Elżbiety był Stanisław Rurański, wybitny hutnik i autor wielu publikacji. Ich córką była Jadwiga Kęska, późniejsza żona słynnego kompozytora, Henryka Mikołaja Góreckiego.
Projekt architektonicznej wizytówki miasta
Tadeusz Rekwirowicz był projektantem jakże potrzebnego dla ludzi sportu i kultury, a nawet teatru, budynku klubowego KSZO, który został wybudowany w 1932 r. Budynek miał salę teatralną. Wcześniej spektakle wystawiono w hali montowni. Zaprojektował również budynek laboratorium metaloznawczego Zakładów Ostrowieckich przy dzisiejszej ulicy Świętokrzyskiej oraz budynek żłobka fabrycznego i poradni dla kobiet przy ulicy Kościuszki.


Według jego pomysłu przebudowano także, zakupione od hrabiny Marii Wielopolskiej przez hutę, budynki gospodarcze na domy mieszkalne na Kazimierzówce w Częstocicach. Tu także Tadeusz Rekwirowicz w 1932 r. był pomysłodawcą projektu przebudowy dawnego spichlerza Wielopolskich na kino ze sceną i 272 miejscami. Projekt nie został jednak zrealizowany, a budynek przerobiony został na mieszkania. Na uwagę zasługuje fakt, że Rekwirowicz wykonał dokumentację techniczną wszystkich budynków w Częstocicach, zakupionych przez Zakłady Ostrowieckie, łącznie z Pałacem Wielkopolskim.

-Wielkim dziełem Tadeusza Rekwirowicza jest wyjątkowy projekt kościoła modrzewiowego Najświętszego Serca Jezusowego z 1931 r., dzisiejsza chluba architektoniczna Ostrowca, jakże wyróżniająca się na tle innych obiektów sakralnych nie tylko zastosowanym materiałem budowlanym, ale również klimatem i stylem góralskim wprost z Zakopanego. W Bodzechowie z kolei w 1937 r. według projektu Tadeusza Rekwirowicza przebudowano drewniany kościół św. Zofii. Nasz bohater zaprojektował ponadto bramy krat żelaznych do klasztoru w Św. Katarzynie w 1937 roku i kościoła św. Michała w Ostrowcu w 1936 r. Obie kraty bram, a jakże, wykonano w ostrowieckiej hucie – mówi W. R. Brociek.
Po wojnie T. Rekwirowicz był współautorem projektu budowy części gmachu, a konkretnie sali gimnastycznej i warsztatów Technikum Mechaniczno -Hutniczego, naszej ostrowieckiej „małej politechniki”. Współautorami całości projektu szkicowego byli architekt Józef Reński, Tadeusz Rekwirowicz i Maciej Turno.


Tadeusz Rekwirowicz ma również swój współudział przy budowie Zakładowego Domu Kultury przy alei 3 Maja. Zmodernizował bowiem przedwojenny projekt J. Wajdlinga na socrealistyczny. W tychże samych latach pięćdziesiątych XX wieku współpracował z księdzem Marcinem Popielem przy budowie kaplic w Chmielowie i Gromadzicach. W czasach komunistycznych nie było to łatwe. Nowe obiekty sakralne stawiano bez wymaganych zezwoleń. Tadeusz Rekwirowicz dał również projekt tablicy pamiątkowej, upamiętniającej poległych w czasie wojny sportowców KSZO. W 1959 r., na 30-lecie klubu, wmurowano ją w budynek starej hali, którą, jak pamiętamy, poddano rozbiórce w 2009 r. Projektował również pomniki upamiętniające miejsca straceń w okresie okupacji przy ulicach Okólnej, Sandomierskiej oraz przy dworcu kolejowym.


Bibliofil, kolekcjoner, fotograf, krajoznawca 

Jak podkreśla Waldemar Ryszard Brociek, Tadeusz Rekwirowicz zapisał się w historii naszego miasta, jako współorganizator w 1924 r. Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Tak przed, jak i po wojnie pełnił nawet funkcję jego prezesa. Przedwojenna współpraca ze Stanisławem Jeżewskim zaowocowała powstaniem cennego księgozbioru, liczącego w 1938 r. 865 tomów. Natomiast jego zdjęcia utworzyły zbiór dokumentacji fotograficznej w ostrowieckim Muzeum PTK przy ulicy Górzystej, budynku który został przekazany przez Saskiego. Był także autorem przedwojennych serii pocztówek. Organizował wystawy fotograficzne. Jego fotografie ilustrują m.in. książkę Stefana Krukowskiego Krzemionki Opatowskie, wydaną w 1939 r. Tadeusz Rekwirowicz zmarł 19 marca 1962 r. w Ostrowcu Świętokrzyskim. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Szewnie. Miejmy nadzieję, że z woli mieszkańców zostanie niebawem patronem jednej z ostrowieckich ulic…

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *