Zmarł wielki kapłan i wielki człowiek

„Kart Ewangelii nie można tylko czytać, ale trzeba wypełniać jej treść i dostrzegać Boga w drugim człowieku” – mówił ks. infułat Czesław Wala.
W nocy z soboty na niedzielę ostatniego dnia maja w wieku 84 lat podczas snu zmarł wspaniały i niezwykły człowiek i ksiądz, infułat Czesław Wala, który przez kilkadziesiąt lat stworzył centrum religijne w Kałkowie i był kustoszem tutejszego Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej, Pani Ziemi Świętokrzyskiej.
Kapłan dobrze znany mieszkańcom Ziemi Świętokrzyskiej i Ziemi Rudnickiej, skąd pochodził i gdzie ostatnio przebywał. Ksiądz, który odcisnął swe piętno na życiu tysięcy, by nie powiedzieć setek tysięcy wiernych. Emanujący wielkim apostolskim zapałem i niezwykłą wręcz miłością do człowieka. Kapłan maryjny, który szerzył kult Matki Boskiej Ziemi Świętokrzyskiej.
Wychowanek pokornie, jak sam mówił, wzorujący się na księdzu Marcinie Popielu. Podziwiany i kochany, bardzo charyzmatyczny miał tysiące przyjaciół, ale i wrogów w tych, którym nie podobała się jego niezwykła aktywność ewangelizacyjna, wielki kult do Maryi, wielka miłość do Kościoła Katolickiego i naszej Ojczyzny. Wielki patriotyzm, którym zarażał wszystkich, którzy mieli z nim kontakt. Patriotyzm bijący także z dzieł, które wzniósł w Kałkowie Godowie.
Pochodził z Rudnika nad Sanem, tego słynącego z wyrobów z wikliny i tego bardzo zasłużonego w walkach o niepodległość Rzeczypospolitej. Ale jego największe dzieła powstały na Ziemi Świętokrzyskiej. Tu właśnie odcisnął największe piętno i stąd jego osobowość promieniuje niemal na całą Polskę. Gdy był jeszcze kustoszem sanktuarium w Kałkowie Godowie, liczba pielgrzymów nawiedzających to miejsce przekraczała milion rocznie.
Ludzie pielgrzymują do miejsca, które kilkadziesiąt lat temu było jeszcze tylko kawałkiem gołej ziemi. Sanktuarium w Kałkowie i wszystko to, co wokół niego powstało, na kilkunastu hektarach, to całkowicie zasługa księdza Czesława. Duchowość Kałkowa także. Pielgrzymi, zauroczeni charyzmatycznym, niezwykłym kapłanem chętnie dzielili się przysłowiowym wdowim groszem. I dlatego ksiądz Wala mógł w czasach głębokiej komuny wybudować kościół, a później: Dom Pomocy dla osób starszych, Hospicjum, Zakład Aktywizacji Zawodowej dla Niepełnosprawnych, Warsztaty Terapii Zajęciowej, Dom Dzieciątka Jezus dla dzieci porzuconych. Jego działalność charytatywna znana była także poza granicami naszego kraju. No i oczywiście Golgotę wielki hołd księdza dla polskich bohaterów.
Osobna karta w życiu księdza Wali to opieka nad głuchoniemymi. Jeszcze jako młody kapłan został przez biskupa diecezji radomskiej wysłany na kurs pracy z głuchoniemymi.
-Okazało się, że praca z nimi stanie się misją mojego życia -wspominał. Jego niezrealizowanym marzeniem było wybudowanie Domu dla Głuchoniemych w rodzinnym Rudniku. Na ten cel przekazał cały majątek odziedziczony po rodzicach. Wierzył, że dożyje tego momentu, kiedy dom otworzy swoje podwoje dla niepełnosprawnych. Wszystko jest gotowe do tego, by to dzieło powstało. Brakuje tylko pieniędzy. Są plany, wylane fundamenty. piękny teren w rudnickim lesie.
Warto wspomnieć, że Czesław Wala był wielokrotnie nagradzany za swoją działalność duszpasterską. Od 1989 r. był kanonikiem honorowym Kapituły Katedralnej w Radomiu. Był m. in. laureatem nagrody “Kustosz Pamięci Narodowej”, przyznawanej przez Instytut Pamięci Narodowej za szczególnie aktywny udział w upamiętnianiu historii Narodu Polskiego w latach 1939 -1989 oraz nagrody Viventi Caritate – Żyjącemu Miłością, dedykowanej biskupowi Janowi Chrapkowi. Został też uhonorowany Medalem 100-lecia Niepodległości, nadanym przez Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego. W 2018 r. ks. Czesław Wala został odznaczony Krzyżem Komandorskaskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta Rzeczypospolitej Andrzeja Dudę.
Będzie nam Ciebie księże infułacie, księże Czesławie bardzo brakowało. Twojego ciepła, ujmującego uśmiechu, Twojej bezinteresownej pomocy i Twojego zupełnie wyjątkowego zaangażowania w sprawy Pana Boga na ziemi. Wierzę, że Kościół Polski doceni twój wkład w rozwój Bożego dzieła w Polsce. Że Maryja już tuli Cię do Swego Matczynego Serca, a Pan Jezus Ci błogosławi. Dla mnie byłeś i pozostaniesz kimś bardzo bliskim mojemu sercu. Wzór do naśladowania, co nie jest rzeczą łatwą.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *