Niesforne cyprysy na Skarpie i nie tylko…

Problem cyprysów zgłosili mieszkańcy po jednej z czerwcowych ulew, kiedy to po deszczu gałęzie rosnących przy chodniku krzewów zatarasowały przejście.
-Tak dzieje się już od lat. Są to ładne rośliny, jednak trzeba je pielęgnować. A jak się je tak zostawi, to kładą się na chodniku i nie ma jak przejść. Z tym problemem borykamy się już od dawna. Mieszkańcy na własną rękę zabezpieczają te krzewy, podwiązują, ale efekt jest krótkotrwały -mówi jeden z mieszkańców.
-Cały ten skwer jest zaniedbany. Krzewy rosną dziko, zarastają trawą. A przecież to centrum miasta. Potrzebna jest ta zieleń, bo tuż obok jest szalet i przystanek autobusowy, jednak należałoby to jakoś zagospodarować. A tak to nieuporządkowana roślinność sprzyja zaśmiecaniu, a co gorsze – załatwianiu potrzeb. Po prostu, ludzie wolą iść w cyprysy, niż płacić za szalet 1,50 zł. Gdyby ta zieleń była zagospodarowana, to wyglądałoby to inaczej. Skoro już mamy kibel na osiedlu, to niech przynajmniej skwer będzie uporządkowany -dodaje inny mieszkaniec.
Udałam się na osiedle Skarpa, które z każdym rokiem się zmienia. Mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce i sami dbają o tereny wokół budynków. Na ul. Tylnej można podziwiać kwiaty i kolorowe krzewy ozdobne, o które dbają lokatorzy. Jednak czar pryska już przy wyjściu na przedmiotowy chodnik, prowadzący do ul. Iłżeckiej, na wprost Rynku.


-Mieszkam tu od lat i ten problem z cyprysami też jest od lat. Ludzie już trochę je podnieśli. Ktoś jednego z nich podwiązał. Ale rankiem nie dało się tędy przejść. A chodzimy tym chodnikiem do sklepu, na targowicę, do przystanku. To dosyć uczęszczane miejsce, a przez te szalety to jeden bałagan. Rzucają w te krzewy puszki, niedopałki, butelki. Kiedyś pracownik szaletu dbał o czystość dookoła i wyglądało to lepiej. A teraz panie co tu pracują, mówią że są jedynie odpowiedzialne za porządek w szalecie, a nie na zewnątrz. Jest więc jak jest, czyli bałagan -mówi napotkany przechodzień.
Sprawa niesfornych cyprysów i terenu zieleni wokół szaletu była przedmiotem wniosków i dyskusji na zebraniach rady osiedlowej. Jak mówi przewodniczący rady os. „Śródmieście” Józef Sołtys, temat cyprysów powraca po każdej ulewie.
-Są to ozdobne krzewy, które nadają temu zakątkowi osiedla uroku. Jednak nie podcinane stają się problemem. Po każdym większym deszczu czy też śniegu zimą, krzewy te niemalże kładą się na chodniku i nikt nie może przejść. A cyprysy można podcinać cały rok. W ostatnim czasie wiele na naszym osiedlu się zmieniło, także w kwestii terenów zielonych, o które dbamy sami z pomocą urzędu miasta. Uaktywniło się wiele lokatorskich inicjatyw związanych z pielęgnacją skwerów. I to bardzo cieszy. Sam staram się być tego przykładem. Jednak brak pielęgnacji skweru przy szalecie budzi niezadowolenie mieszkańców -przyznaje J. Sołtys.
Sam szalet wywołuje słowa krytyki i niezadowolenie.
-Kilka lat temu postawiono ten kontener. Byłem w innych miastach, gdzie też są szalety miejskie. Chociażby w sąsiednich Starachowicach, gdzie też znajduje się on przy rynku. Ale tam jest on wkomponowany w całość. Toalety są na miarę XXI wieku, czyste, wydzielone dla osób niepełnosprawnych, dla matek z malutkimi dziećmi, a co ważne – bezpłatne. W całej Europie toalety są za darmo. Stąd nikt nie biega po krzakach, tylko jak człowiek idzie do szaletu. A tu po co ktoś ma płacić, kiedy może zrobić to na porośniętym skwerze? I tak to wygląda. Jeden się załatwi, drugi wyrzuci puszkę, kolejny butelkę i w centrum miasta, za przystankiem mamy śmietnik. Gdyby ta roślinność była pielęgnowana, a ten skwer jakoś zagospodarowany, to nie sprzyjałaby takim zachowaniom i nawet z tym szaletem mogłoby to być całkiem przyjemne miejsce -dodaje inny czytelnik.
Skontaktowałam się z Arturem Majcherem, naczelnikiem Wydziału Infrastruktury Komunalnej Urzędu Miasta, który zapewnił, że pracownik zajmujący się zagospodarowaniem zieleni w mieście dokona wizji lokalnej w przedmiotowym terenie, aby rozwiązać problem dotyczący cyprysów. Wydział wydał także zlecenie służbom miejskim na wykoszenie traw przy skwerze.
W kwestii szaletu w najbliższej przyszłości niewiele da się zrobić. Jednak bardziej przyjazne zagospodarowanie tego skweru, z pewnością pozytywnie wpłynęłoby nie tylko na wizerunek osiedla, ale też tej części miasta. Dużo też zależy od kultury przechodniów. Śmieci na skwer same nie przychodzą i nawet najlepiej zadbane rośliny nie zastąpią ludzkiej świadomości, co do zachowania porządku.

Print Friendly, PDF & Email

2 thoughts on “Niesforne cyprysy na Skarpie i nie tylko…

  • 4 lipca 2020 at 21:18
    Permalink

    Pracownik dokonujacy wizji lokalnej, puscil sie w cyprysy i poslizgnal na minie, obunożnie i uderzyl sie, przy tej ewolucji w tyl, w judo zawnej padem w tyl, uderzyl sie w tyl glowy i stracil pamiec. I nic wstecz nie pamieta, po za tym ze uderzyl sie w tyl. Po co tam poszedl tez nie pamieta. Obecnie trawaja proby przywrocenia pamieci pracownikowi inspekcyjnemu wydziaku infrastruktury komunalnej. Wydzial wydal rowniez zalecenie sluzbom miejskim na wykoszenie trawy, jednak istnieje obawa ze teren jest nadmiernie zaminowany i kosiarki zamiast kosic beda robily za rozrzutnik. Problem Bedzie dyskutowany na forum rady miasta. Obecnie trwa analiza, czy nie lepiej jest pozostawic zaminowane wejscia po miedzy cyprysy, bo po ich rozminowaniu moga sie tam zagniezdzic zboczence. Na dzien dzisiejszy jeszcze nie podjeto decyzji z powodu obowiazku chodzenia w maseczkach i istnieje obawa, ze po kryjomu, dyskutujacy radni beda sobie robili podsmihujki. Podjeto decyzje ze rada zostanie wstrzymana do czasu zdjecia obowiazku noszenia maseczek, dla zachowania powagi w sprawie. Obecnie Sanepid bada obuwie pracownika inspekcyjnego na obecnosc gronkowca. Panie z szaletu nic nie widzialy i nic nie slyszaly, albo ida w zaparte. Komenda policji na razie wstrzymuje sie z czynnosciami i doniesieniem sprawy do prokuratury z powodu nie ustalenia minera, Trwaja ustalenia, czy to byl miner ludzki, czy pochodzenia zwierzecego. Ustalono ze czas po miedzy zdarzeniami nie byl odlegly, ze wzgledu na wyjatkowo efektowny poslizg inspektora. Mieszkancy osiedla proszeni sa o cierpliwosc, badanie sprawy jest w toku. Wladze miasta prosza mieskancow o czujnosc i udawanie ze nic sie nie stalo, aby nie wyploszyc sprawcy, bo sprawcy lubia wracac na miejsce przestepstwa i tak chce sie ujac sprawce na goracym uczynku, jak to mowia, ze spuszczonymi gaciami. I uprasza sie mieszkancow jednoczesnie o tymczasowe nie puszczanie sie w cyprysy, w celu unikniecia pomylki w zastawionej puapce, przynajmniej do czasu wyjasnienia sprawy i podjecia decyzji co dalej zrobic z problemem cyprysow. Taki tez nadano sprawie kryptonim na teczce zapoczatkowujacej sprawe w policji i prokuraturze ”Cyprys”, ale sprawie nie mozna narazie nadac biegu do czasu wynikow uzyskanyh w sanepidzie. UM rowniez posluguje sie takim kryptonimem podczas badania sprawy niezaleznie od innych organow. Dawano rowniez na msze, ale ksiadz odmowil przyjecia ofiary na taka intencje. Rada osiedlowa zadeklarowala swoja pomoc. (Nie wiadomo czy nadali kryptonim w sprawie, Sluzby ustalily ze posrod nich sa byli partyzanci, wiec taka mozliwosc istnieje, jednak wszyscy niezlomnie dochowuja tajemnicy.) To sie nazywa obywatelska postawa i wspolne dzialanie. ŁEB HYDRZE zostanie ukrecony. Na razie jestesmy dumni, zobaczymy jak bedzie dalej. Pracownik inspekcyjny powoli przypomina sobie co widzial i te informacje przeslano juz natychmiast do Torunia, do obserwatorium, w celu ustalenia dokladnej konsteacji. Do czasu wyjasnienia sprawy nie bedziemy podawac zadnych nazwisk.

    Reply
  • 4 lipca 2020 at 22:13
    Permalink

    Istnieje jeszcze jeden powazny problem natury natury. Cyprysy ze swojej natury rozkladaja sie do deszczu, stoja podczas deszczu jak odwrocone parasolki. Obciac im skrzydelka nie przystoi, bo odbierze im sie naturalny hataktr.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *