Chętnych nie brakuje. Chcą wspierać lokalną społeczność

Wojsko, bez względu na czas i sytuację, nadal do siebie przyciąga. Świadczy o tym chociażby fakt, że ponad 60 ochotników z województwa świętokrzyskiego wstąpiło ostatnio w szeregi 10 Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Formacja przywróciła nabór i szkolenie żołnierzy, po tym jak działania te zostały zawieszone z powodu pandemii.

Rozbudowa potencjału osobowego niezmiennie pozostanie jednym z głównych priorytetów Wojsk Obrony Terytorialnej, aż do zakończenia procesu formowania, czyli do  2026 roku. Obecnie w Wojskach Obrony Terytorialnej pełni służbę ponad 24 tys. żołnierzy, przy czym gdyby nie wstrzymanie zaciągu spowodowane pandemią liczba żołnierzy mogłaby być o 3 tys. większa. Dziś w Świętokrzyskiej brygadzie WOT terytorialną służbę wojskową pełni ponad 1100 żołnierzy OT. W Ostrowcu tworzony jest obecnie 103 batalion WOT. Wszyscy pamiętamy, jakie nasi samorządowcy toczyli dyskusje wokół obecności wojska w Ostrowcu. Bez względu na to, odnieść też można wrażenie, że ta obecność nie byłaby możliwa bez zabiegów i lobbowania na rzecz lokalizacji wojska.

-Idea wojsk obrony terytorialnej, które pozostają podrzędne w stosunku do wojsk operacyjnych, jest dobra – mówi dr Leszek Sykulski z Wyższej Szkoły Biznesu i Przedsiębiorczości, ekspert ds. bezpieczeństwa. -To, że np. miasta w centralnej Polsce muszą zabiegać o lokalizację batalionów WOT jest kompletnym niezrozumieniem w ministerstwie obrony narodowej istoty współczesnych konfliktów. Konflikt poniżej progu wojny, mający na celu destabilizację życia gospodarczego i społecznego rozpocząć się może w dowolnym miejscu naszego państwa, przy dowolnej oczyszczalni ścieków, elektrowni, zakładzie przemysłowym, czy węźle komunikacyjnym.  Moim zdaniem, jednostka WOT powołana przecież do ochrony ludności cywilnej, powinna funkcjonować w każdym powiecie w Polsce. To fundament systemu bezpieczeństwa narodowego.

Powołania 60 ochotników do 10 ŚBOT odbyło się na kieleckiej Bukówce. Pierwszych nowo powołanych żołnierzy instruktorzy przywitali o godzinie 8. Większość ochotników do tej pory nie miało do czynienia ze służbą wojskową. Osoby te przejdą 16-dniowe szkolenie podstawowe, które zakończy złożenie przysięgi wojskowej. Grupę powołanych ochotników stanowią również rezerwiści, którzy mają za sobą jedną z form służby wojskowej. Dla nich przygotowane jest szkolenie wyrównawcze. Obydwie formy będą realizowane na terenie Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych – Dęba z zachowaniem niezbędnych wymagań sanitaro – epidemiologicznych. Powoływanym ochotnikom zostanie umożliwione uczestnictwo w niedzielnych wyborach. 

Wśród ochotników są bracia bliźniacy Ryszard i Roman Nowakowie. Obydwaj są uczniami Zespołu Szkół Mechanicznych w Kielcach na kierunku technik mechatronik. Na co dzień razem się uczą, a od dziś razem będą służyć w 10 Świętokrzyskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej.

Do Wojsk Obrony Terytorialnej wstąpiłem, by odnaleźć cel w życiu – mówi szer. Roman Nowak. -Możliwe, że na stałe będę chciał się związać z wojskiem.

Kandydaci, którzy chcą wstąpić w szeregi 10 Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej, powinni zgłaszać się do najbliższej Wojskowej Komendy Uzupełnień, która odpowiada za przeprowadzenie kwalifikacji. Warunkiem wstąpienia do formacji jest między innymi polskie obywatelstwo, pełnoletniość i niekaralność, a także dobry stan zdrowia.

Misją 10. Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. mjr cc. Eugeniusza Gedymina Kaszyńskiego ps. „Nurt” jest obrona i wspieranie społeczności województwa świętokrzyskiego. W czasie pokoju to zadanie realizowane jest m.in. w formie przeciwdziałania i zwalczania skutków klęsk żywiołowych oraz prowadzenia działań ratowniczych w sytuacjach kryzysowych. W czasie wojny WOT będzie wsparciem wojsk operacyjnych w strefie działań bezpośrednich, a poza nią stanowić będzie siłę wiodącą.

Dziś możemy tylko żałować, że nie doszło do realizacji pomysłu, który zrodził się w Wyższej Szkole Biznesu i Przedsiębiorczości, polegającego na utworzeniu przy uczelni ośrodka akademickiego szkolącego żołnierzy WOT wraz z budową w naszym mieście nowoczesnej strzelnicy.

-Wciąż istnieje niska świadomość współczesnych form i charakteru konfliktów – podkreśla dr Leszek Sykulski. –Kognitywny wymiar konfliktu jest dziś przecież fundamentem myślenia mocarstw. Świadomość, jaką rolę odgrywa edukacja i dbanie o właściwą komunikację strategiczną jest w tych krajach wyższa, niż w Polsce. Zamierzania WSBiP, by wspierać fachową wiedzą WOT są więc niezwykle potrzebne i ważne.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *