Malwina Masternak uczy wokalistyki jazzowej na uniwersytecie w San Sebastian. W październiku wystąpi na festiwalu w Chile

Na dziedzińcu Ostrowieckiego Browaru Kultury wystąpiła ostrowiecka wokalistka jazzowa, Malwina Masternak.

Naszej artystce akompaniował jej mąż, Inigo Ruiz de Gordejuela. Malwina, to z krwi i kości ostrowczanka, absolwentka Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w naszym mieście oraz renomowanej Berklee Global Jazz Institute w Bostonie. Inigo jest także absolwentem New England Conservatory w Bostonie. Dotychczas nagrał trzy płyty. Ta ostatnia zdobyła przed rokiem tytuł płyty roku w kategorii jazzowej w Hiszpanii. Inigo z powodzeniem występował już na wielu festiwalach, choćby na tak prestiżowym, jak Victoria Jazz Festival. Oczywiście, udało nam się porozmawiać z nasza artystką, która jest niezwykłym ambasadorem kultury. Podczas ostrowieckich wakacji Malwina odbyła warsztaty z piosenkarkami Studia Wokalnego „Pandora”, prowadzonego przez Ewę Goworowską i wystąpiła z nimi na scenie Ostrowieckiego Browaru Kultury.


-Co roku spędzasz wakacje w rodzinnym Ostrowcu. Nie widzieliśmy się w ciągu minionego roku, więc zapytam: co u ciebie słychać?

-Przeprowadziłam się na stałe do mojego męża, do Hiszpanii, a konkretnie do kraju Basków – mówi Malwina Masternak. –Obecnie pracuję na uniwersytecie w San Sebastian, gdzie uczę śpiewu jazzowego.

-Doszły mnie jednak wieści o tym, że pracujesz nad realizacją wyjątkowego projektu. Proszę, zdradź kulisy tego przedsięwzięcia…

-To projekt, który realizuję z polską ambasadą w Chile, gdzie organizowany jest festiwal jazzowy. Wystąpię w nim w październiku.

-Nie trudno domyślić się, że twoją codzienność zajmuje praca nad własnymi utworami…

-To prawda. Obecnie wraz z mężem pracujemy nad zebraniem materiału na płytę. Inspiracją jest współczesny jazz. Chcemy, by na płycie znalazły się zarówno utwory z tekstem, jak i bez tekstu. Mąż uwielbia takie klimaty, więc zapowiada się, że płyta będzie dla fanów jazzu dość atrakcyjna.

-Lockdown nie sprzyja życiu artystycznemu?

-Niestety. Koncerty w całej Hiszpanii zostały odwołane. Przez długie miesiące brakowało nam sceny, świateł, tego magicznego klimatu koncertu, dlatego jestem wdzięczna dyrekcji Miejskiego Centrum Kultury, że w rodzinnym mieście mogłam wystąpić z mężem. Ostatnio zagrożenie epidemiologiczne w Hiszpanii znacznie się zmniejszało, ale znów wzrosła liczba zakażeń koronawirusem, co jest – przyznaję – niebywale smutne.

-Na scenie Ostrowieckiego Browaru Kultury zaprezentowałaś niezwykle subtelny repertuar, a prawdziwym hitem, przynajmniej dla mnie, był ludowy utwór „Dwa serduszka, cztery oczy…”…

-Uwielbiam taki repertuar. Udało mi się przywołać korzenie jazzu i nieśmiertelne standardy, ale także odwołać się do współczesności, no i zaprezentować moje kompozycje. W sumie, mam nadzieję, ten zróżnicowany repertuar przypadł do gustu ostrowieckim fanom jazzu.     

-Dziękuję za rozmowę.

Malwinka Masternak naukę w szkole muzycznej zaczęła w wieku 6 lat. Jako trzynastolatka, zaczęła poznawać pracę w teatrze muzycznym w Warszawie. Brała udział w wielu konkursach głosowych, które wygrywała. Uczyła się śpiewu klasycznego w Szkole Muzycznej im. Ludwika Różyckiego. W 2010 roku rozpoczęła jazzowe studia wokalne na Uniwersytecie Marii Skłodowskiej -Curie. W 2012 roku ukończyła z wyróżnieniem lubelski uniwersytet i zdecydowała się na przesłuchanie w Berklee College of Music w Bostonie. Z powodzeniem. Jej najwięksi muzyczni idole ukończyli tę szkołę. Dziś Malwina Masternak jest ambasadorką ukończonej z wyróżnieniem Berklee Global Jazz, koncertowała w wielu słynnych, amerykańskich klubach jazzowych. Wystąpiła ze swoim Global Ensemble w Toronto Jazz Festival. Zrealizowała swoją EPkę, nad którą współpracowała z wieloma świetnymi muzykami. Występowała nie tylko w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, ale także w Chinach, Europie i Ameryce Południowej.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *