Jak będzie wyglądał rynek przemysłowy?

Choć pierwsze miesiące od wybuchu pandemii dla wielu branż były szokiem i nie wszystkim udało się przetrwać na rynku, to od czerwca sytuacja zaczęła się stabilizować. W tym czasie wiele firm postanowiło przebranżowić się, szukało nowych rozwiązań, by wciąż móc funkcjonować na podobnym poziomie jak przed epidemią. Czy po wakacjach przedsiębiorcy będą mogli odetchnąć z ulgą, czy powinni przygotowywać się do tzw. drugiej fali?

Ekonomiści od dawna zapowiadają drugą falę zakażeń, a co za tym idzie, możliwość kolejnego lockdown’u. Dlatego już dziś przedsiębiorcy powinni opracować plany działań oraz przygotować swoje przedsiębiorstwo na taką możliwość. W aktualnej rzeczywistości należy brać pod uwagę, że nie wiadomo, co stanie się w kolejnym dniu czy tygodniu, więc trzeba być przygotowanym na wiele różnych możliwości.

– Pandemia koronawirusa pokazała całemu światu, a przede wszystkim polskim przedsiębiorcom, że nie byliśmy przygotowani na drastyczne zmniejszenie świadczenia usług, a wręcz na przymusowe ich wstrzymanie. Teraz musimy rozważyć różne możliwości, by w przyszłości móc poradzić sobie z zaskakującymi sytuacjami, których jeszcze doświadczymy. Umiejętność zarządzania zmianą, elastyczność – to są ważne cechy, które aktualnie będą się bardzo liczyły na rynku – mówi Mikołaj Dramowicz, prezes zarządu DATAPAX.

Choć od dawna mówi się o zautomatyzowaniu swoich usług w branży przemysłowej, nadszedł czas, by poważnie rozważyć zmianę i wprowadzić ją do swojego przedsiębiorstwa. Praca zdalna, która staje się coraz popularniejsza, nie będzie temu przeszkadzać, ponieważ maszyny produkcyjne będzie można odpowiednio zaprogramować i sterować nimi na odległość.

– Coraz więcej firm w Polsce przekonuje się do rozwiązań online, które są przyszłością całego świata. Automatyzacja, robotyzacja i cyfryzacja produkcji będą szansą dla przedsiębiorstw na przetrwanie na rynku oraz na odbudowę gospodarki. To nie znaczy, że pracownicy będą masowo tracić pracę, lecz wielu ludzi z pewnością będzie musiało szukać nowego zajęcia na rynku. Część zajęć zostanie zmieniona na nadzór technologii, czy programowania, jednak maszyny i algorytmy nas zastąpią, dlatego tak ważne jest by przejść przez ten proces mądrze, we współpracy z ekspertami, którzy pomogą przejść wspólnie tę drogę – dodaje Dramowicz.

Należy wziąć również pod uwagę, że zmienią się modele biznesowe, klienci będą zainteresowani innym asortymentem, tańszym z powodu zubożenia społeczeństwa. Duże znaczenie będzie miało również usytuowanie miejsca produkcji i dystrybucji, a więc skrócenie łańcuchów dostaw. Pandemia spowodowała przerwanie produkcji w wielu chińskich fabrykach, co zostało odczute w europejskim przemyśle. Dlatego zaczęto zastanawiać się nad lokowaniem produkcji bliżej dystrybucji, dzięki czemu zostanie skrócony czas dostaw.

– Coraz większego znaczenia z pewnością nabierze edukacja na rzecz gospodarki cyfrowej na wszystkich poziomach nauczania. Coraz więcej biznesów przenosi się do internetu, więc zarówno jako konsument oraz pracownik musimy potrafić poruszać się w świecie online. Z pewnością jeszcze wiele osób niestety straci podczas pandemii pracę, więc ta umiejętność przyda im się w przebranżowieniu się i znalezieniu nowego zajęcia – mówi Mikołaj Dramowicz.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *