Grzechy POZ-ów w dobie epidemii

Dostępność placówek opieki zdrowotnej jest kluczowa dla bezpieczeństwa pacjentów, kiedyś była to ogólna zasada, a teraz wydaje się być tylko hasłem bez pokrycia.
Jak wygląda to zjawisko zdaniem naszych Czytelników w czasie pandemii w Ostrowcu Świętokrzyskim. Oto kilka komentarzy zaczerpniętych z naszych, redakcyjnych profili w mediach społecznościowych.
– Myślałam, że lekarze są od tego, żeby ratować zdrowie i życie niezależnie od tego jakie są warunki, tak przysięgali z tego co wiem. Rozumiem, że jeśli ktoś pracuje w przychodni, to potem nie widuje się w ogóle z ludźmi?
Nie daje swoich dzieci do szkoły, nie chodzi do sklepu, tylko na wszystko tele-porada? – czytamy na naszym profilu w mediach społecznościowych.
– Jaja sobie robią przychodnie, składki płacimy normalnie, a dostanie się do lekarzy graniczy z cudem- dorzuca inna z naszych czytelniczek.
– Przychodnie poumykane, bo się boją ludzi, żeby ich nie zarazili, a potem i lekarze, i pielęgniarki z przychodni latają po sklepach i zakupy robią, wtedy się już ludzi i tego, że się od nich zaraża nie boją- czytamy w kolejnym z facebookowych komentarzy.
Rzecznik Praw Pacjenta i NFZ kontrolują POZ-ety
Rzecznik Praw Pacjenta oraz prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na podstawie zawartego w 2018 r. porozumienia, uzgodnili w minionym tygodniu podjęcie wspólnych działań dotyczących ograniczonej dostępności do świadczeń zdrowotnych w placówkach ochrony zdrowia. Obie instytucje ustaliły zasady współpracy, które umożliwią pacjentom korzystanie z opieki zdrowotnej w stopniu porównywalnym do czasu przed pandemią koronawirusa. Tym samym działania obu instytucji mają zapobiegać ewentualnym ograniczeniom w tym zakresie.
– Nasza kontrola, a właściwie sprawdzanie funkcjonowania placówek POZ cały czas trwa, więc za wcześnie na jakiekolwiek konkrety – mówi Beata Szczepanek, rzecznik prasowy świętokrzyskiego NFZ. Na tę chwilę Świętokrzyski Oddział Wojewódzki NFZ wytypował do sprawdzenia w pierwszej kolejności te placówki POZ, na które było najwięcej skarg, uwag i krytycznych telefonów od pacjentów oraz wskazane przez Wydział Świadczeń Opieki Zdrowotnej Funduszu. Lista przychodni jest cały czas otwarta: początkowo liczyła 12 poradni, obecnie jest to już 343 z całego województwa. Pierwszy etap – obok weryfikacji sprawozdawczości medycznej – polegał na sprawdzaniu możliwości dodzwonienia się do przychodni w celu uzyskania teleporady i ewentualnie w razie medycznych wskazań – umówienia się na osobistą wizytę. Do tej pory sprawdziliśmy 240 poradni. Wobec dwóch zostało wdrożone właściwe postępowanie kontrolne, w wyniku którego przygotowywane jest wystąpienie pokontrolne.
Tymczasem poznaliśmy efekty wspólnych działań Rzecznika Praw Pacjenta i NFZ dotyczących weryfikacji dostępności do świadczeń zdrowotnych w placówkach ochrony zdrowia. Po tygodniu od rozpoczęcia czynności sprawdzających rzecznik stwierdził nieprawidłowości w części przychodni POZ w województwie mazowieckim. Bartłomiej Chmielowiec zdecydował o weryfikacji licznych sygnałów, jakie wpływają od pacjentów. Wiele z nich dotyczy problemów, związanych z funkcjonowaniem przychodni podstawowej opieki zdrowotnej. Działania prowadzone przez rzecznika wykazały, że w 79% sprawdzanych placówek nie można zarejestrować się osobiście do lekarza (brak możliwości wejścia do przychodni), do 12% placówek nie można się dodzwonić, a z 8% kontakt jest utrudniony. W 13% placówek, pomimo kontaktu telefonicznego, nie było możliwości uzyskania świadczenia zdrowotnego, zarówno w dniu zgłoszenia, jak i kolejnych dniach. W przychodniach, w których wystąpiły nieprawidłowości, rzecznik skieruje wystąpienie o podjęcie działań naprawczych. W przypadku braku ich realizacji zostaną podjęte stosowne kroki, zgodnie z ustawą o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz zarządzeniami Narodowego Funduszu Zdrowia – przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej powinny zapewnić dostępność do świadczeń lekarza podstawowej opieki zdrowotnej w miejscu ich udzielania od poniedziałku do piątku, w godzinach pomiędzy 8.00 a 18.00, z wyłączeniem dni ustawowo wolnych od pracy, zgodnie z harmonogramem pracy świadczeniodawcy. Do głównych zadań Rzecznika Praw Pacjenta należy ochrona praw zarówno indywidualnego pacjenta, jak i zbiorowych praw pacjentów oraz podejmowanie działań w przypadkach ich naruszenia, występowanie do organów władzy publicznej w sprawach systemowych rozwiązań, poprawiających ochronę i egzekwowanie praw pacjentów, a także monitorowanie sytuacji przestrzegania praw pacjentów w systemie ochrony zdrowia.
A jak to wygląda z drugiej strony?
Udaliśmy się do jednej z ostrowieckiej poradni, która najdłużej funkcjonuje jako Niepubliczny Zakład Podstawowej Opieki Zdrowotnej w mieście. Jak przyznaje dyrektor NZPOZ „Promed”, lek. Krystyna Suda, trwająca pandemia wymusiła stosowanie szeregu procedur, które obowiązują zarówno kadry medyczne poradni, jak i pacjentów.
-Nasza poradnia przyjmuje pacjentów w dwóch ośrodkach. Są to budynki o określonej powierzchni, stąd też, aby przestrzegać przyjęty reżim sanitarny dotyczący zachowania wymaganej odległości, nie możemy wpuszczać wszystkich. Już na początku pandemii ustaliliśmy wewnętrzne zasady, które do tej pory się sprawdzają. Pacjenci mają dostęp do dwóch numerów telefonów, gdzie mogą zgłaszać swoje dolegliwości czy też inne problemy dotyczące zdrowia. Wstępnej diagnostyki dokonuje personel pielęgniarski, który posiada ku temu właściwe kwalifikacje. Mamy bardzo dobrze przygotowany, wykwalifikowany i doświadczony zespół pielęgniarski, który stanowi mówiąc kolokwialnie „pierwsze sito”. Po rozmowie z pacjentem i wstępnej diagnostyce, pielęgniarka decyduje czy konieczna jest osobista wizyta pacjenta u lekarza czy też tele-porada. Pacjenci naszej poradni są to osoby, które leczą się u nas od wielu lat. Znamy ich, znamy też historię ich chorób. Przy tele -poradzie lekarz ma więcej czasu na to, aby zapoznać się z kartą pacjenta. Jeśli po telefonicznej diagnostyce istnieje taka konieczność, pacjent jest umawiany na wizytę na określoną godzinę i wówczas zgłasza się do poradni. Nie ma potrzeby czekania przed drzwiami budynku czy też siedzenia przed gabinetem. Podyktowane jest to względami bezpieczeństwa, które dotyczą także personelu poradni, w tym lekarzy. Nasi lekarze, zarówno interniści, jak i specjaliści w większości są to osoby powyżej 60 roku życia, stąd też są w grupie ryzyka zachorowania na COVID -19. Niestety nie ma młodych lekarzy, chętnych do pracy w poradniach, co jest ogólnopolskim problemem. Jednak pomimo trudnej sytuacji spowodowanej pandemią lekarze naszej poradni chcą przychodzić do pracy i chcą przyjmować pacjentów – wyjaśnia dyrektor Krystyna Suda.
Największą grupę pacjentów stanowią osoby z przewlekłymi chorobami, zgłaszające się do poradni po wypisanie recept.
– W naszej poradni bardzo sprawnie działa system elektroniczny za pomocą którego wydajemy e-recepty, e- skierowania czy też e- zwolnienia. Nie ma potrzeby, aby pacjenci odbierali recepty osobiście. Zachęcamy pacjentów do zakładania Indywidualnych Kont Pacjenta, co ułatwia kwestię wydania recept zarówno pacjentom, jak i lekarzom. Pacjenci mają przepisywane leki na pół roku. IKP ułatwia także ich realizowanie. Osoby starsze mogą mieć problem z dostępem do Internetu, ale z pewnością mają dzieci czy wnuki, które doskonale sobie z tym poradzą. Nie ma potrzeby narażania się i przychodzenia po recepty do przychodni. Tym bardziej, że przed nami okres jesienno -zimowy, a więc czas infekcji, przeziębień oraz dolegliwości grypowych i grypopochodnych. Co także, w dobie trwającej pandemii będzie stanowiło dla poradni duże wyzwanie dotyczące obostrzeń sanitarnych – dodaje K. Suda.
Pacjenci z utęsknieniem czekają na „zupełne odmrożenie” dostępności do usług medycznych według zasad sprzed pandemii. Takie zapowiedzi słyszymy także z przekazów ministerstwa zdrowia. NFZ zachęca poradnie do stopniowego powrotu do „normalności”. W planach jest nawet zwiększenie finansowania świadczeń medycznych dla placówek, które zdecydują się na przyjmowanie pacjentów według starych zasad. Obecnie jednak nie wiadomo na jakim poziomie będzie odbywać się finansowanie świadczeń. Tymczasem statystyki wskazują wzrost liczby zachorowań na COVID -19, co oznacza, że pacjenci nieprędko będą mogli korzystać z poczekalni w przychodniach.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *