Powstaje strategiczny łącznik. Mimo pandemii, zimowej aury i narzekań mieszkańców

Mimo zimowej aury i pandemii koronawirusa, a także narzekań mieszkańców w Ostrowcu Świętokrzyskim trwa realizacja najważniejszej gminnej inwestycji drogowej, polegającej na budowie łącznika pomiędzy ulicami Furmańską i Chrzanowskiego wraz z drogami bocznymi.
Zadanie, które znalazło się w programie pomocowym „Bezpiecznik Ostrowca Świętokrzyskiego”, realizuje fi rma Budromost Starachowice. Jego realizacja pochłonie 16 878 000, ale część stanowią środki unijne, które samorząd pozyskał w ramach programu rewitalizacji.
„Bezpiecznik” w praktyce
– Pakiet blisko dwudziestu przetargów ma za zadanie zmniejszyć skutki spowolnienia gospodarczego spowodowanego pandemią koronawirusa – mówił wówczas prezydent Jarosław Górczyński. Dzięki tym zadaniom nie tylko poprawi się komfort życia naszym mieszkańcom, ale wykonamy kolejny krok w zmianie oblicza Ostrowca Świętokrzyskiego. Ta propozycja inwestycyjna świetnie wpisuje się w realizowane przez nas hasło „Ostrowiec od Nowa” i już zrealizowane przedsięwzięcia.
Ów łącznik ulic Furmańskiej i Chrzanowskiego to jedno z najbardziej oczekiwanych komunikacyjnych rozwiązań dotyczących centrum Ostrowca Świętokrzyskiego. Z jednej strony połączy ono ostrowieckie osiedla z Targowiskiem Miejskim, a po drugie będzie stworzyć alternatywę dla ruchu ulicą Kilińskiego. Co istotne, otworzy też tereny, które będą w tej lokalizacji bardzo atrakcyjne dla lokalnego biznesu.
Jak idą prace? I co nas czeka?
– Na dzień dzisiejszy wykonano roboty przygotowawcze, tzn. wycinkę drzew wraz karczowaniem pni, oczyszczenie istniejącego rowu melioracyjnego oraz rozbiórkę kolidujących z projektowaną infrastrukturą ogrodzeń – mówi Dominik Podsiadło, dyrektor ds. wykonawstwa Budromost Starachowice. Przystąpiono do usunięcia warstwy humusu oraz wykopów wraz z odwozem urobku na odkład. Wykonano 10% robót zasadniczych związanych ze stabilizacją podstawy nasypu wraz z formowaniem i zagęszczeniem nasypu z gruntu z dowozu. Kolejnymi etapami prac będzie rozpoczęcie robót branży kanalizacji deszczowej oraz przebudowa kolizji elektroenergetycznych.
Jak przyznaje dyrektor Budromostu, największym wyzwaniem przy procesie realizacji są złożone warunki gruntowo –wodne.
– Grunty organiczne oraz gliny pylaste, w połączeniu z wysokim poziomem wody gruntowej sprawiają, iż istniejące podłoże jest nawodnione chronicznie, a nie okresowo- mówi. W celu prowadzenia prac konieczne jest obniżanie poziomu zwierciadła wody gruntowej w sposób zapewniający ciągły zrzut odpompowywanej wody. Ze względu na przyjęte założenia konstrukcyjne związane z pełną wymianą gruntu wraz ze stabilizacją podstawy nasypu oraz warunki gruntowo – wodne występują trudności zarówno w poruszaniu się maszyn budowlanych, jak również jednostek transportowych. W związku z powyższym, wykonawca musi prowadzić prace etapowo poruszając się po drogach technologicznych.
Czy pandemia i pogoda nie przeszkadzają?
Pomimo w prowadzonych reżimów sanitarnych, analiza terminów nieobecności pracowników wyraźnie wskazuje, iż w firmie Budromost wystąpiły, podobnie jak w Polsce dwie fale epidemii. Jedna, słabsza, w miesiącach wiosennych, oraz druga dużo groźniejsza w miesiącach jesiennych.
– Jesienna fala zachorowań trwa nadal- mówi dyrektor. Sytuacja epidemiczna wymagała wprowadzenia zwielokrotnionej ostrożności a charakter wykonywanej pracy uniemożliwiał pracę zdaną. Przedstawione okoliczności miały radykalny wpływ na postęp robót.
Mieszkańcy narzekają
– To była spokojna uliczka, aż do czasu jak zaczęły się prace – mówią nam mieszkańcy ulicy Furmańskiej. Teraz jesteśmy przerażeni ilością ciężarówek obsługujących tę inwestycję i poruszających się przez naszą ulicę. W domu dzwoni dosłownie wszystko, okna, a także naczynia w kuchni.
– Zgodnie z założeniami projektu, wykonawca ma za zadanie wykonać 76.000 m sześc. wykopów wraz z odwozem, oraz 74.000 m sześc. nasypów z gruntu z dowozu- wyjaśnia przedstawiciel Budromostu. Dodatkowo warstwy konstrukcyjne wymagają dostawy ok. 80.000 ton kruszywa, które dociera na budowę ul. Furmańską. Mając na uwadze termin zakończenia prowadzonych prac, konieczne jest zaangażowanie odpowiednej ilości jednostek sprzętowych i transportowych.
Jak deklaruje dyrektor Dominik Podsiadło, firma uwzględni uwagi mieszkańców i postara się być mniej uciążliwa.

– Zwrócimy uwagę kierowcom żeby przemieszczali się z mniejszymi prędkościami- mówi. 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *