Podwyżki uprawnień do emisji dwutlenku węgla uderzają w odbiorców. Samorządowcy piszą do premiera, a MEC przestawia się na gaz

Ceny uprawnień do emisji CO2 galopują w górę. Obecnie są one dwukrotnie wyższe niż przed rokiem. Ów wzrost uderza w ciepłownie i elektrownie oparte na węglu kamiennym i brunatnym, czyli takie, które są podstawą polskiego systemu. W grupie tej znajduje się ciepłownia ostrowieckiego MEC. Dlatego też spółka podjęła już zaawansowane prace mające na celu wprowadzenie innego niż węgiel paliwa.
Przypomnijmy, że unijny system handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) powstał w 2005 r., by motywować do redukcji emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. Podatek od CO2 nie jest jednak tylko karą dla emitenta samą w sobie, ale i narzędziem wpływu.
– Niedługo sami nie podołamy – mówił podczas ostatniej sesji prezydent Jarosław Górczyński. To co dzieje się dzisiaj na rynku z certyfikatami CO2 jest bardzo niebezpieczne dla wszystkich spółek ciepłowniczych i energetycznych w naszym kraju. Na przestrzeni ostatnich lat ceny tych certyfikatów wzrosły kilkanaście razy. W tym tygodniu osiągnęły one cenę 40 Euro, a przypomnijmy, że jeszcze w 2017 roku kosztowały one w granicach 3 -4 Euro. Miałem przyjemność z kilkoma prezydentami podpisać dokument do premiera Mateusza Morawieckiego o wsparcie systemu ciepłownictwa, a raczej mieszkańców, na których nie da się w nieskończoność przerzucać kosztów galopujących cen certyfikatów.
I tak np. w ostatnich tygodniach Spółdzielnia Mieszkaniowa “Krzemionki” w Ostrowcu Św. poinformowała na swej stronie internetowej, że dostawca ciepła Miejska Energetyka Cieplna Sp. z o.o. w Ostrowcu Św. od dnia 1 marca 2021 r. wprowadza nową taryfę ciepła dla celów centralnego ogrzewania i centralnej ciepłej wody, która będzie skutkować podwyżką cen dostawy ciepła o około 5,6%.
– Spółdzielnia nie przewiduje podniesienia opłat zaliczkowych z tego tytułu. Należy się jednak liczyć z większymi dopłatami lub mniejszymi zwrotami z tytułu rozliczenia centralnego ogrzewania i podgrzania wody – czytamy.
– Aktualnie w MEC Sp. z o.o. obowiązuje taryfa zatwierdzona Decyzją Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki Nr OKA.4210.72.2019.PS z dnia 9 kwietnia 2020 r. i zmieniona decyzją OKA.4210.5.2021. S z dnia 11 lutego 2021 r. w zakresie ceny związanych z wytwarzaniem ciepła, natomiast ceny na przesyle pozostały niezmienione – wyjaśnia Renata Mikołajczak, dyrektor techniczny MEC Sp. z o.o. Średni wzrost cen, wynikający ze zmiany taryfy, wynosi 3,9%. Zmiana taryfy została wymuszona sytuacją jaka panuje na rynku uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Obecnie cena 1 tony CO2 jest na poziomie 37 euro za tonę, co dla spółki stanowi obciążenie na poziomie 15 mln złotych rocznie. W lutym br. ceny uprawnień do emisji CO2 pierwszy raz w historii przekroczyły 40 euro za tonę, po tym jak w ostatnich latach podrożały ośmiokrotnie.
Dlatego też ostrowiecki MEC intensyfikuje swe działania aby zrezygnować z węgla na rzecz ciekłego paliwa, czyli gazu.
– W ciepłowni mieszczącej się na terenie Celsy prowadzimy bardzo duże inwestycje związane z konkluzjami BAT do końca 2022 musimy dostosować instalacje do unijnych wymogów – przypomina prezes MEC, Dariusz Wojtas. Na tę chwilę zakończyliśmy proces przebudowy kotła nr 6, a w kolejce czeka już kocioł nr 5. Równocześnie trwa proces projektowy podłączenia do sieci gazowej tzw. ciepłowni szczytowej zlokalizowanej na Starym Zakładzie. Złożyliśmy też już wniosek o dostarczenie gazu do głównej ciepłowni. 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *